Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
gdym 9
gdysmy 4
gdyz 13
gdzie 89
gdzieniegdzie 1
gdzies 12
gdziescie 1
Frequency    [«  »]
92 która
92 nic
92 nim
89 gdzie
88 który
85 sa
85 sam
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

gdzie

   Part
1 Now | Przysiadłam się do starej.~- I gdzie to Mikołajka te "Dady" widziała?~- 2 Now | kowalował, mieszkać poszła. Gdzie ona ta tego Cygana uznała, 3 Now | pódetknać na pocieszenie... Ale gdzie! Ani się obejrzał, tylko 4 Now | chrustu się chwytają, a gdzie szczelinka jaka, tam się 5 Now | nie widział on tu jeszcze. Gdzie idą? Po co przystają z robotnikami, 6 Now | dobro zrobić dla to miasto, gdzie ty się urodził, jak ty jego 7 Now | roznamiętniał swą mową.~- Nu, a gdzie ta zapłata moja jest? Ta 8 Now | zara za te żółte kamienice, gdzie apteka. pan dobrodziej wie? 9 Now | miał. Nu, czy un ten rozum gdzie poniesie, jak un go będzie 10 Now | skoczył.~- Co to uciekaj?... Gdzie un ma uciekać?..- Na co 11 Now | Usunięcie szafy z kąta, gdzie stała, jak tylko zapamiętać 12 Now | spostrzegłem, że w miejscu, gdzie stała szafa, kawał ściany 13 Now | do kuferka, czy jeszcze gdzie nie wytrząśnie jakiej okruszyny, 14 Now | Myśleliśmy, że go, Bóg wie gdzie, szukać przyjdzie, a on 15 Now | a to że na ścianie, tam gdzie dawniej zegar wisiał, teraz 16 Now | Felek - że taki gruby...~- Gdzie on tam gruby, biedaczysko! 17 Now | domu wracał, wybiegaliśmy - gdzie! w pół drogi, byle prędzej 18 Now | łogawa! Pokaż, kumoter... Gdzie ona łogawa?...~- No... no!... - 19 Now | co tylko ma powiedzieć: "Gdzie on tam gruby, biedaczysko!" 20 Now | jeszcze pod maglą w sionce, gdzie nam ojciec siennik zaciągnąć 21 Now | klepiąc, tuląc się do niej. gdzie kto mógł. Piotruś gwałtem 22 Now | czele. Zwłaszcza na moście, gdzie wolniej w tłoku trzeba było 23 Now | za uprzężą. za chomątem, gdzie tylko co wetknąć się dało. 24 Now | wypukłe swoje oczy na stół, gdzie jako dowód rzeczowy leżał 25 Now | kościół, a jakby .się śniło... Gdzie! Na najcieplejszym zapiecku 26 Now | widać jakoś, żeby chleb gdzie leżał... Gdzieżby!"~Wątpliwość 27 Now | wypowiada tego wszystkiego. Gdzie, nie śmiałby i wstyd by 28 Now | zadowolony w swej ambicji.~Gdzie inni! Stoją tam jak te cielęta 29 Obra| swojej siły. - A prr!... A gdzie!... - dodał ściągając batem 30 Obra| kancelaria, nawet w księdze, gdzie zapisywano zarobki, figurował 31 Obra| właśnie jakby świnia...~- Gdzie? - zapytała powolnym głosem 32 Obra| powolnym głosem niańka.~- A gdzie by? Akuratnie między końmi. 33 Obra| głowy Cygana.~- Cygan!... Gdzie Cygan?--- - wrzasnął przyskakując 34 Obra| końca więziennego korytarza, gdzie w głębi widać było drzwi 35 Obra| twoje instynktem widzą, gdzie w takich biurach iść i czego 36 Obra| wpółprzyćmionego i ciasnego kojca, gdzie się dają "widzenia", wreszcie 37 Obra| szybkością do warsztatów, gdzie z progu rzuca się okiem 38 Obra| szewców i krawców, do kuchni, gdzie "wielmożny" bierze od kucharza 39 Obra| ci zabawić dłużej nieco, gdzie dostajesz parę kwiatków 40 Obra| drugi koniec korytarza, gdzie się pierzarki pobiły, a 41 Obra| które musisz zatlić tam, gdzie ich nie ma, a podtrzymywać 42 Obra| podtrzymywać i kierować nimi tam, gdzie chwieją się i gasną.