1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2312
Part
1501 Obra| kobiet przylgnęło piersiami i obliczem do ziemi, załamane
1502 Obra| niespodziewanego uroku. Nie brakło i takich wprawdzie, które
1503 Obra| posiadały potem na piętach i albo o mur oparte drzemały,
1504 Obra| oczyma; ogół wszakże, a i o mężczyznach tu mówię,
1505 Obra| hrabina", co w ich przekonaniu i najwyższym zaszczytem było,
1506 Obra| najwyższym zaszczytem było, i najlepiej malować miało
1507 Obra| mówiły po prostu "nasza pani" i lgnęły do mnie dość łatwo.~
1508 Obra| czasu do czasu zwraca głowę i słucha, co mówię z innymi.~
1509 Obra| inspektor nie wiedział, gdzie i jak ją pomieścić, bo żadna
1510 Obra| dni całe, siedząc skulona i łatając wory.~Była to ohydna
1511 Obra| wielkiej swojej słodyczy i dobroci, także nie zbliżała
1512 Obra| długie rozmowy, w których i starsze, i młodsze chętny
1513 Obra| rozmowy, w których i starsze, i młodsze chętny brały udział,
1514 Obra| mówią o dzieciństwie swoim i o młodych latach. Zdawałoby
1515 Obra| się zaczynały od kłamstw i wykrętów, a kończyły nierzadko
1516 Obra| kończyły nierzadko we łzach i w prostocie słowa.~Większa
1517 Obra| aresztantek lubi mówić dużo i mówi wcale gładko; niektóre
1518 Obra| wielką chętkę do książki i wszelkich opowieści słuchają
1519 Obra| nadzwyczajnych jakichś wydarzeń i płynących z nich manifestów,
1520 Obra| owak, manifest musi przyjść i wyroki zmniejszone będą.~
1521 Obra| Zachwycenie Lenartowicza i czytałam głośno. Zeszła
1522 Obra| Zeszła się kobiet pełna izba i słuchały z wielkim zajęciem,
1523 Obra| zdziwieniu Szymczakowa spod pieca i ciężkim krokiem, jakby ją
1524 Obra| Padła raczej niż usiadła i wielką swoją głowę, związaną
1525 Obra| Przemogłam się przecież i, nie przerywając czytania,
1526 Obra| wielki ciężar dźwigała, i powlokła się pod piec na
1527 Obra| siąść na podłodze przy mnie, i ja też nieraz jeszcze kładłam
1528 Obra| na tej potwornej głowie, i nieraz czułam, jak się te
1529 Obra| śmiejąca się szarymi oczyma i zielonkawą, chudą bardzo
1530 Obra| specjalnie darciem pierza i kłócące się z sobą od rana
1531 Obra| mieli z nimi niemało roboty i wszyscy, przyznać to trzeba,
1532 Obra| odnawiającą się ciągle, i która, z małymi przerwami,
1533 Obra| Świętokrzyskiego kościoła i ściągnęła obrus z ołtarza.~-
1534 Obra| cztery złote w kieszeni!~- I cóż wam z tego przyszło? -
1535 Obra| dwadzieścia siedm lat tu siedzę. I człowiek przywykł, i człowieka
1536 Obra| siedzę. I człowiek przywykł, i człowieka znają, i kąt ma
1537 Obra| przywykł, i człowieka znają, i kąt ma swój, i poszanowanie...~
1538 Obra| człowieka znają, i kąt ma swój, i poszanowanie...~O mało żem
1539 Obra| sporządzoną dość czysto i względnie wystarczającą.
1540 Obra| większy. Powstają stąd spory i zatargi nieskończone. Już
1541 Obra| chlipiąc, zanosząc się i klnąc w przerwach na czym
1542 Obra| były być pomyte, poczesane i odziane. Wtedy wypuszczano
1543 Obra| izby, odpowiada za jej ład i czystość. Ona zaścieła sienniki,
1544 Obra| starszych kobiet, co to się i ze strażnikiem wykłócić
1545 Obra| strażnikiem wykłócić umieją i w izbie rygor utrzymać potrafią.~
1546 Obra| wypleść nie może, dostaje dwa i pół grosza. .0 tych jest
1547 Obra| wyplatania nauczyć nie mogą i opłakują rzewnymi łzami
1548 Obra| grubych rękach rwie, skręca i jest przedmiotem srogich
1549 Obra| łatania worów, sienników i do darcia pierza.~Pierzarki
