Part
1 Now | Paciorek święty to ja i tu sobie, nie wymawiając Panu Jezusowi,
2 Now | że choć i mogiły, to tam sobie naród inaczej funduje. Tu
3 Now | naród inaczej funduje. Tu sobie mogiłka zwyczajna, z piasku
4 Now | A tam, pani moja, to sobie mały duży "przykładziny"
5 Now | uwidzą!" On nic. Zapłakało sobie tedy ono kobiecisko, niech
6 Now | chłopaczysko trochę porzeźwieje w sobie, to znów mu tam który oczy
7 Now | chodził jak ten cień, sam sobie niepodobny, skóra tylko
8 Now | Ten cierń kolący więcej w sobie miazgi ma niżeli on ciała.
9 Now | się tak ono chłopaczysko w sobie, mocowało, aż też pod jesień
10 Now | takiego samozbójnika, co sam sobie śmierć robi. Ino żem mu
11 Now | gałęzie, tleją, zwijają się w sobie jakoby gadziny, skwierczą
12 Now | wytartym chodniku, pokazując sobie zakupione jarzyny, skarżąc
13 Now | jakby odrębnym, zamkniętym w sobie światem.~Świata tego drobne
14 Now | skrawki papieru, z których sobie jej chłopaki sporządzają
15 Now | lat rześki jest jeszcze w sobie. Spokój i powaga maluje
16 Now | dymek ma i to jeszcze w sobie szczególnego, że widać w
17 Now | świątecznie.~Stary Mendel ma na sobie wytarty już nieco, ale jeszcze
18 Now | szabasowym światłem izby, robili sobie z tej modlitwy śmiechy i
19 Now | piękna rzecz! Ty to pamiętaj sobie! A teraz się ucz, żeby ty
20 Now | przetrawił on tej goryczy w sobie i przez noc widocznie, gdyż
21 Now | dobrze, tak dawno znaną sobie uliczkę. Pod wpływem też
22 Now | gwizdanie to miało coś w sobie ze świstu przytłoczonej
23 Now | śledź, to un tylko główkę sobie urwał, a całego śledzia
24 Now | pierwszy raz przypominając sobie obecność chłopca. A gdy
25 Now | studenta, skurczony, zebrany w sobie, syczący, parskający i trzęsący
26 Now | Jak uny miłosierdzia w sobie nie mają, jak uny cudzej
27 Now | oni mogą.~Spojrzeliśmy po sobie. Dwie złote iskry zabłysły
28 Now | było na siennik, któryśmy sobie ułożyli w kąciku za piecem.
29 Now | nawykł, ale potem podłożyłem sobie łokieć i dobrze.~- Czymże
30 Now | znalazł guzik blaszany, który sobie zaraz na rękawie przyszył,
31 Now | trzygroszniak nam dał, żebyśmy sobie poszli.~Tak nam ta wyprawa
32 Now | naszego siennika i siadł sobie na niej, matka też się obróciła,
33 Now | zdrowe czasy przysięgali sobie, a na te chore to nie? Czy
34 Now | się między sobą. wyrywali sobie moździerz i nasze żelazko,
35 Now | tłumionego śmiechu i dla ulżenia sobie wywinął pysznego kozła.~
36 Now | nieco słuchając, kazała sobie Piotrusia podać do~łóżka,
37 Now | dodał po chwili -jak sobie człowiek tak wszystko jedno
38 Now | zawsze są, bo są. Wyobrazić sobie po prostu nie mogłem ani
39 Now | tego. Zaraz też zaczęli sobie rękę dawać pan Łukasz przez
40 Now | powlekał i podobnymi je sobie czynił jeden wspólny wyraz
41 Now | na stole krzyż skupiał w sobie promienie świecznika, odbite
42 Now | pobłażliwość, taką miękkość w sobie czuł, a tak ostro palnął!~
43 Now | zdusił! A?...~Roześmiał się w sobie z cicha, machnął ręką i
44 Now | szeptem zmieszane. Woźny tym sobie bynajmniej nie turbował
45 Now | co mówi poważnie, ma w sobie coś ze smutnego żartu, i
46 Now | poręcz fotela, co można było sobie tak i siak tłumaczyć, skłonił
47 Now | na prawe, rzekł:~Pozwalam sobie wniosek mój ponowić i najusilniej
48 Now | dworskie źrebce pasa, miarkuje sobie, że kiedy ich tu w taką
49 Now | by mu było, ale myśli w sobie to wszystko i uśmiecha się
50 Now | głowę i zaczyna przypominać sobie. Jest chudy i długi; podniesiona
51 Now | się sama broni- Pozwolę sobie punkt ten podjąć i powtórzyć
52 Now | nie wymyślają, pięknie sobie siedzą, spokojnie. A co
53 Now | cielęta w kojcu, a on tu sobie przed samym~stołem, przed
54 Now | mocno akcentowana. miała w sobie rytm ujarzmionego i powstrzymywanego
55 Now | która zazwyczaj nosi na sobie obciążającą cechę rabunku;
56 Now | patrzył za nimi z właściwym sobie uśmiechem; dostrzegł go
57 Obra| dwóch, po trzech, na pięty sobie niemal następując- Większa
58 Obra| tylko zachowują właściwą sobie postawę jeszcze w trzecim
59 Obra| i wątłe; ustawione przy sobie stopy rozwierają się pod
60 Obra| Aresztanci spojrzeli po sobie. Cygana nie było.~- A to
61 Obra| Na szczęście przypomniał sobie, że czytał gdzieś niedawno,
