Part
1 Now | jabłka dzieciakom oddał, a sam jak się nie puści gościńcem,
2 Now | że chodził jak ten cień, sam sobie niepodobny, skóra
3 Now | takiego samozbójnika, co sam sobie śmierć robi. Ino żem
4 Now | Runęła tak jak ta kłoda - w sam środek ognia, w sam środek,
5 Now | w sam środek ognia, w sam środek, jak ta powięź słomy...
6 Now | żeś ty Żyd, jak ty się sam za podłego masz, dlatego
7 Now | przywidzeniach zapomniał i czy to sam dla siebie, czy dla uciechy
8 Now | ciągną, nu, to czemu nie? Ja sam pójdę ich bić!~-Ale nie! -
9 Now | bawiąc się dewizką. Żyd sam się roznamiętniał swą mową.~-
10 Now | podniosę. Mój grzbiet już się sam do ziemi schyla...~Musnął
11 Now | całemu źle na świecie, tak sam już tylko pół tuzina dzieci
12 Now | swojej, i córki swojej. Un i sam w to miasto kości swoje
13 Now | pochylił się i puścił go pod sam nos chłopaka. Malec się
14 Now | uciszał płacz, który już sam umilkł, zduszony wielkim~
15 Now | izby, odepchnął Żyda, a sam w oknie stanął. Tłum przeciągnął
16 Now | cieplej jemu niżeli mnie było, sam się głębiej pod niego wsunąć
17 Now | handel" nie mógł więcej wziąć sam jak dwa, a drugie dwa samiśmy
18 Now | latam!~- Owszem, latasz!. Sam widziałem, jakeś "kadryla"
19 Now | Dziesięć złotych?... Sam moździerz kosztował pięć
20 Now | A kluger Bub - szepnął sam do siebie.~Nareszcie doliczyli
21 Now | odgadnąć nie mógł: Felek sam utrzymywał, że to już tak
22 Now | powtarzał, aż nagle sam ryknął płaczem.~- Siarczyste!... -
23 Now | westchnie głośno, jakby sam nagle ożył, i oczy do tego
24 Now | skandaliczne figi, a język sam mu się spoza zębów wysuwa,
25 Now | siedząc powoził, szedł ojciec sam, z czapką w ręku i zwieszoną
26 Now | Ojcze nasz" mówić kazał, sam zacząwszy głośno.~Podniósł
27 Now | o czym wszakże zdaje się sam nie wiedzieć i dopiero kiedy
28 Now | targnięcie się na prawo, ten sam zamach na porządek społeczny.
29 Now | zdawało się nawet, że skończy; sam może przelotnie myślał o
30 Now | jakby w tej chwili dopiero sam mowę swoją usłyszał, zadziwił
31 Now | posuwał się milczkiem na sam brzeg ławki i pilnie ku
32 Now | jako że to strzeżonego i sam Pan Bóg strzeże. Nikt wszakże
33 Now | tak je wykrzywił, jakby sam owej lebiody próbował i
34 Now | że do niego mówią. Ten sam pan mówi. co zawołał chadzicie.
35 Now | jakby zmęczonym głosem, Sam ten głos świadczył, że jarmark
36 Now | patrzajże, duszeczka ty moja, sam tak gada, jakby prokuratorem
37 Now | spodufalonym z sądem, jakby sam do niego należał.~- Neścior
38 Now | sędziami. Przede wszystkim sam fakt, sama istota czynu
39 Now | obrony, nie dotykał osób, sam czyn pomijał niemal. On
40 Obra| miał jakie inne, a i on sam zdawał się nie pamiętać
41 Obra| lżejszą od tej, jaką bym mu sam naznaczył.~Mówił to. aby
42 Obra| Przy improwizacji takiej sam bywał niezmiernie wzruszony,