1550 Obra| nabywa niesłychanej wprawy i porusza palcami z szybkością
1551 Obra| godzinę może znowu przyjść i wypić kieliszek drugi; ale
1552 Obra| które chce poczęstować, i każda z zaproszonych wypija
1553 Obra| przynoszą aresztantkom śniadanie i rozdają chleb; w południe
1554 Obra| piorą tu wszystką bieliznę, i swoją, i kobiet, a do roboty
1555 Obra| wszystką bieliznę, i swoją, i kobiet, a do roboty tej
1556 Obra| wspólnego przebywania kobiet i mężczyzn w kuchni.~Pranie
1557 Obra| Reszta się przymaglowywa, i dobrze. Nie wszystkie jednak
1558 Obra| dwie nowe skarbowe koszule i same je sobie pod numerem
1559 Obra| koszule przeznaczone do prania i nalewają wodą. Piorąca wyciera
1560 Obra| cebrzyk, klęka przed nim, i wykręciwszy lekko każdą
1561 Obra| sobą na podłodze, mydli i zwija. Potem kolejno pierze
1562 Obra| cebrzyku, wykręca, suszy i na maglownicy magluje. Przy
1563 Obra| sposób najpierwotniejszy i pozostałby zapewne takim,
1564 Obra| wprowadziła pewne ulepszenia i w praniu także. Aresztantka
1565 Obra| Ona koszulę tę krochmali i prasuje także; ale do tego
1566 Obra| kartofel, opłukuje go czysto i rozpostarłszy pięknie gors
1567 Obra| strzepuje potem, suszy i magluje. Po wymaglowaniu
1568 Obra| zaopatrzona jest w sześć łóżek i dwie. trzy kołyski. Aresztantkę,
1569 Obra| dostają z rana kwaterkę mleka i bułkę; na obiad rosół z
1570 Obra| klejek z jęczmiennej kaszy i kawałek cielęciny, wieczorem
1571 Obra| przynoszą, a ona karmi je i odchowuje sama. Na dziecko,
1572 Obra| karmiącej kwaterkę mleka i pól funta białego chleba .
1573 Obra| służąc im za cel dowcipów i konceptów różnych. Pierwszą
1574 Obra| wziąć za rękę to dziecko i wyprowadzić je. Ale tego
1575 Obra| rzeczy ma wątpliwości jakie i przypuszcza, że gdzie indziej
1576 Obra| przylgnął niemal do murów i zabierał liczne ofiary.~
1577 Obra| stopniem - odsiedzenie wyroku i ,,pobyt". Trzecim i najwyższym:
1578 Obra| wyroku i ,,pobyt". Trzecim i najwyższym: zesłanie.~Kategoria
1579 Obra| stosowana najobszerniej i pociąga za sobą skutki najfatalniejsze.
1580 Obra| strażnika, na miejsce pobytu i tam melduje się w kancelarii,
1581 Obra| z niej spisują protokół i pozostawiają własnemu przemysłowi.~
1582 Obra| ją "opisują" w kancelarii i puszczają wolno, aby sobie
1583 Obra| ręce zawsze tu są pożądane i mogą zapracować dziennie
1584 Obra| roboty przenoszą się pod dach i ograniczają do domowych
1585 Obra| zdrowych rąk przydałaby się i przy nich, ale kto do domu
1586 Obra| Pobytowa" wie o tym dobrze i dlatego korzysta z pierwszej
1587 Obra| wewnętrzne urządzenia, obyczaj i względną, trochę republikańską
1588 Obra| biuro, zamknięcie na ludzi i rzeczy.~Tam praktykował
1589 Obra| widniał wszędzie - w złym i w dobrym - człowiek, tu
1590 Obra| samo już dowodzi, że mu i wewnątrz, i zewnątrz brak
1591 Obra| dowodzi, że mu i wewnątrz, i zewnątrz brak tej wybitnej
1592 Obra| stwarza imię w jednej chwili - i na zawsze. Jest to ,,Oddział
1593 Obra| odciska się tu na wszystkim i wszystkich. Drzwi główne
1594 Obra| brama, bez tych zgrzytów i pisków, z jakimi podnosiły
1595 Obra| z jakimi podnosiły się i zapadały rygle i zamki w
1596 Obra| podnosiły się i zapadały rygle i zamki w Serbii; odźwierny
1597 Obra| osypany tabaką, mrużył oczy i uśmiechał się, drepcząc
1598 Obra| wejście do kancelarii. Schody i korytarze woskowane i zasłane
