Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mglawem 1
mgle 3
mglista 2
mi 121
mial 75
miala 33
mialam 2
Frequency    [«  »]
134 tym
122 bo
122 czy
121 mi
121 ta
120 az
120 sobie
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

mi

    Part
1 Now | przerzec nie zdążyła, a tu mi, pani moja, w oczach cości 2 Now | żem na kolana padła, jakby mi kto nogi podciął, i bić 3 Now | cofając łokcie. - Nu, to niech mi tak od razu pan dobrodziej 4 Now | natrętnego owadu opędzał.~- Niech mi pan dobrodziej nie powie 5 Now | złość się obraca... Chce mi pan dobrodziej wierzyć? 6 Now | ospowatej twarzy.~- Wara mi od tego Żyda! - warknął 7 Now | chciał tedy "handel", którego mi ojciec zawołać kazał, o 8 Now | się od pieca położyć, ale mi się już z Felkiem zaczynać 9 Now | siebie wzięli. Zrazu zdawało mi się. że mi głowa gdzieś 10 Now | Zrazu zdawało mi się. że mi głowa gdzieś z karku ucieka- 11 Now | Felek. - O, proszę ojca, jak mi to gorąco,~I wystawił swoje 12 Now | placu więcej zrobiło, więc mi Felek dał sójkę w bok, ja 13 Now | czekałem jeszcze chwilę, ale mi okrutnie pilno było, bo 14 Now | odliczył i po węgle biec mi kazał.~Kiedym wrócił, ,, 15 Now | po mięso dla matki. Kości mi tylko ojciec za trojaka 16 Now | straszna historia! Cóż to? Da mi kożuch jeść albo za mnie 17 Now | gadała? Cóż to, przykrzy mi się, czy co? Czy my to tylko 18 Now | Felek ambitny był i nigdy mi o włos .przed sobą nie dał.~ 19 Now | słuchając tego jęku. Zdawało mi się, że jęknęły węgły naszej 20 Now | zimno, że głodny, kazała mi matka bieżeć do stróżki 21 Now | kupować, to se nowe kupię! Co mi tam po starym gracie!~Kiedym 22 Now | kratkę suknię i okrutnie mi się potem bez ciebie cniło, 23 Now | mogłem, a w głowie ciągle mi coś grało, to smutno, to 24 Now | smutno, to wesoło. Śniły mi się też różności do białego 25 Now | skamieniały.~Dopiero Felek taka mi sójkę w buk wsadził, że 26 Now | Słyszysz. Wicek! - krzyknął mi w samo ucho.~A toćżem nie 27 Now | znów mnie pięścią w bok, mi świeczki w oczach stanęły. 28 Now | rękaw, jako że bezpieczniej mi się zdało bliżej drzwi się 29 Now | do tabaki sięgnął. -Tak mi też, kumeńku, mów! Ślepa!... 30 Now | krzyknął:~- A nie pójdziecie wy mi stąd, psienogi?...~Dmuchnęliśmy 31 Now | odwrócił się nagle:~- Ani mi nosem za próg! - krzyknął 32 Now | ukłonie.~Cały ten dzień było mi tak, jakby mi kto do ucha 33 Now | dzień było mi tak, jakby mi kto do ucha szeptał: ,,Nie 34 Now | wycierałem pięściami oczy, bo mi się okrutnie płakać chciało.~ 35 Now | na nią patrzył, zdawało mi się. że spod rzęsów za Piotrusiem 36 Now | rżenie.~Zerwałem się; serce mi biło jak młotem.~Rżenie 37 Now | na gwałt odziewać, a tak mi ręce latały, żem do żadnego 38 Now | przedmiotu i winy powierzonych mi klientów bynajmniej zmniejszać 39 Now | prokuratora nie dozwala mi nawet tej alternatywy. Skoro 40 Now | nie jadam wcale; sprawia mi ono gorycz w ustach i palenie 41 Now | pana prezydującego.~- Boh mi ! A jaka jasność! Jakie 42 Now | pan prokurator dostarczył mi w światłym przemówieniu 43 Now | głosem:~- Wysoki Sąd darować mi raczy. Przestraszyłem się. 44 Obra| przemówiła nagle Janowa - tak mi się coś w oczach migło jakby 45 Obra| jak pijawki wiszą.~- A tak mi się coś siwego migło między 46 Obra| jednostajną piosenkę.~- Ale!... Co mi się miało przewidzieć? Przecie 47 Obra| klasnąwszy w dłonie. - Jak mi Bóg miły, takom go widziała. 48 Obra| takom go widziała. Ino mi się mignął... Jeszcze myślałam, 49 Obra| dowiedzieć wedle wyroku, bo może mi się już skończył.~- Cóż 50 Obra| bytności w więzieniu znów mi wypadło przechodzić przez 51 Obra| brzmiących wyrazów w nie znanym mi języku...~Nagle wzrok jej 52 Obra| umiesz, i przyprowadzić mi tu ich obu! Natychmiast! 53 Obra| wobec trzecich osób, rzucił mi też z fotela swego kilka 54 Obra| rewolucji nie robię, tylko mi poszło o spanie. Spać każdy 55 Obra| kancelaryjna taktyka obcą mi nic była. Wyznać nawet muszę, 56 Obra| ukradł, to swoja rzecz, to mi nie pierwsze! A z takim 57 Obra| świętokrzyskim graniczyć mi nie potrza! Pan strażnik 58 Obra| wielmożnego pana fatygował? A czy mi to wielmożnego pana zdrowie 59 Obra| matkę!... hu! hu! hu!... Bo mi wielmożny pan za matkę stoi 60 Obra| bez wielmożnego pana! Żeby mi srebro, złoto dawali, żebym 61 Obra| zobaczył, hu! hu!... to mi tak było, jakbym się na 62 Obra| porządnych ludzi liczyłem, a ty mi taki zawód, taki wstyd robisz! 