~Nie 43 Obra| zamknęli pod czternasty... Tam gdzie Walera, proszę łaski pani...~- 44 Obra| w komórce obsadził, tam gdzie te szewcy skład na skóry 45 Obra| miski to duża rzecz tam, gdzie i ci, co do niej siedli, 46 Obra| ukradkiem spojrzenia w kąt, gdzie woźny stoi.~Tödi Mayer uderza 47 Obra| inspektor nie wiedział, gdzie i jak pomieścić, bo żadna 48 Obra| odbywa się w wielkiej kuchni, gdzie na ogromnych trzonach gotuje 49 Obra| choćby w nocy, na górę, gdzie zaraz ma sobie udzieloną 50 Obra| jakie i przypuszcza, że gdzie indziej jeszcze niż na ziemi - 51 Obra| wielka, jak w arsenale, gdzie tyfus przylgnął niemal do 52 Obra| melduje się w kancelarii, gdzie z niej spisują protokół 53 Obra| uciec na powrót do Warszawy, gdzie z biedy chwyta się złodziejstwa, 54 Obra| Weszliśmy na drugie piętro, gdzie nas spostrzegła druga z 55 Obra| to całkiem obojętnie.~- Gdzie Helena? - zapytałam z cicha.~- 56 Obra| sobie ów wiersz Heinego, gdzie każda strofa kończy się 57 Obra| jeszcze warsztat stolarski, gdzie się wyrabiają bardzo piękne 58 Obra| przędli, jeśli kółek ustawić gdzie nie ma. Pobieżnie tylko 59 Obra| czytelniczko, w arsenale, gdzie, jak widzisz, kobiet nie 60 Obra| ze mną w wielkiej sali, gdzie na ławach kamiennych, wpuszczonych 61 Wier| przykuł~Rodzinny zagon, gdzie pot ronił krwawy,~Już go 62 Wier| ruchy~Nie dobiegają tam, gdzie ciężkie młoty,~Grzmiąc przez 63 Wier| obliczem wygasłem~ tam, gdzie kasy okienko zza kraty~Migało 64 Wier| klątwy, i krzyki...~Lecz gdzie je znaleźć? Ach, gdyby w 65 Wier| sędzia, spojrzał i rzekł: "Gdzie rodzice?"~"Nieznani" - odrzekł 66 Wier| oczu zmącony i szklany,~Gdzie przecież mogły odbić się 67 Wier| niebiosy...~Na drobną główkę, gdzie myśl głucho śpiąca~Nie znała 68 Wier| sędzia powstał i szedł, gdzie pacholę~Blade czekało na 69 Wier| chaty ich, nędzne i czarne,~Gdzie ledwo śnieżnej zamieci ujść 70 Wier| ziarno.~Poprzez mogiły, gdzie śpią te dzieciny~W milczeniu 71 Wier| jak trzcina, stoi,~Ot, gdzie tam do niej tobie!~A takie 72 Wier| tam zielony, świeży,~Ze - gdzie!... i ksiądz sam nie ma~ 73 Wier| ci taki słodki a mocny,~Gdzie stąpisz dookoła...~Bo smółki 74 Dzie| taką! Przy tym rogi...~- Gdzie to było?~- Tam na sianie.~- 75 1 | niebios różane krawędzi?~ ~Gdzie lecą owi powietrzni tułacze,~ 76 1 | ciche wszedłem i w ogrody,~Gdzie spokój rozwiał swe pióra 77 1 | łkań dalekich słucha,~A gdzie stąpiła, tam rosy rzęsnemi~ 78 1 | zadumaną,~Nie śmiałem pytać, gdzie wiedzie ta droga.~I tak 79 1 | rzekłem: - Kto czyni te żniwa?~Gdzie posieczone zielone kłosy,~ 80 1 | Ginąc w popłochu onym, gdzie kto padnie.~Bo pędził ich 81 1 | archanielski miecz, od tego proga,~Gdzie mieli gniazda swe i odpocznienie.~ 82 1 | przyszli i pod wielkie drzewa,~Gdzie stercząc z zgliszczów sczerniałym 83 1 | I gwiazdą wschodzi tam, gdzie zewsząd ciemno,~I życiem 84 1 | bielały namioty.~ ~A tam, gdzie pani moja mnie wywiodła,~ 85 1 | tych hien były.~ ~A tam, gdzie przeszli, pod jasność miesiąca~ 86 1 | ciele rany~I nie wiedziałem, gdzie stąpić mi nogą,~Bo wszędzie 87 1 | piekła i z takiej czeluści,~Gdzie się z letargów budzą pogrzebani...~ 88 1 | A tam, gdzie z sobą mieliśmy te mowy,~ 89 1 | kształt i ku mnie dyszy.~A gdzie wyciągnę ramię, tam się


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License