1599 Obra| Schody i korytarze woskowane i zasłane suknem, powietrza
1600 Obra| suknem, powietrza dużo, i to dobrego powietrza.~Kancelaria
1601 Obra| ściany purytańsko białe i nagie. Jedyną ozdobą tego
1602 Obra| wielka uprzejmość p. nadzorcy i jego twarz pełna słodyczy
1603 Obra| jego twarz pełna słodyczy i ludzkości. Zaledwie zdążyłam
1604 Obra| kiedy się drzwi otwarły i weszła młoda panna, brząkając
1605 Obra| jużeśmy weszli na schody i tu nas opuściła jasność
1606 Obra| Korytarz ten, niezmiernie wąski i długi, ma z lewej i z prawej
1607 Obra| wąski i długi, ma z lewej i z prawej strony szereg przeciwległych
1608 Obra| wypolerowana denkami od butelek i skorupami stłuczonych szklanek,
1609 Obra| aresztantki z wielką zręcznością i wprawą. W każdej izbie mieści
1610 Obra| dzień składane do połowy i zastępujące wówczas miejsce
1611 Obra| szyją więzienną bieliznę i garderobę. Są to po większej
1612 Obra| się nie mogą; najstarsze i najniedołężniejsze przędą.~
1613 Obra| by się powiedzieć dało, i niejedna z was, czytelniczki,
1614 Obra| całe życie takich obrębków i stebnówek, jakie się tu
1615 Obra| zginają się sztywno jak kołki; i to, co robią, dość na nie.~
1616 Obra| dziennie; inne szyją po dwie i mniej jeszcze.~Bielizna
1617 Obra| mniej jeszcze.~Bielizna i garderoba uszyta pod numerami
1618 Obra| płacht, fartuchów, kaftanów i spódnic. Spódnice i kaftany
1619 Obra| kaftanów i spódnic. Spódnice i kaftany letnie szyte są
1620 Obra| z drelichu w paski siwe i czarne, który to drelich,
1621 Obra| to drelich, jak również i cały zapas zużywanego tu
1622 Obra| Odzież zimową stanowi kaftan i spódnica z siwego sukna.
1623 Obra| na kongresie więziennym, i trzeba wyznać, że roboty
1624 Obra| naszych więziennych warsztatów i wyroby Osad Rolnych trzymały
1625 Obra| ubierała się, jak mogła i chciała. Ostatnie nędzarki
1626 Obra| nosiły więzienne czepce i kabaty. Były tam grzywki,
1627 Obra| suknie, zalotne kaftaniki i fartuchy. Recydywistkom
1628 Obra| się nie brał.~W tym pstrym i kolorowym tłumie ujawniały
1629 Obra| korytarza.~Otworzył drzwi i ciemność, w jakiej znajdowaliśmy
1630 Obra| nieco światła z "numeru" i wtedy zobaczyłam izdebkę,
1631 Obra| Gdy wyszła na próg, ja i ona zadziwiłyśmy się głośno,
1632 Obra| wreszcie zaczęła płakać i powlokła się do swojej roboty.
1633 Obra| spod "numeru" w "pobyt" i z "pobytu" pod "numer"~Na
1634 Obra| dwadzieścia kobiet młodszych i starszych, a obstalunków
1635 Obra| Bieńkowskiego. Robota idzie szybko i składnie, a magazyn oboczny
1636 Obra| zapasy już zapakowanych i schnących dopiero pudełek.
1637 Obra| nim kupki drobniejszego i grubszego dżetu, drut, nici.
1638 Obra| spostrzegła druga z dozorczyń, i poprowadziła do przędzalni.~
1639 Obra| przędzeniem na wrzecionach lnu i konopi oraz kręceniem nici.
1640 Obra| nauczycielka szycia bielizny i haftu.~Na pierwszy rzut
1641 Obra| jeszcze dłuższy niż dawniej i jeszcze ostrzej świdrujące
1642 Obra| wolności...~- Cóż, pracuje?~- I... nie. Pracować, to ona
1643 Obra| ale znaczenie bielizny i samo szycie bardzo dobre.~
1644 Obra| żadnej twarzy.~Najbystrzejsze i względnie najpogodniejsze,
1645 Obra| są tak zwane "posielanki" i te, które do ciężkich robót
1646 Obra| sprawę tej młodej podpalaczki i zabójczyni, o której rozpisywały
1647 Obra| składna brunetka, biała i kwitnąca jak róża, dziwnie
1648 Obra| błyszczały jej oczy jasne i uśmiech dziecięcy.~Zaledwie