62 Obra| obecny i nagle przerywa sobie od niechcenia pytaniem,
63 Obra| który też z właściwym sobie pięknym, okrągłym gestem
64 Obra| Murzyny nie Murzyny, aż jeden sobie i pannę przywiózł. Od rodziców
65 Obra| wielka, ciężka, skurczona w sobie postać przypominała wołu,
66 Obra| każdy musi.~Przygasł już w sobie, ale mówił jeszcze ostrym,
67 Obra| kancelarię! Masz mnie! A samemu sobie sprawiedliwości robić tu
68 Obra| jesień, hu! hu! hu!... tom sobie rady nie mógł dać bez wielmożnego
69 Obra| pozwolił, ale przypomniałam sobie, że - sam krasomówca - w
70 Obra| jakby, znudzony znanym sobie widowiskiem, usypiał; głowa
71 Obra| powszechnie, dlaczego Onufer innej sobie służby nie szuka, ale źle
72 Obra| nie chorował, tylko tak sobie co nieco do głowy dopuszczał,
73 Obra| drugiej strony co i raz miano sobie coś do powiedzenia; czasem
74 Obra| interesowanym i u balasków miejsca sobie szukał. Człowiek może się
75 Obra| które po licytacji znów sobie odbierze. Stary Kuntz umie
76 Obra| Stary Wünderli spogląda po sobie najpierw, potem po sali
77 Obra| Obejrzano się: nie dowierzano sobie. Zazwyczaj opuszczano po
78 Obra| chcieli, nie mogli spojrzeć sobie oko w oko. Cisza trwa dłużej
79 Obra| Tego, iż cieszy się, że sobie wszyscy raz do licha pójdą,
80 Obra| Miesza się, spogląda po sobie, zaczyna szybko mrugać czerwonymi
81 Obra| wielkie czerwone ręce - bierze sobie za marny grosz taki ciężar
82 Obra| zaciśnięte w kułak; miejsca sobie wszakże robić bynajmniej
83 Obra| psuje. A co mu tam, byle sobie nie psuł. Niech każdy pilnuje
84 Obra| trząsł! To ty, głupia, myślę sobie, za gałgany chwytałaś, a
85 Obra| nie wyraża się inaczej o sobie, jak tylko że "popadła"
86 Obra| Kiedy więzień upatrzył sobie bogdankę, posyłał jej, mniejsza
87 Obra| gryzącym słówkiem, jakiego sobie przecież od czasu do czasu
88 Obra| nazwiska jej przypomnieć już sobie nie mogę - która miała różę
89 Obra| Mając grosz częsty, mleko sobie kupuje na śniadanie albo
90 Obra| skarbowe koszule i same je sobie pod numerem piorą.~Różne
91 Obra| na górę, gdzie zaraz ma sobie udzieloną odpowiednią pomoc,
92 Obra| z sobą ani trzymać przy sobie "pod numerem" nie wolno.
93 Obra| dowód zaufania zasłużyć sobie w więzieniu nie umiała,
94 Obra| kancelarii i puszczają wolno, aby sobie poszukała roboty. Jeśli
95 Obra| Tam był świat cały sam w sobie, dziwny, oryginalny, zaciekawiający
96 Obra| strony szereg przeciwległych sobie drzwi, w które wpierw nosem
97 Obra| odgłosu, żywo przypomniałam sobie ów wiersz Heinego, gdzie
98 Obra| Ona to umiała utaić przy sobie w więzieniu taką ilość arszeniku,
99 Obra| którego spożywania zrobiła sobie rodzaj sportu, że kiedy
100 Obra| było to źródłem - łatwiej sobie wyobrazić, niźli opowiedzieć. -
101 Obra| jej trwania, ci nawet, co sobie mieli najwięcej do powiedzenia.~
102 Wier| wzniósł do góry~I myślał sobie: „Czemu to, mój Boże,~Choć
103 Wier| i zadumy warta,~I sama w sobie taka żałośliwa,~Jakby nie
104 Wier| przewieją~I rozbłękitni się w sobie wiek słońca,~O tej siermiędze
105 Wier| pełniuśkie kłosy,~Aż kładą się po sobie!~ ~A jęczmień to ci taki
106 Wier| bokiem modra struga,~A słonko sobie po niebie chodzi~I złotem
107 Wier| dzwoneczków jasnych!~ ~A owczarz sobie pod lasem stoi,~Siwe owieczki
108 Wier| A kto tam przejdzie, ten sobie westchnie~I szepce swe pacierze...~ ~
109 Dzie| mała~Polna myszka siedzi sobie~I ząbkami serek skrobie!...~ ~
110 Dzie| ranka do wieczora~Gniazdka sobie szuka.~Kuku! Kuku!~Gniazdka
111 Dzie| szuka.~Kuku! Kuku!~Gniazdka sobie szuka.~ ~- A ty, kukułeczko,~
112 1 | żaru, i drżenia,~I pędu w sobie...~Przede mną, u proga,~
113 1 | na nią strwożyłem się w sobie~I rzekłem: - Oto jest z
114 1 | onej jodły,~Która, drżąc w sobie, dawała szum mały,~Poznałem,
115 1 | i rodu.~A ta oddanych ma sobie mogiła,~A ziemia znów jest
116 1 | onych mozołem~I czułem w sobie krzyki i lamenty~Ducha,
117 1 | gdzieś wtórem;~I tak ku sobie te psy w pole wyły~Na wielki,
118 1 | czyste powietrze~I choć sam w sobie strzegę tajemnicy,~Czuję,
119 1 | śmierci gmachów,~A pełnym w sobie żałości i trwogi,~I jasność
120 1 | odpocznienia nie najduje sobie,~Bo potop krwi jest na całym
|