Part
1 Now | i dziobaty. Ano, jak się też to do nas doniosło, tak
2 Now | prześmieszki, zara dogadywki, tak też rżnął łyżkę, zabrał się
3 Now | chłopaczysko w sobie, mocowało, aż też pod jesień jakoś wzięło
4 Now | było tego rejwachu, aż go też i pochowali na rozstaju
5 Now | takiego pochowu! Mogiły mu też ta wielce nie fundowali,
6 Now | obrządek ludzie mają. Aż też przyszły Zaduszki, niby
7 Now | dokolusieńka, dzieciaków się też tam nabrało skądciś jak
8 Now | jakby krwawiący... A ludzie też czapki pozdejmowali, pacierz
9 Now | zamiata ulicę nową swoją, czy też starą miotłą.~I jak tego
10 Now | mieszając farby.~I jego też znają tu wszyscy. Obcy człowiek
11 Now | dusza starego Żyda, ma też smutki swoje i tęsknoty,
12 Now | nieustanną troskę. Wybiera też dla niego najlepsze kawałki
13 Now | dźwiganiem tornistra; ma też dużo zadań na jutro. Powłóczy
14 Now | tobie książki kupował, to też nie na to, co by ty głupi
15 Now | sobie uliczkę. Pod wpływem też tego rozdrażnienia zapewne
16 Now | chleba, prawda jest. Wypił też wody, i to prawda jest.
17 Now | introligator odpowiedzi też nie czekał, tylko mówił
18 Now | tańce bywa i swego smutku też ma, to panu dobrodziejowi
19 Now | wszystkich nakrył, i ze Żydami też!~Odwrócił się bokiem i spojrzał
20 Now | wielgie urzędy, i pieniądze też. nu. to jeden wlizie na
21 Now | dziwowali, a krzyczeć to uni też nie będą. Co na nasz słup
22 Now | jeden podniosę i ten drugi też podniosę. Mój grzbiet już
23 Now | głodu jest. i dużo mogiłki też...~I nie na tym mądrość
24 Now | liczy i te ziarna w kłosie też...~Trząsł siwą brodą, coraz
25 Now | i takie dziecko niewinne też jak świętość będzie. Pójdź,
26 Now | herbatę gotował. Usnęliśmy też zaraz. Ale nad ranem zrobiło
27 Now | na swoją pościel. Zaraz też nam się placu więcej zrobiło,
28 Now | Felek dał sójkę w bok, ja mu też i odwróciwszy się od siebie
29 Now | czy matka zdrowsza. Zaraz też zaczął chodzić po izbie,
30 Now | bo okrasy brakło; chleb też się jakoś skończył, a Piotruś
31 Now | chrząknąłem raz trzeci. Jak się też ojciec nie odwróci, łąk
32 Now | próg nie padł, a "handel" też wyszedł nie bawiąc i na
33 Now | śniadanie krajała. Od tej też chwili żelazko niezmiernie
34 Now | płaszcz, o którym ojciec też mówił, że jest raz na całe
35 Now | pogładził ręką i dodał:~- A też z ciebie, Anulku, krzywe
36 Now | siadł sobie na niej, matka też się obróciła, żeby na ogień
37 Now | jak chusta; ciężkie kaszle też na nią przychodziły coraz
38 Now | śniadania nie jedli: a obiadu to też nie było. Myślałem, że mnie
39 Now | Moździerz? - powtórzyłem też szeptem nachylając się ku
40 Now | jak ryba w wodę. Zaraz tez we dwóch polecieliśmy na
41 Now | szesnaście groszy; mówił też, że moździerz to się i na
42 Now | matczynej omowy. Odęła się też zaraz jak karmelicka bania.~-
43 Now | latałem. Garnek żelazny też jeszcze był. aleśmy rzadko
44 Now | to wesoło. Śniły mi się też różności do białego rana.
45 Now | nijakiej roboty nie ma. piasku też licho co odchodzi, na plecach
46 Now | mogłem ani jej początku, ani też jej końca. Szkapa należała
47 Now | skończenie świata.~Zaraz też wyleciawszy do sieni, palnąłem
48 Now | me pisnął nawet.~Zaraz też nam się po tej dzierce lżej
49 Now | nocach nas budził. Raz w raz też zasypiała we dnie i mimo
50 Now | szczupłej dostawało.~Weselej też było w stajence niż w izbie-
51 Now | spuszczoną głową.~- Mleka by tez jej trzeba świeżego, mięsa,
52 Now | kluska okrągłe.~- A bodaj też kumeńka!--- - rozśmiał się
53 Now | ćwiarteczka, kumeńku! I siano też drogie...~- A drogie - rzekł
54 Now | się słodko pan Łukasz -ja też tylko się pytam, boć to
55 Now | tabaki sięgnął. -Tak mi też, kumeńku, mów! Ślepa!...
56 Now | pan Łukasz. - Bogdaj cię też kumeńku, z taką mową. Toć
57 Now | nie pilnują tego. Zaraz też zaczęli sobie rękę dawać
58 Now | że bym obcemu, a jeszcze też Żydowi za żadne pieniądze
59 Now | która mnie straszyła; czułem też, że zimne miała ręce, gdy