1649 Obra| pensjonarki, rzekła cichym i słodkim głosem: "To macocha...
1650 Obra| Kat nie syn!~Jęczała i głową o deski tłukła, chwytając
1651 Obra| Kiedy nie oślepł, to może i nie kwas był. Jak Bozię
1652 Obra| mnie natężonym wzrokiem i której dłonie złożone pod
1653 Obra| coraz większego przerażenia i usta otwierały się od chwili
1654 Obra| otwierają zadziwione oczy, i słuchając tych wszystkich
1655 Obra| miała twarz martwą jakby i śniadszą jeszcze od śniadej
1656 Obra| niezwykłym zmysłem organizacji i wielki miłośnik ogrodownictwa,
1657 Obra| głuchym łomotem podnosi i spuszcza swoje ramy, przesuwa
1658 Obra| brytan, szpulka chwyta nić i nawija nieskończone pasmo,
1659 Obra| że to wygląda komicznie i przypomina ,,Osiek" Fredrowskiej
1660 Obra| twarzy, więziennych kapot i głów pogolonych. Czujesz,
1661 Obra| szeregiem tych nędzarzy i patrzeć na nich, jak na
1662 Obra| że wielu nie podnosi oczu i schyla się nad swoją kądzielą...
1663 Obra| na wolnym brzeżku ławy, i chciałam do niego przemówić,
1664 Obra| strażnik chwycił go za ramię i podniósł na równe nogi.
1665 Obra| że utrata swobody ruchu i samodzielności musi być
1666 Obra| niźli dla kobiet, które się i na wolności łatwiej bez
1667 Obra| bez nich obchodzą.~Tkactwo i przędzenie zatrudnia przeszło
1668 Obra| warsztat krawiecki, szewski i bednarski. Te trzy ostatnie
1669 Obra| rozprzestrzenić warsztaty arsenału i wszystkim uwięzionym dać
1670 Obra| która otruła kochanka swego i rywalizującą z nią o względy
1671 Obra| macochę; której nabrzmiała i trędowata twarz była ohydną
1672 Obra| szczerość, wszystko, co wzruszyć i rozbroić może. Ona to pisała
1673 Obra| prosząc o spowiedź, jawną i publiczną pokutę, co nie
1674 Obra| najohydniejsze przestępstwa i przechwalać się z ich spełnienia.
1675 Obra| skutkiem tych nadużyć właśnie, i oddała osobie zaufanej resztę
1676 Obra| trzydziestu ludzi.~Topiąca się - i wyratowana, powieszona i
1677 Obra| i wyratowana, powieszona i odcięta - snuła się tam
1678 Obra| sklepionych korytarzy, odgłosów i zmierzchów tajemniczych,
1679 Obra| które tam nastrajały ją i pobudzały.~To ją tylko pocieszało,
1680 Obra| arsenału zatrzymałam się i teraz dłużej, a mianowicie
1681 Obra| pod tym względem szkoły i - przykładu innym więzieniom,
1682 Obra| zawdzięcza początek swój i szczęśliwy rozwój.~On to,
1683 Obra| zaopatrzył ich w papier i pióra - i tak więzienie
1684 Obra| zaopatrzył ich w papier i pióra - i tak więzienie tych dzieci
1685 Obra| dobre dzieło rozwinęło się i przyniosło owoce. Jedna
1686 Obra| wrażenie robiła siwizna i to dzieciństwo zrównane
1687 Obra| wobec więziennej kapoty...~- I za cóż ty siedzisz, biedaku? -
1688 Obra| jak wziął ujadać, tak mnie i złapali.~- A matka?~- Ano,
1689 Obra| matka poszła do dom.~- I cóż dalej?~- Ano, tak mię
1690 Obra| dali w kark, że niby łżę; i przyświadczyli, że ja sam
1691 Obra| przyświadczyli, że ja sam kradł, i kuma Jędrzejowa też przyświadczyli,
1692 Obra| Jędrzejowa też przyświadczyli, i stróżka...~Zamilkł i westchnął
1693 Obra| przyświadczyli, i stróżka...~Zamilkł i westchnął ciężko, głębiej
1694 Obra| głowę między ramiona.~- I dobrze ci tu jest?~- Dobrze -
1695 Obra| jest?~- Dobrze - odrzekł i znów westchnął, aż się więzienna
1696 Obra| bywają, jest dniem płaczu i zgrzytania zębów...~Kiedy
1697 Obra| zsyłki oznaczonym został i partia zebraną, odprowadzają
1698 Obra| po dwie koszule skarbowe i grubą więzienną odzież,
