Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
szyszke 1
szyszki 1
szyte 2
ta 121
tabaka 5
tabake 15
tabaki 6
Frequency    [«  »]
122 bo
122 czy
121 mi
121 ta
120 az
120 sobie
117 przez
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

ta

    Part
1 Now | odmówię; a patrzeć na co ja ta będę? Jak się baby popiją, 2 Now | liść puści, właśnie jako ta różdżka Aronowa, co to o 3 Now | mieszkać poszła. Gdzie ona ta tego Cygana uznała, tego 4 Now | świeciły spode łba, choć ich ta wielce od miski nie podnosił. 5 Now | spokojnie zjeść? Zara go ta obsiedli, zara prześmieszki, 6 Now | Ustim! Ustim!" Chciałam mu ta kawałek sera pódetknać na 7 Now | niedziele; to wyschnął jak ta drzazga, sczerniał jak ta 8 Now | ta drzazga, sczerniał jak ta święta ziemia, a gadać to 9 Now | ono kobiecisko, niech ta Bóg sądzi, położyło na szczebelku 10 Now | obłachmanił, a nie brał. A ta żorota to go tak zjadła, 11 Now | żałości.~Ano, dobyli go ta koniarki drągami z onej 12 Now | i dobrze. Z pięć dni to ta było tego rejwachu, go 13 Now | takiego pochowu! Mogiły mu też ta wielce nie fundowali, tylko 14 Now | cóż matka?~- Matce to my ta nijakiego orędzia nie dawali. 15 Now | cud boski! Runęła tak jak ta kłoda - w sam środek ognia, 16 Now | ognia, w sam środek, jak ta powięź słomy... Zrobił się 17 Now | wrzask, krzyk; odciągnęli ta ludzie, zaczęli wodą z rowu 18 Now | staje się jękiem niemal. Ta dusza ludzka, dusza starego 19 Now | bardziej jednak był poruszony sprawą, niż to chciał dziecku 20 Now | przymusem widocznym.~Zły był, że ta rozmowa toczyła się przy 21 Now | swoje wykręty! Przecież ta jedlina i ta brzezina to 22 Now | wykręty! Przecież ta jedlina i ta brzezina to nasze, w naszym 23 Now | tak w to miasto urósł, jak ta brzezina w lesie! Zjadł 24 Now | swą mową.~- Nu, a gdzie ta zapłata moja jest? Ta zapłata 25 Now | gdzie ta zapłata moja jest? Ta zapłata moja jest w szkole 26 Now | dobrodziej myśli, że jak ta cegła z dachu leci, to una 27 Now | i tym, co po to liżą, co ta położone jest, nie będą 28 Now | trzewiku. Uważał Jednak, że ta postawa Żyda jest wobec 29 Now | postawię albo krzyzik. Już ta po inszych izbach stoi... 30 Now | stłuczenia. Tu wybuchła ta dzika żądza pastwienia się, 31 Now | Twarz studenta była już samą co zwykle, dziobatą, 32 Now | niebezpieczeństwo nie grozi.~Ta nieruchomość i to milczenie 33 Now | razem odpowiedział, że się ta robota koło żwiru skończyła 34 Now | żebyśmy sobie poszli.~Tak nam ta wyprawa zasmakowała, żeśmy 35 Now | stękasz...~Był kożuch, nie ma, ta i straszna historia! Cóż 36 Now | uszczęśliwieni, że się jeszcze ta sprawa nie kończy. "Handel" 37 Now | wtedy śliczna była... Jak ta róża w kwiecie...~Felek 38 Now | Mostowiaków nie wyprawiają z kobyłą! A toć to czyste 39 Now | Wicek! - mawiał Felek. - Co ta szkapa takiego w tym ślepiu 40 Now | że nas Bóg ciężko dotknął chorobą. Myślę, żem ci się 41 Now | rozśmiał się pytając.~- Łogawa! Ta kobyla łogawa! - krzyknął 42 Now | dopłacisz workiem...~- Ja ta nie machlerz! - rzekł porywczo 43 Now | ręce latać zaczęły- - Ja ta nikogo omachlować nie chcę! 44 Now | kupił i taka je. U mnie ta nie oślepła.~- He, he, he!... - 45 Now | ślepa szkapa lepsza je niż ta widząca. A to kobyla drożna 46 Now | nam w myśli postało, po co ta szkapa do nas przyszła, 47 Now | Mniemać by można, że cała ta wspaniałość, cały przepych 48 Now | surowości skłania: okolicznością jest. że przedmioty- stanowiące 49 Now | To rozpytywanie chłopaka, ta kupka wywołanych nie wiadomo 50 Now | czego, zdawać się mogło, że ta wyciągnięta ręka dotknęła 51 Now | Chłopak był w siódmym niebie. Ta indagacja podobała mu się 52 Now | chłopskiej karnej sprawy; a ta kupka obdartych i znędzniałych 53 Now | nikogo nie zajmują zgoła.~Ta oderwaność nie tylko udzieliła 54 Now | na kradzież z włamaniem. Ta ostatnia należy do kategorii 55 Now | było nareszcie skończyć z mizerią!~Rzecz oczywista 56 Obra| ruchach i postawie idzie cera. Ta w pierwszym roku bywa blada, 57 Obra| powiecie? - zapytał udobruchany oznaką pokory dygnitarz.~- 58 Obra| splunął mówca, a retoryczna ta figura pobudziła deputatów 59 Obra| wybuchnąć.