43 Obra| prawdziwie rycerskich względów. Sam ,,wielmożny" wybiega do
44 Obra| do przedsionka cię witać, sam cię do kancelarii wprowadzą,
45 Obra| zwiedzaniem wszystkiego! On sam ci pokaże, co jest najciekawsze.
46 Obra| nareszcie, a ty zostajesz sam.~Jeśli jesteś nowincjuszem
47 Obra| bo wszyscy kłamią; że on sam, "wielmożny", cudów tu dokazał,
48 Obra| dusze, z którymi czego on sam nie zrobił, tego już nikt
49 Obra| zapytasz o co, odpowiada za nią sam "wielmożny", który też z
50 Obra| żeś niegodny. Pan nadzorca sam ci na talerz nakłada, a
51 Obra| powozu, którego drzwiczki sam zamyka za tobą.~Jeśli w
52 Obra| pierzarki pobiły, a ty zostajesz sam na pięć, na dziesięć minut.
53 Obra| nieufności w strażniku. Zostałeś sam, ale ani głos twój ani spojrzenie,
54 Obra| Jakuba, ciemięgo, kiedy sam rady dać nie umiesz, i przyprowadzić
55 Obra| duszegub i dysperak to i sam nie śpi. i drugiemu nie
56 Obra| przypomniałam sobie, że - sam krasomówca - w bystrejmowie
57 Obra| który bezżennym będąc, sam gospodarstwo prowadził,
58 Obra| robotę w domu i w sklepie sam spełniać musiał, gotując
59 Obra| do podzelówki dawał, choć sam w drewnianych trepach tylko
60 Obra| nawet brudne koszule Julka sam nocami pierał, za uprasowanie
61 Obra| i zatłuką, żebym ja aby sam nie siedział!" Ale wielmożny
62 Obra| trzęsą jak w zimnicy, a on sam dopieroż tak się modli,
63 Obra| złocić już nieco zaczęło.~Sam gmach, prosty, szary, kwadratowy
64 Obra| zaczynają się ściągać przed sam ganek kancelarii, śmiejąc
65 Obra| są na niego przydługie; sam kubrak, zbyt obszerny, wisi
66 Obra| tego przykładu nie było.~Sam pan radca spogląda ciekawie
67 Obra| Dzieciaków gromadę ma, sam ciężko pracować musi. Jedna
68 Obra| pożyczki kubraka nie był sam: podsunął ją mimochodem
69 Obra| własnym pomysłem woźnego. Sam ją wiązał, włożył w wiązanie
70 Obra| rozchorował mu się jak na złość... Sam dziś mleko rozwozić musiał,
71 Obra| życzliwie i kręcą głowami.~- Sam rozwozić mleko?... No, no!
72 Obra| zastępując organistę, grał sam ,,wielmożny", a przed ołtarzem
73 Obra| taki płacz, taki jęk, że sam "wielmożny" takt zgubił
74 Obra| Strażnicy też, a nawet sam ,,wielmożny", mieli z nimi
75 Obra| ni ja dziecka, człowiek sam jeden, jak ten palec...
76 Obra| nieco.~Tam był świat cały sam w sobie, dziwny, oryginalny,
77 Obra| człowiek, tu widnieje - prawo.~Sam już gmach nie ma w architekturze
78 Obra| lekcje religii dla nich, sam na siebie wziął godziny
79 Obra| i przyświadczyli, że ja sam kradł, i kuma Jędrzejowa
80 Wier| Nie mogę!~Nie mogę, matko, sam!” - Jak chusta zbladła,~
81 Wier| Ze - gdzie!... i ksiądz sam nie ma~Na Boże Ciało, na
82 1 | Sam, w czterech ścianach, co
83 1 | czyste powietrze~I choć sam w sobie strzegę tajemnicy,~
84 1 | ludzki! O plemię Kaina!~Ten sam ty zawsze bratobójca stary,~
85 1 | niewinne ofiary...~Ten sam ty zawsze! A cień twej maczugi~
|