1699 Obra| więzienną siwą spódnicę i kaftan, biały fartuch i
1700 Obra| i kaftan, biały fartuch i białą perkalową krzyżówkę
1701 Obra| uwzględnioną - dostaje ślub i idzie na Sybir.~Przy każdej
1702 Obra| odbierający partię liczył ich i załatwiał formalności wstępne.~
1703 Obra| żołnierzy, zajętych pisaniem i czytaniem. Młody jeden sołdat
1704 Obra| przechadzał się, gwiżdżąc wesoło i spluwając przez zęby, to
1705 Obra| dalej.~- Listy piszą do domu i do rodziny.~- A wy rodziny
1706 Obra| wy rodziny nie macie?~- I u mnie jest rodzina. Matka
1707 Obra| Z daleka.~- To pewno i matka, i siostry czekają
1708 Obra| daleka.~- To pewno i matka, i siostry czekają na stówko
1709 Obra| wszakże przystanął u okna i popatrzył na nie, podszedł
1710 Obra| czołem się o piec wsparł i zaczął mocno ucierać nos
1711 Obra| oczy rękawem. O gwizdaniu i spluwaniu nie było już mowy.~
1712 Obra| usiłowali uciec. Po izbach i korytarzach nie rozlegają
1713 Obra| rozróżnić umiało gatunek i wagę kajdan. Kiedy żelazo
1714 Obra| rozlegających się brzęków. Wtedy to i kobiety nosiły żelazo. Teraz
1715 Obra| każdego na obiedwie nogi, i po dwóch za ręce! Kobiety
1716 Obra| Mężczyzn było ze trzydziestu i cztery kobiety. Gromadka
1717 Obra| ta uformowała prostokąt i stanęła na placyku otoczonym
1718 Obra| kiwający się rozpaczliwie w tył i naprzód; za wozem oddział
1719 Obra| na twarzy jakąś martwotę i pognębienie; niektórzy uśmiechali
1720 Obra| odpowiadali wcale na pytania. Był i taki, który wieszającą mu
1721 Obra| potoczyła się o kilka kroków i omal nie padła.~Ośmnastoletni
1722 Obra| jak żuraw na jednej nodze, i poprawiając wstrętne, brudne
1723 Obra| kobiety zaczęły szlochać, i cały pochód ruszył ku kolei.
1724 Obra| nikt przecież nie przemówił i słowa przez cały czas jej
1725 Obra| błysnęły pogolone głowy i wyciągnięte ręce. Ktoś zakupił
1726 Obra| inne posiadały pod murem i patrzyły na odjeżdżających,
1727 Wier| WIERSZE I OBRAZKI~
1728 Wier| Między pólkami jęczmienia i żyta,~Szedł blady, nędzną
1729 Wier| siermięgą,~Wolny najmita.~ ~I nigdy wyraz nie był dalszym
1730 Wier| biczem wiosenne zasiewy~I ziemia we łzach zaledwie
1731 Wier| ziemi zawiązał do szmatki~I poszedł drogą.~ ~W powietrzu
1732 Wier| lasu wschód wita...~Stanął i otarł łzę połą swej świty,~
1733 Wier| chyba, co zwisła z ramienia,~I nędzny łachman sukmany na
1734 Wier| łachman sukmany na grzbiecie,~I ból istnienia...~ ~Wolny,
1735 Wier| nawet stary pozostał u płota~I z cicha wyje...~ ~Wolny! -
1736 Wier| tłumionej rozpaczy,~Może oszaleć i płakać, i śpiewać -~Bóg
1737 Wier| Może oszaleć i płakać, i śpiewać -~Bóg mu przebaczy...~ ~
1738 Wier| zagon u nędznej twej chatki~I mokrą łączkę, i mszary,
1739 Wier| twej chatki~I mokrą łączkę, i mszary, i wrzosy~Obsadzi
1740 Wier| mokrą łączkę, i mszary, i wrzosy~Obsadzi urząd...
1741 Wier| ziarno wydadzą trzy kłosy~I choć nie zaznasz przez rok
1742 Wier| Nikt się nie spiera...~ ~I choćby garścią rwał włosy
1743 Wier| palił płomyk jakiś siny,~I przeszedł izbę w milczeniu
1744 Wier| wtłoczona~Pomiędzy koła i śruby, i piły,~Była tak
1745 Wier| wtłoczona~Pomiędzy koła i śruby, i piły,~Była tak ciężką jak
1746 Wier| obroty.~Jego pragnienia i walki, i ruchy~Nie dobiegają
1747 Wier| Jego pragnienia i walki, i ruchy~Nie dobiegają tam,
1748 Wier| swoją wziął w ciżbie ostatni~I wyszedł czoło ocierając
1749 Wier| dostanie~Głośnej muzyki i hucznej zabawy,~I zapomnienia
