Part
1 Now | sumował, pani moja, więcej niż przez dwie niedziele; to wyschnął
2 Now | śmierci i stoi tak czarniawa, przez pół uschnięta, z pniem spustoszonym,
3 Now | zegarmistrz z przeciwka przez otwarte okno krzyczy mu
4 Now | Straganiarka poda mu czasem przez okno rzodkiew czarną w zamian
5 Now | introligatora, a zaglądając przez nie do oświetlonej szabasowym
6 Now | on tej goryczy w sobie i przez noc widocznie, gdyż bardziej
7 Now | Zmierzchało już w izbie, kiedy przez niskie drzwi wcisnął się
8 Now | ja się Mendel nazywam, to przez to, co nas było dzieci czternaście,
9 Now | piętnaście, cały mendel. Przez to ja się Mendel nazywam1'.
10 Now | słońca wpadający do alkowy przez otwór persowej firanki kładł
11 Now | wpółgłośna klątwa wypadła mu przez ściśnięte zęby.~Stary introligator
12 Now | Oprzytomniał już zupełnie przez tę jedną chwilę.~- Dajta
13 Now | długi student, a skoczywszy przez niskie okno do izby, odepchnął
14 Now | Felek zrazu skurczył się przez sen. ale potem i on płaszcz
15 Now | Skoczyłem duchem do sieni, małom przez próg nie padł, a "handel"
16 Now | ojcu broniła, to jednak coś przez tydzień do rzeźnika co dzień
17 Now | nie wołał, co dzień choć przez drzwi zajrzał. Już nawet
18 Now | Dość go się nadźwigałem przez tyle czasu- A to ciężki,
19 Now | wspiął się na palce i ojcu przez ramię patrzył, Myślał, że
20 Now | opadających go porciętach. Przez otwartą, srodze połataną
21 Now | Cóżeś ty tak jak tyka przez ten miesiąc urósł?~- Głupi! -
22 Now | padł.~- Wiesz? - rzeki - to przez tego pędraka takem się wyciągnął
23 Now | rozdętym ziemniakami brzuchem przez izbę się toczył, wybuchnęliśmy
24 Now | kiedy się za pokrzywdzonego przez nas miał, nie mówił ,,powiem
25 Now | same zęby świeciło tu nam przez drzwi na ścieżaj otwarte,
26 Now | drożna taka, żem jak żyjący przez~tyle lat dróżniejszej nie
27 Now | sobie rękę dawać pan Łukasz przez połę swej dorożkarskiej
28 Now | dorożkarskiej kapoty, ojciec przez~Spencer, co mu w strzępach
29 Now | szlochanie.~To Felek, który się przez cały dzień szastał i nastawiał,
30 Now | rzadka, a zajrzawszy spluwali przez zęby. Istotnie, aż obrzydzenie
31 Now | w szmatce i żywi się tym przez dni trzy i cztery, bez grosza
32 Now | oścież i w tę. i w tę stronę. Przez chwilę zdawało się nawet,
33 Now | podnosi się ze stołka i przez chwilę nie wie, co począć
34 Now | spojrzał. Zdawało się nawet przez chwilę, że obojętny wzrok
35 Now | przypisuję temu wszystkiemu, przez co sprawa sama się broni.
36 Now | błysnęły ciemnym żarem. Przez chwilę trzymał je wbite
37 Now | zorganizowana w przestępnych i przez kodeks kryminalny przewidzianych
38 Now | prawo kradzież spełnioną przez jednostkę dojrzałą, inaczej
39 Now | jednostkę dojrzałą, inaczej przez małoletnią; inaczej spełnioną
40 Now | ciężkich przewinień i nawet przez małoletnich spełniona, więzieniem
41 Now | czy kradzież spełniona przez podsądnych w wiadomych okolicznościach
42 Obra| echo po sklepionym wnętrzu, przez długą wszakże chwilę nikt
43 Obra| nienaruszoną odrębność swoją przez długie lata i dopiero najstarsze,
44 Obra| nadzorca spojrzał niedbale przez ramię. Spojrzał i raptem
45 Obra| było już więcej o tym mowy.~Przez parę wszakże następnych
46 Obra| Niosą oni dość duży ceber, przez którego uszy przechodzi
47 Obra| najlepiej możecie okazać przez dobre sprawowanie się. No
48 Obra| idziesz oglądać lazaret, przez który przeprowadzają cię
49 Obra| próbujesz obraną uprzejmie przez pana nadzorcę rzodkiewkę
50 Obra| stoliczek zrobiony na imieniny przez więźniów, na stoliczku bukiet
51 Obra| odbierając jej roboty z ręki, przez co okazujesz szacunek dla
52 Obra| że pewno tęsknią do niej, przez co podnosisz ją we własnych
53 Obra| znów mi wypadło przechodzić przez korytarz, w którego głębi
54 Obra| się, odsapnął, a rzuciwszy przez zęby: "cymbał", siadł i
55 Obra| taktykę stawiania zarzutów przez elewację znałam doskonale.
56 Obra| mogło, iż wywodów Osmólca przez roztargnienie tylko słucha,
57 Obra| ponieważ oddany tam został przez opiekuna swego, a zarazem
58 Obra| został. Tak patrzę ja raz przez luft we drzwiach, a miesiąc