60 Now | bernardyńskich widział.~Zaraz też brzęknął cienkim głosem
61 Now | i na mnie kiwnął. Ksiądz też, trumnę pokropiwszy, z czego
62 Now | zajeździe Szyi Froima.~Nikt się też do tej "mizerii" nie śpieszył.
63 Now | wspaniale, dostojne: wszystko też wydawało się pełne dobroci
64 Now | sprawa nie obejdzie, choćby też o kozik. Wiadome rzeczy,
65 Now | zjadł ktoś z chlebem czy też zamiast chleba. Na różnicę
66 Now | panowie za stołem są żywi, czy tez tylko taka o mełka i w wątpliwości
67 Now | którym sprawa moich klientów też się sama broni- Pozwolę
68 Now | sprawiedliwości i prawdy. Nic też lepszego i pożyteczniejszego
69 Now | jedna z najświetniejszych tez prawa karnego, jakich mistrzowskim
70 Obra| chciał poczuć ciało żywe albo też przygnieść garścią serce
71 Obra| więzień na gorączkę czy też febrę umarł. Właśnie podyktował
72 Obra| całości, zapytujesz, jakie też w tej chwili książki są
73 Obra| nią sam "wielmożny", który też z właściwym sobie pięknym,
74 Obra| że nie wszystkie, choćby też najszczersze, życzenia ludzkie
75 Obra| powszednich grzechów. Nigdy też nie wypytujesz o samo więzienie,
76 Obra| dopuszczasz nigdy. Nigdy też, nawet w najpoufniejszej
77 Obra| znienacka:~- A widziała też pani "Dziką"?~- Nie, nie
78 Obra| uprzykrzyła. Jak mu się też uprzykrzyła, to on co robiący,
79 Obra| zwyciężyć nie było można... Aż też ją wielmożny tu przesadził,
80 Obra| trzecich osób, rzucił mi też z fotela swego kilka szybkich,
81 Obra| ani bezmyślnie tępa, ani też ponura, ale leżała na niej
82 Obra| ćwik.~"Wielmożny" patrzył też na niego z pobłażaniem jakie
83 Obra| człowieka zmęczonego bójką. Czuł też widać, że słuszność przy
84 Obra| widowiskiem, usypiał; głowa mu też nieco z karku zwisła, co
85 Obra| niby małe dziecko. Sypiali też raze na pawlaczu w kuchence,
86 Obra| po parę groszy.~Sierota też całym sercem do parobka
87 Obra| skóry wprzód mieli. Jak go też wielmożny obsadził na osóbku,
88 Obra| ta święta ziemia. Aż go też do lazaretu wzięli. Jak
89 Obra| lazaretu wzięli. Jak go też do lazaretu wzięli, tak
90 Obra| lepiej by nie potrafił. Aż też tak jednej nocy zmarło ono
91 Obra| coś do powiedzenia; czasem też który z ciekawych uczuwał
92 Obra| w domu, to w roli. Każdy też woli, że mu to taniej przyjdzie,
93 Obra| która by go żywić mogła, lub też ma rodzinę biedną, której
94 Obra| No, no! Ciekawa rzecz, co też gmina dać myśli za wzięcie
95 Obra| który myśli; na woźnego też rzuca w bok krótkie spojrzenia,
96 Obra| sprzedawała buty. Pamięta też, jak stary Hänzli obtarte
97 Obra| się dość szeroko i dlatego też nie ma dnia, żeby schodki
98 Obra| ciemnego: nie zdziwiłabym się też wcale, gdyby ściany były
99 Obra| bardzo młode, nie po raz też pierwszy odsiadywały karę
100 Obra| największą pociechę; one też nawzajem odpłacały jej nadzwyczajną
101 Obra| j a wsypkę jedwabną, co też tam leżała, i pcham w nią,
102 Obra| woli w swoich czynach, ani też moralnej za nie odpowiedzialności.~
103 Obra| mur oparte drzemały, albo też bezmyślnie wodziły dokoła
104 Obra| że przez sen gada. Powoli też ona sama usunęła się od
105 Obra| przemówiła do mnie ani słowa.~Ja też nie szukałam zbliżenia.
106 Obra| żniwa, szkółkę. Nieraz też słuchałam opowiadań, które
107 Obra| słuchają chciwie. Dopytują się też gorliwie bardzo o to, co
108 Obra| podłodze przy mnie, i ja też nieraz jeszcze kładłam rękę
109 Obra| co kto chciał. Kochanka też miała już, niewiele starszego
110 Obra| istne piekło. Strażnicy też, a nawet sam ,,wielmożny",
111 Obra| dziennie, rano jakaś zupa, też z kaszą, słowem, mogą nie
112 Obra| czują nieszczęście swoje. Są też biedne, niepoczytalne istoty,
113 Obra| węgle iść, było zimno, ja też poszedł. Tak ja przelazłem
114 Obra| kradł, i kuma Jędrzejowa też przyświadczyli, i stróżka...~
115 Wier| mateńko! Moja rodzona!~Jak też tam na wsi onej ?~Czy też
116 Wier| też tam na wsi onej ?~Czy też tam dzieci chodzą w słoneczku,~
117 1 | grodu hospodynem...~A on też patrzał na nią licem sinem.~ ~
|