Part
1 Now | Głownia to już tylko była. Na twarzy, na rękach, na
2 Now | uchylił kapelusza. Scena była niema, ale nad wyraz wymowna.
3 Now | Jakby u ciebie mądrość była, to by ty tego nie wstydził
4 Now | precyzji dowodzeniu swemu.~- To była pierwsza nitka, co tam w
5 Now | rękę malca.~Twarz studenta była już tą samą co zwykle, dziobatą,
6 Now | Ojciec spojrzał na matkę. Była tak osłabioną i bladą, że
7 Now | zaczęliśmy na nią chuchać, ale była zdechła.~Za każdym z tych
8 Now | żelazku mówił, jakby to była warząchew albo stara miotła.~
9 Now | drugim korale matczyne, była czarna jedwabna chustka,
10 Now | święta na szyję wiązał; była szuba matczyna z czerwoną
11 Now | matczyna z czerwoną podszewką, była żółta serweta w kwiaty na
12 Now | serweta w kwiaty na stół, była kapa na łóżko z zielonego
13 Now | dłużyło jakoś. Druga już może była albo i trzecia, kiedy matka
14 Now | mnie zawołała raz jeszcze. Była wpółpodniesiona na łóżku,
15 Now | przytrzymała za rękę. Dłoń jej była zimna, wilgotna. Dwa czy
16 Now | dłoniami po udach. Ten skok to była najlepsza sztuka w całym
17 Now | odpowiedziała, twarz jej była tak biała, jak krążek opłatka.
18 Now | dziesiątką. Co tylko która była choć trochę starta, natychmiast
19 Now | kupowali, bo wilgoć w izbie była taka. że się po ścianach
20 Now | długo medytował nad nim.~A była tego dnia duża odwilż. Z
21 Now | A jaka ty wtedy śliczna była... Jak ta róża w kwiecie...~
22 Now | ale nigdy szkapy. Toć to była cała~nasza uciecha.~Kiedy
23 Now | jeden przed drugim. Ona była ostatnią instancją w naszych
24 Now | szkapy. Jeszcze woda zimna była jak lód, a my już zawijamy
25 Now | słyszeli. Największa bieda była kiedy szkapa dla uwolnienia
26 Now | progu. A taka w nas żałość była, taka z tej żałości srogość,
27 Now | doskonale, bo taka u nas ciżba Była, jak na Ordynackiem. Jak
28 Now | Dnia tego izba sądowa była niemal pustą. Deszcz mżył
29 Now | zajrzeć, ulica na wskroś była pusta; strzelać by ma można
30 Now | w całej postaci rozlana była pewna dobroduszność, ludziom
31 Now | prokurator kończył swoją mowę.~Była to jedna z tych mów, których
32 Now | po prostu cała sprawa nie była tego warta. Pomyśleć tylko:
33 Now | samego siebie.~Niepoczesna to była figura: klienteli prawie
34 Now | kłoszeniu, lebioda nawet licha była. gorzka i robaczna.~Urwał,
35 Now | których największą silą była ich niezrównana prostota.~
36 Now | sposobem do towarzystwa. Tabaka była mocna, licho wie czym zaprawna,
37 Now | przejmującego w tej chwili. Dotąd była to rozterka, wątpliwość
38 Now | droga obrony zamkniętą nie była: zostawia mu przemówienie
39 Now | i naradzać nawet. Sprawa była jasna, czyn przyznany, okoliczności
40 Now | skradziono masło i sery, to była to kradzież z włamaniem.~
41 Obra| przechadzkę. Właściwie mówiąc nie była to przechadzka, ale raczej
42 Obra| chłopak stróża. Kapusta była w tym roku niezwykle dorodna.
43 Obra| piękny widok. Dziewczyna była młodą, rosłą, a jej rozkwitłe
44 Obra| świnia, żebym tak zdrowa była!~W tej chwili strażnik rzucił
45 Obra| tydzień. O biedny Cyganie! To była twoja pomsta!~ ~
46 Obra| zniżywszy głos nieco -jak była ta wojna, niby turecka,
47 Obra| takiej czarniawej urody była przy tym... To znów jak
48 Obra| mnie przed sobą.~Izdebka była niewielka, o jednym zakratowanym
49 Obra| spojrzała. Oryginalnie piękną była jej twarz śniada i niezmiernie
50 Obra| zachodzących oczu. Postać jej była gibka, szczupła i składna.~
51 Obra| rozsypie. Twarz jego nie była ani bezmyślnie tępa, ani
52 Obra| że go przed sobą widzi. Była to szczególna postać, która
53 Obra| kancelaryjna taktyka obcą mi nic była. Wyznać nawet muszę, że
54 Obra| palce w tabakierce trzymał. Była to sytuacja nieocenionego
55 Obra| Cóż ta miało być! Bieda była i tyle!~Obejrzał się na