59 Obra| dochodzi na zegarze gminy. Przez lekką mgłę poranną przebijają
60 Obra| chwytają, żeby dopomóc nogom przez próg, a wreszcie grzbiet
61 Obra| popchnięty nieco z tyłu przez woźnego, wydobywa się szczęśliwie
62 Obra| znędzniałą postać. Stoi tak przez chwilę, mnąc w ręku stary
63 Obra| Kandydat, przedstawiony wam przez sekcję dobroczynności gminy,
64 Obra| chwilę potem widzi go jeszcze przez otwarte okno i słyszy szczebiot
65 Obra| usiłuje rozplatać misternie przez woźnego zadzierzgnięty fontaź.~-
66 Obra| ośla... barania głowa!-mówi przez zęby z naciskiem.~Historia
67 Obra| No, no! Kawał drogi!~Przez otwarte okno słychać głośne
68 Obra| patrzy; ślusarz czuje się już przez samo przybycie mleczarza
69 Obra| drżącymi rękami przełożyć przez siebie parcianą szleję.
70 Obra| ma dnia, żeby schodki owe przez baby oblężonymi nie były.~
71 Obra| w ciągu cotygodniowych, przez rok blisko trwających odwiedzin,
72 Obra| trwających odwiedzin, zajętą była przez bardzo interesujące typy.
73 Obra| małorosjanka, Kazarynowa, przez długi czas "niania" w jakimś
74 Obra| przesyłała parę skarpetek przez siebie zrobionych, jako
75 Obra| mu to udzielonym będzie. Przez cały ten czas wybranka jego
76 Obra| takie trzeba było pod strażą przez ulice iść, wymawiały się
77 Obra| pieśń przelewa się wierzchem przez te wszystkie serca. Śpiew
78 Obra| Młodsze z uwięzionych jedna przez drugą wyuczyły się różnych
79 Obra| że stęka, zrywa się, że przez sen gada. Powoli też ona
80 Obra| jedyna z aresztantek, która przez ten rok cały nie przemówiła
81 Obra| aresztantki podają jedna przez drugą swoje cynowe miseczki,
82 Obra| utrzymywany jest bardzo czysto przez "porządkową", kładą się
83 Obra| zostające "pod numerem" przez dzień cały szyją więzienną
84 Obra| czytelniczki, nie widziała przez całe życie takich obrębków
85 Obra| ubierać w kaftaniki białe, przez wzgląd na delikatniejszą
86 Obra| ohydną maską zeszpeconą przez zażywanie arszeniku. To
87 Obra| złowróżbne, nienawidzona przez wszystkich. Pomimo to jej
88 Obra| części jej żądzę złego. Nie przez to cierpiała w więzieniu,
89 Obra| więzieniu, że jest karaną, ale przez to, że nie może znaleźć
90 Obra| innych uwzględniających się przez zarząd przyczyn, nie mogą
91 Obra| jakby szukając szpary, przez którą by mógł czmychnąć.~
92 Obra| niewielkim węzełku, który się przez plecy zawiesza; a jeśli
93 Obra| gwiżdżąc wesoło i spluwając przez zęby, to na prawą, to na
94 Obra| przecież nie przemówił i słowa przez cały czas jej trwania, ci
95 Wier| kłosy~I choć nie zaznasz przez rok cały chleba...~Idź,
96 Wier| gdzie ciężkie młoty,~Grzmiąc przez dzień cały, ogłuszają duchy.~
97 Wier| duchy.~Jak senny przeszedł przez puste warsztaty,~Z głową
98 Wier| promyczek ten złoty,~Co mu przez okno upadał na głowę,~Jakby
99 Wier| chmurą ogromną o świcie,~Przez którą przebić nie mogło
100 Wier| zmierzch nad ziemią trwał przez lat tysiące...~Widział,
101 Wier| wiosenny, majowy!~Wszedł przez okienko z szybami drobnemi~
102 Wier| liściem trzęsą,~A dzień się przez nie, jak sitem, sieje~I
103 Dzie| chwycę wieloryba!~I tak przez dzień boży cały~Zuch nasz
104 1 | wartę,~Że tam jest matka.~...Przez noc tu szła całą,~Nie patrząc
105 1 | mrowiem,~I znów iść muszę przez wspomnień tych rózgi,~Z
106 1 | iskrzyce~Bomb pękających i przez gruzów kupy,~Z których sterczały
107 1 | pielgrzym, idący znad Arno~Przez kręgi piekieł. A taki nad
108 1 | o te dzieci...~Gdy wtem, przez ciemne drzew onych zielenie,~
109 1 | pod rozmach kosy.~ ~Cisza przez chwilę, potem bęben. Potem~
110 1 | księżyca.~A szliśmy wtedy przez stare cmentarze,~Nad których
111 1 | zsiniałem,~Leżał trup jeden przez izby połowę,~Jakby nie wroga
112 1 | usłyszał; a choć się zaciąłem~Przez tę noc jedną, jak wilk,
113 1 | ziemi~Trup jeszcze jeden przez pół się podźwignął,~Z twarzą
114 1 | więc psów tych, którzy tam przez rosy~Na pełny księżyc wyli
115 1 | wściekłość i szaleństwo~Przez piersi szły mi z takim dzikim
116 1 | gotyckie sklepiona, sczerniała,~Przez pół od ognisk rozpalonych
117 1 | ognisk rozpalonych krwawa,~A przez połowę w grubym mroku stała,~
|