~Po chwili znowu ta sama historia. Za kwadrans - 60 Obra| uszy przechodzi drążek. Ta sama mdła woń, silniejsza 61 Obra| zniżywszy głos nieco -jak była ta wojna, niby turecka, to 62 Obra| coś. Tak mieszkał on tu z panną w mieście jakieś czasy, 63 Obra| ciągnąć, na wieś. A już mu się ta panna uprzykrzyła. Jak mu 64 Obra| wójt łapać. Pobił ta on wójt, poturbował, bo 65 Obra| pod numerem robisz?~- Ja ta nijakiej rewolucji nie robię, 66 Obra| ważniejszymi sprawami.~I ta kancelaryjna taktyka obcą 67 Obra| innych i że pomimo to sztuka ta odgrywała się z całą powagą 68 Obra| siedzi, a do inszych to mu ta nic! Żeby ja miał nad każdym 69 Obra| ziemi, hu! hu!... Niech ta dziesięć razy bez dzień 70 Obra| tylko zerkając, jak mu się ta sztuka udaje.~Dosyć! Dosyć 71 Obra| miesiącu wrześniu rb.~Sprawa ta po wysłuchaniu oskarżonego 72 Obra| Publiczność jest niezwykle zajęta nader sensacyjną sprawą, 73 Obra| palce rzekł:~- Phi!... Cóż ta już Onufrowi! Wczora minął 74 Obra| I cóż to było?~- Cóż ta miało być! Bieda była i 75 Obra| aresztanty tłuką?" ,,A niech mnie ta tłuką - peda - niech i zatłuką, 76 Obra| koszuli stoi i trzęsie się jak ta osika w boru. Tak wielmożny, 77 Obra| tak mówił dalej:~- Ale mu ta i tak nie plażyło. Jedzenie 78 Obra| kościach, a tak sczerniał jak ta święta ziemia. go też 79 Obra| żyjącego gadał i różnie go ta nazywał, że i rodzony ojciec 80 Obra| nie... pomylił się. To nie ta! To gorsza! Podnosi tedy 81 Obra| Czy to nie tamta? Czyżby ta właśnie była gorsza?~Interesowani 82 Obra| licytacji. I tak sprawa ta przeciągnęła się nad miarę 83 Obra| powiedzieć.~Ale przemowa ta okazuje się przedwczesną. - 84 Obra| wrócili i rzeczy dobyli, a ta niegodziwa mówi: kapelusz 85 Obra| Tak potem, jak przyszła ta sprawa, prowadzą mnie do 86 Obra| politykują. Co prawda, polityka ta obraca się zwykle w sferze 87 Obra| krzesła dziesięć groszy. Ta, która sześciu wypleść nie 88 Obra| czyste koszule, a wracając samą drogą, zabiera brudne, 89 Obra| gospodyniom naszym, ale ta, która się praktykuje w 90 Obra| kartofle z barszczem. Kiedy ta pożądana okoliczność zejdzie 91 Obra| wszystkie głowy.~Reforma ta tu właściwie dała się przeprowadzić 92 Obra| się głośno, była to bowiem ta sama Pudłoska, którą już 93 Obra| niebie, nie na syna była ta trucizna, ino na szczura 94 Obra| Jak Bozię kocham...~Stara ta baba skazana była na sześć 95 Obra| trzęsły się coraz bardziej. Ta nie przemówiła ani słówka, 96 Obra| cztery kobiety. Gromadka ta uformowała prostokąt i stanęła 97 Wier| cięży na świecie -~Kosa ta chyba, co zwisła z ramienia,~ 98 Wier| kratką.~ ~A dziwna była ta sala sądowa,~Wielka i pusta, 99 Wier| drżenie tajemnicze,~Jakby ta sala pusta była tronem,~ 100 Wier| sukmaną.~ ~Posępna rzecz jest ta siwa siermięga,~Przesiąkła 101 Wier| i ziemię poruszy.~ ~Zima ta ciężka była. Śnieżne duchy~ 102 Wier| wietrznej zamieci!~Zima ta ciężka była. Na kominie~ 103 Wier| zmierzch zapadł czarny,~Jako ta czarna dola...~Któż dziecku 104 Dzie| SZŁA WISŁA DO MORZA~ ~A ta śliczna Wisła~Na Śląsku 105 1 | z piersi mi się rwało~Za dziewiczą, milczącą i białą.~ 106 1 | II~ ~...Jeszcze ta ręka przejrzysta i biała~ 107 1 | śmiałem pytać, gdzie wiedzie ta droga.~I tak nam wzeszło 108 1 | od mogilnych lochów!~Że ta, co niegdyś po synów pogrzebie~ 109 1 | moim zasłonięta,~Skargą ciemna, a łzami przejrzysta,~ 110 1 | a łzami przejrzysta,~I żałobą przeciw Bogu święta.~ 111 1 | i do ust przybliżył.~ ~A ta, którąśmy mijali, zagroda,~ 112 1 | oślepłym prochami,~Szedłem drogą krzyżową i czarną,~ 113 1 | ten ciebie~I próżna miłość ta, i ta ofiara!~Ty jad przekleństwa 114 1 | ciebie~I próżna miłość ta, i ta ofiara!~Ty jad przekleństwa 115 1 | zgasiło za sobą.~ ~A wtedy pod siną, trupią zorzą~Rozbrzmiało 116 1 | czasach poczęcia i rodu.~A ta oddanych ma sobie mogiła,~ 117 1 | głowie!~To byli... Chryste! się hańbą spalę...~Nie! 118 1 | ziemi...~I nie wiem, skąd ta upiorna odwaga~I bezwstyd 119 1 | trzylatek może, taki lniany~Jak ta kądziołka, i dzieweczka 120 1 | do Boga~Apelujący stał, z łzą na rzęsie~I z głową 121 1 | oczu moich mnie rzuciła~Z , co mi gwiazdą na drodze


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License