1750 Wier| muzyki i hucznej zabawy,~I zapomnienia o każdej swej
1751 Wier| wiośnie, ciszy, przyrodzie i Bogu...~Jakieś pytania o
1752 Wier| biły...~On czuł się cząstką i ruchu, i siły,~Lecz nieświadomą
1753 Wier| czuł się cząstką i ruchu, i siły,~Lecz nieświadomą i
1754 Wier| i siły,~Lecz nieświadomą i bierną jak dziecię...~Powiew
1755 Wier| brzegu...~Lecz brakło steru i w błędnym tym biegu~Nie
1756 Wier| umiał dostrzec przystani i lądu...~Czuł, że są wyższe
1757 Wier| lądu...~Czuł, że są wyższe i czystsze uciechy~Nad wrzask
1758 Wier| Nad wrzask pijanej ciżby i muzyki,~Nad wyuzdaną swawolę
1759 Wier| muzyki,~Nad wyuzdaną swawolę i śmiechy,~Nad brzęk kieliszków
1760 Wier| śmiechy,~Nad brzęk kieliszków i klątwy, i krzyki...~Lecz
1761 Wier| brzęk kieliszków i klątwy, i krzyki...~Lecz gdzie je
1762 Wier| choć chwilę, życiem~Wiedzy i światła, i prac ducha bliskiem...~
1763 Wier| życiem~Wiedzy i światła, i prac ducha bliskiem...~Stał
1764 Wier| myślał o jego oświacie~I miał dla niego to uczucie
1765 Wier| Przedmiotem czyjej troski i narady~Jest znikczemnienie
1766 Wier| wyrobnik blady~Postał, podumał i poszedł - do szynku.~ ~
1767 Wier| jasnemi,~W których łzy wielkie i srebrne wzbierały~I gasły
1768 Wier| wielkie i srebrne wzbierały~I gasły w rzęsach spuszczonych
1769 Wier| mały,~Że mógł rozpłakać się i wołać: Matko!~Gdyby miał
1770 Wier| Matko!~Gdyby miał matkę... i mógł stroić psoty,~I pocałunków
1771 Wier| i mógł stroić psoty,~I pocałunków żądać, i pieszczoty,~
1772 Wier| psoty,~I pocałunków żądać, i pieszczoty,~I spać na piersiach
1773 Wier| pocałunków żądać, i pieszczoty,~I spać na piersiach ojca...
1774 Wier| Jak ptak wyjęty z gniazda i już mrący,~Wiejski sierota
1775 Wier| była ta sala sądowa,~Wielka i pusta, i ciemna, i chłodna,~
1776 Wier| sądowa,~Wielka i pusta, i ciemna, i chłodna,~I bezlitosna,
1777 Wier| Wielka i pusta, i ciemna, i chłodna,~I bezlitosna, i
1778 Wier| pusta, i ciemna, i chłodna,~I bezlitosna, i łez ludzkich
1779 Wier| i chłodna,~I bezlitosna, i łez ludzkich głodna.~I nigdy
1780 Wier| i łez ludzkich głodna.~I nigdy dla nich nie mająca
1781 Wier| słowa~Miłości bratniej, i taka surowa,~Tak spiskująca
1782 Wier| półkole~Na ludzką nędzę i ludzką niedolę,~Że Chrystus
1783 Wier| pobliżu,~Zdawał się cierpieć i drżeć na swym krzyżu.~ ~
1784 Wier| winowajcy nie było nikogo...~I któż by bronił dziecięcia
1785 Wier| dzieciństwo, nędz pełne, sieroty~I chyba tylko promyczek ten
1786 Wier| Wszedł sędzia, spojrzał i rzekł: "Gdzie rodzice?"~"
1787 Wier| zgasłe, błękitne źrenice~I ściągnął świtkę na pierś
1788 Wier| jednego słowa~Zjęło go zimno i pustka grobowa...~Sędzia
1789 Wier| zadumał się, pochylił czoła~I spytał znowu: "Czy w wiosce
1790 Wier| wyprostował palce swoje sztywne~I bębnił z lekka po szarej
1791 Wier| Na ręce nagie, wychudłe i sine,~Na pierś zapadłą i
1792 Wier| i sine,~Na pierś zapadłą i nędzne łachmany,~Na blask
1793 Wier| blask tych oczu zmącony i szklany,~Gdzie przecież
1794 Wier| światła innego prócz słońca~I innych wrażeń ożywczych
1795 Wier| ożywczych prócz rosy.~ ~I dziwnym cieniem zaszło mu
1796 Wier| cieniem zaszło mu oblicze,~I w piersi uczuł drżenie tajemnicze,~
1797 Wier| zachmurzonem~Zasiada, pełna klęsk i spustoszenia...~I jakimś
1798 Wier| klęsk i spustoszenia...~I jakimś grzmiącym i ogromnym
1799 Wier| spustoszenia...~I jakimś grzmiącym i ogromnym słowem~Oblicza