63 Obra| Ruszaj pod numer i żeby mi tam było spokojnie! Rozumiesz?~- 64 Obra| miłosierne serce ma, zaraz mi kazał świecę wziąć, zapalić 65 Obra| a do roboty nie będzie mi go wolno napędzić?~- No 66 Obra| aresztantki z nie znanego mi powodu powszechnie nazywali " 67 Obra| wszystkie, a kamery ukazały mi jednostajne swoje wnętrza.~ 68 Obra| wielmożnym", oto wyrażenie, które mi się z początku zdawało dość 69 Obra| pewnej wyższości. Zdarzało mi się nawet nieraz słyszeć, 70 Obra| ubrania. Otóż opowiadała mi ona, w jaki sposób tutaj 71 Obra| proszą, tak się modlą, mi się serce kraje! A sędzia 72 Obra| czerwoną chustkę, położyła mi na kolanach.~Muszę wyznać, 73 Obra| wzdrygnęłam się mimo woli. Głos mi się targnął, gorąco uderzyło 74 Obra| stało - nie wiem, ale jest mi smutno, ile razy o niej 75 Obra| spać można, l zaraz zaczęła mi opowiadać, że jej czegoś 76 Obra| nieszczęściem. Wyznać tu muszę, mi było przykro bardzo przechodzić 77 Obra| na równe nogi. To odjęło mi ochotę do rozmowy, a na 78 Obra| z owych czasów pozostały mi wspomnienia nader przykre, 79 Obra| Jakże to było?~- Ano, matka mi kazała po węgle iść, było 80 Obra| powiedziałem. Ino, że mi zaraz dali w kark, że niby 81 Obra| A co robić? - odparł mi na to. - Teraz wolna etaka 82 Wier| O. błogosławiony~Bądź Ty mi, Chryste, co przebite ręce~ 83 Wier| świerszczyku cichy!~A tak mi zamrzesz jeszcze przed zimą,~ 84 Wier| ty robaczku marny!~A tak mi przyjdzie twoją główeńkę~ 85 Wier| jeszcze uda...~A teraz precz mi rozpowiadajcie,~Jakie to 86 Dzie| sianie.~- Właśnie porwał mi śniadanie...~Idzie ojciec, 87 Dzie| mam płaszczyk nowy;~Szyły mi go dwa chrabąszcze,~A krajały 88 Dzie| Moja kumo jedyna,~Czy mi pajak nowina?~Śmiech doprawdy 89 Dzie| bierze...~Pająk... także mi zwierzę!~ ~- Żebyś, kumo 90 Dzie| Moja kumo jedyna,~Czy mi pająk nowina?~ ~Prawi jedna, 91 1 | nagle~Gorący oddech, co mi podniósł włosy.~Jak łódź. 92 1 | Ledwom uczuł, już była mi droga,~Już mi szły od niej 93 1 | już była mi droga,~Już mi szły od niej moc jakaś i 94 1 | Już serce drżące z piersi mi się rwało~Za dziewiczą, 95 1 | powietrzu był całem,~Że mi głos omdlał, zgasł, a idąc, 96 1 | Wtem biały anioł, co mi przewodniczył,~Przejrzystym 97 1 | Przejrzystym palcem wskazał mi twarz jedne...~Była tak 98 1 | A kiedym milczał, rzekła mi:~- Straceni.~ ~ 99 1 | V~ ~O, daj mi jeszcze raz przebyć ze sobą~ 100 1 | pokrytą żałobą,~O, daj mi jeszcze raz w drogi iść 101 1 | od krwi czerwone,~I raz mi jeszcze daj na nie się rzucić~ 102 1 | Dym mnie ogarnął i żarł mi źrenice~I same nogi niosły 103 1 | jęczą...~Zmiłuj się! Twarz mi nakryj szat twych tęczą,~ ~ 104 1 | bok pchnięty...~ ~I złamał mi się głos, i padłem z płaczem~ 105 1 | nie wypowiem usty,~Jakie mi drogę zabiegły obrazy~I 106 1 | Blasków zachodnich, i zdał mi się krwawić~Pięciu ranami 107 1 | płaczu~I usta ziemi mówią mi: "Tułaczu"...~ ~A jeśli 108 1 | troski i nudności,~Jaka mi od nich do szpiku szła kości.~ ~ 109 1 | Przestałem liczyć, bo wstały mi włosy,~Jak kiedy burza łan 110 1 | pogrzebani!~ ~A ona: - Nie jest mi to dozwolonym,~Ale ci wszyscy 111 1 | ciał okropna, sina.~I zdało mi się, że noc sama drżąca~ 112 1 | wiedziałem, gdzie stąpić mi nogą,~Bo wszędzie była krew, 113 1 | gromem nie błyska.~ ~Jeszcze mi oczy po izbie szły kołem~ 114 1 | Na ten jęk cichy powstały mi włosy.~ ~Bo szedł nie z 115 1 | szaleństwo~Przez piersi szły mi z takim dzikim krzykiem,~ 116 1 | mówią ludzie starzy,~Niechaj mi uszy napełni zgrzytaniem~ 117 1 | Tych nie oglądam, które mi tam były~Zjawione, bobym 118 1 | XI~ ~Nikt mi już nigdy z duszy nie wyrzuci~ 119 1 | wyrzuci~Tego, co krwawi i co mi smuci...,~Nikt mi już 120 1 | co mi smuci...,~Nikt mi już nigdy sprzed oczu nie 121 1 | moich mnie rzuciła~Z , co mi gwiazdą na drodze tej była.~ ~


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License