56 Obra| cała ona komórka aż biała była od jasności, a tam mój Onufer
57 Obra| dopłata nie bardzo marną była. Nie może przecież niedołęgi
58 Obra| tamta? Czyżby ta właśnie była gorsza?~Interesowani marszczą
59 Obra| sali.~Ale chustka! Chustka była własnym pomysłem woźnego.
60 Obra| trwających odwiedzin, zajętą była przez bardzo interesujące
61 Obra| i brzydkim spojrzeniem, była przedmiotem namiętnego przywiązania
62 Obra| karę swoją w Serbii. Helena była już tu coś z czwartym powrotem,
63 Obra| złodziejkach. Pamiętam, była tam jedna, Jasielska, która
64 Obra| wypuśćcie ją, może głodna była, może z biedy... My już
65 Obra| świetnym pod każdym względem była małorosjanka, Kazarynowa,
66 Obra| znosić, co Bóg dał". To była filozofia, która jej dawała
67 Obra| wszystkim do serca przypadła. Była to dziewicza postać w białej
68 Obra| wdzięczności dla osoby, która była prawdziwie ich opiekuńczym
69 Obra| słucha, co mówię z innymi.~Była to Szymczakowa, znana z
70 Obra| skulona i łatając wory.~Była to ohydna baba. Tęga, barczysta,
71 Obra| niespokojne, przestraszone jakieś. Była to jedyna z aresztantek,
72 Obra| bab tych nie cierpieli.~Była tam pomiędzy nimi jedna -
73 Obra| których jakoby pokrzywdzoną była.~Wtedy Helena War.. do kłótni
74 Obra| Najzręczniejszą za owych czasów była Pekinowa, Żydówka. Wyplatała
75 Obra| jeśli tylko czysto dopraną była, wygląda jakby wyszła spod
76 Obra| gwałtu..."~Śmiertelność była podówczas w Serbii dość
77 Obra| żądzy podobania się, która była w Serbii nader silnym czynnikiem
78 Obra| coś za naszym wejściem. Była to aresztantka odsiadująca
79 Obra| zadziwiłyśmy się głośno, była to bowiem ta sama Pudłoska,
80 Obra| żyjący na niebie, nie na syna była ta trucizna, ino na szczura
81 Obra| trucizna, ino na szczura była... Syn mnie zgubił, pani
82 Obra| miny - żebym tak zdrowa była, jak mu nic nie jest. Żeby
83 Obra| Stara ta baba skazana była na sześć lat na Sybir za
84 Obra| nabrzmiała i trędowata twarz była ohydną maską zeszpeconą
85 Obra| zażywanie arszeniku. To była komediantka wytrawna, mająca
86 Obra| rodzaj sportu, że kiedy była bliską śmierci, skutkiem
87 Obra| straciła wiele na fantazji. Nie była to już warownia, brakło
88 Obra| przed oczyma.~Piąta może była rano, kiedym stanęła na
89 Obra| którymi druga owinięta była. Ponieważ nikt go o nic
90 Wier| Pomiędzy koła i śruby, i piły,~Była tak ciężką jak jego ramiona,~
91 Wier| przed kratką.~ ~A dziwna była ta sala sądowa,~Wielka i
92 Wier| tajemnicze,~Jakby ta sala pusta była tronem,~Nad którym przyszłość
93 Wier| zmartwiała,~Jak pustka była posępna i cicha,~I tylko
94 Wier| wielka,~Jakby to wody nie była kropelka,~Lecz kamień, który,
95 Wier| poruszy.~ ~Zima ta ciężka była. Śnieżne duchy~Pomiędzy
96 Wier| zamieci!~Zima ta ciężka była. Na kominie~Ogień nie co
97 1 | bieliła.~Ledwom ją uczuł, już była mi droga,~Już mi szły od
98 1 | wiek życia?... Ona taką była.~Więc patrząc na nią strwożyłem
99 1 | harf słowiczych miała,~I była jak kwiat, gdy się w rosach
100 1 | szklana,~A w głosie taka była ostrość bólu,~Że oczy moje
101 1 | wskazał mi twarz jedne...~Była tak jasna objawieniem klęski,~ ~
102 1 | garścią białych prochów,~Była mniej trupią niż ty i mniej
103 1 | i odpocznienie.~I pełna była wielkich głosów droga,~Płaczu,
104 1 | językiem,~Jaka tam cichość była przeraźliwa~I z jakim ptastwo
105 1 | widzieć, co się tam czyniła.~A była gwieździe podobna zgaszonej,~
106 1 | stąpić mi nogą,~Bo wszędzie była krew, krew, krew i zbrodnia.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~
107 1 | powalona kłoda!~Kobieta była, pewno żona młoda~ ~Z tych
108 1 | krzywdą na licach przywarła;~A była zmiętej porównana róży~I
109 1 | mi gwiazdą na drodze tej była.~ ~W bezbrzeżny smutek i
|