1800 Wier| wzywając całe pokolenia...~I widział, jak szły gęste,
1801 Wier| szły gęste, ciemne tłumy~I tamowały ruch globu w błękicie...~
1802 Wier| ruch globu w błękicie...~I spostrzegł, pełny trwogi
1803 Wier| spostrzegł, pełny trwogi i zadumy,~Że były chmurą ogromną
1804 Wier| przebić nie mogło się słońce,~I zmierzch nad ziemią trwał
1805 Wier| stracona~Dla wielkich celów i dążeń ludzkości,~I czytał
1806 Wier| celów i dążeń ludzkości,~I czytał w groźnym spojrzeniu
1807 Wier| rachunku - z miliona...~I ujrzał nagle, że wydziedziczeni~
1808 Wier| społeczeństwa swego cierpią winy...~I przerażony - posłyszał w
1809 Wier| nieświadomy,~Co drogi nie zna i w ciemnościach błądzi,~Czy
1810 Wier| krzyż czarny~Stał nieruchomy i cichy na stole,~Jako milczące
1811 Wier| ołtarze...~A sędzia powstał i szedł, gdzie pacholę~Blade
1812 Wier| czekało na wyrok surowy,~I dotknął ręką jego płowej
1813 Wier| ręką jego płowej głowy,~I rzekł: "Pójdź, dziecię!
1814 Wier| to, co chaty ich, nędzne i czarne,~Gdzie ledwo śnieżnej
1815 Wier| zimna podniosły się glosy~I uderzyły po śnieżnej przestrzeni,~
1816 Wier| niebiosy~Pełne się zdały iskier i płomieni,~I ech żałosnych,
1817 Wier| zdały iskier i płomieni,~I ech żałosnych, zmieszanych
1818 Wier| zmieszanych w rozdźwięki,~I w jakieś ciche westchnienia,
1819 Wier| jakieś ciche westchnienia, i w jęki.~Najmłodszy, dziecko
1820 Wier| jak rwące się struny...~I ponad gwiazdą, klejoną z
1821 Wier| klejoną z tektury,~Wielkie i smutne oczy wzniósł do góry~
1822 Wier| smutne oczy wzniósł do góry~I myślał sobie: „Czemu to,
1823 Wier| tak źle jest na świecie~I czarnej mąki garść tylko
1824 Wier| mąki garść tylko w komorze?~I nie ma ciepłej sukmanki
1825 Wier| ciepłej sukmanki na grzbiecie?~I tatuś, taki pijany z wieczora,~
1826 Wier| Matulę bije, choć płacze i chora?...~Czemu to ludzie
1827 Wier| w przednówek tak bledną~I jakby cienie po drogach
1828 Wier| dworu chłopięta~Idą z kolędą i z szopką w tej porze,~On
1829 Wier| dworu do chaty przychodził~I mówił: "Bracia, Chrystus
1830 Wier| ostatecznych nad morzem i lądem!~Och! oby tylko wiekowi
1831 Wier| siermięga,~Przesiąkła potem i łzami i zdarta~Na zgiętym
1832 Wier| Przesiąkła potem i łzami i zdarta~Na zgiętym w pracy
1833 Wier| zdarta~Na zgiętym w pracy i niedoli grzbiecie~Nędzarza,
1834 Wier| żadną ożywczą nadzieją...~I smętna rzecz jest, i zadumy
1835 Wier| I smętna rzecz jest, i zadumy warta,~I sama w sobie
1836 Wier| rzecz jest, i zadumy warta,~I sama w sobie taka żałośliwa,~
1837 Wier| krwawiąca...~Kiedyś, gdy wichry i burze przewieją~I rozbłękitni
1838 Wier| wichry i burze przewieją~I rozbłękitni się w sobie
1839 Wier| siermiędze mówić będą w świecie~I zwać jej dzieje ludu epopeją...~
1840 Wier| jej dzieje ludu epopeją...~I może wtedy nawet my, my
1841 Wier| Wśród narodowych skarbów i pamiątek~Ten nędzny, zgrzebny,
1842 Wier| szczątek~Chować będziemy - i oblewać łzami!~ ~Pół dnia
1843 Wier| w sali~Rekrutów strzygli i mundurowali,~W ręku ubogi
1844 Wier| Chudoba syna, mizerna i licha...~Twarz jej wygasła,
1845 Wier| Jak pustka była posępna i cicha,~I tylko usta zacięte,
1846 Wier| pustka była posępna i cicha,~I tylko usta zacięte, drgające,~
1847 Wier| wybuchnąć dziki, nieprzytomny,~I bić w niebiosa, i wstrząsać
1848 Wier| nieprzytomny,~I bić w niebiosa, i wstrząsać to słońce,~Co
1849 Wier| słońce,~Co bezpromienną i zimną swą głowę~Ukryło kędyś
1850 Wier| śmiertelnej podniosła się męce~I znowu wzrokiem błyszczącym
1851 Wier| znowu wzrokiem błyszczącym i suchym~Patrzyła na drzwi
1852 Wier| Wszystkie gryzące łzy troski i bólu,~Co żłobią bruzdy wśród
1853 Wier| lniany...~Klasnęła w dłonie i w oczy mu patrzy.~Podszedł
1854 Wier| w milczeniu. Był gibszy i bladszy,~A łzy, co kędyś
1855 Wier| sercem zaległy,~Wielkie i słone po licach mu zbiegły...~„
1856 Wier| kieszeni,~Odkroił kęsek i szepnął: „Nie mogę!~Nie
1857 Wier| Lecz rozłamała chleb - i z synem jadła.~ ~A wtem
1858 Wier| zmieszane obrazy~Łąk, pól i lasów, i chaty, i wioski~
1859 Wier| obrazy~Łąk, pól i lasów, i chaty, i wioski~Powiały
1860 Wier| Łąk, pól i lasów, i chaty, i wioski~Powiały razem z dźwiękami
1861 Wier| krzyknęła raz tylko i zbladła,~I zatoczyła się -
1862 Wier| krzyknęła raz tylko i zbladła,~I zatoczyła się - i martwa
1863 Wier| zbladła,~I zatoczyła się - i martwa padła...~Mówiono,
1864 Wier| okienko z szybami drobnemi~I jasnym snopem rzucił się
1865 Wier| co biednych jest Bogiem~I miłosierdziem, i smutnych
1866 Wier| Bogiem~I miłosierdziem, i smutnych odwagą,~Gromadzić
1867 Wier| Gromadzić skarby u swego ołtarza~I stać w purpury blaskach
1868 Wier| stać w purpury blaskach i kamieni,~Gdy ludzie głodni,
1869 Wier| zgasłą twarzą~U pociemniałej i wilgotnej ściany,~Po której
1870 Wier| jasność tę ożywczą słońca~I szepnął z cichym, stłumionym
1871 Wier| westchnieniem:~„Jaś nie doczekał!”~I otarł grubej koszuli rękawem~
1872 Wier| twarzy toczyła się, drżąca~I taka mętna, i ciężka, i
1873 Wier| się, drżąca~I taka mętna, i ciężka, i wielka,~Jakby
1874 Wier| I taka mętna, i ciężka, i wielka,~Jakby to wody nie
1875 Wier| duszy,~Padnie w głębiny i ziemię poruszy.~ ~Zima ta
1876 Wier| rzadko jest syty~Twardym i czarnym niedoli swej chlebem;~
1877 Wier| dzieci~Wśród skrzących mrozów i wietrznej zamieci!~Zima
1878 Wier| dźwignąć siekiery ni piły,~I padał spocząć, jak martwy,
1879 Wier| pochodni,~Zjadał kęs chleba - i siadał na ziemi,~Patrząc
1880 Wier| ramiona,~W piersiach mu grały i łkania, i żale...~Noc całą
1881 Wier| piersiach mu grały i łkania, i żale...~Noc całą dziecko
1882 Wier| biały.~Łzy na nich marzły - i jak perły stały.~ ~Rankiem
1883 Wier| wygody,~Izbę obszerną, jasną i ogrzaną,~Ciepłe okrycie,
1884 Wier| że mróz - trzaskający!~I wyszedł. - Ojciec stanął
1885 Wier| rozmiatał z komina~Iskry i dymy i w szyby tak siekał,~
1886 Wier| rozmiatał z komina~Iskry i dymy i w szyby tak siekał,~Jakby
1887 Wier| doczekał!~ ~W mogiłce leży i nigdy mu duszy~Żadne już
1888 Wier| cuda tworzącej przyrody~I nigdy zapał do wiedzy, swobody~
1889 Wier| takich mogił jest na ziemi~I jakże smutne są takie mogiły!~
1890 Wier| marno,~Kwiat bez owocu - i stracone ziarno.~Poprzez
1891 Wier| Ludzkość, uboższa ramieniem i duchem,~Idzie tak wolno,
1892 Wier| Po trawce, po zielonej?~ ~I nie mieszkają, jak my, w
1893 Wier| mieszkają, jak my, w piwnicy?~I widzą het... obłoki?"~"Oj,
1894 Wier| szeroki!~ ~Oj, widzą one pola i lasy~I łąki i zagaję;~Widzą,
1895 Wier| Oj, widzą one pola i lasy~I łąki i zagaję;~Widzą, jak
1896 Wier| widzą one pola i lasy~I łąki i zagaję;~Widzą, jak słonko
1897 Wier| jak słonko idzie do morza~I jak znów rankiem wstaje...~ ~
1898 Wier| te kwiaty polne".~ ~"To i Pan Jezus bliżej być musi~
1899 Wier| Pan Jezus bliżej być musi~I patrzy na te dzieci...~A
1900 Wier| od nas tutaj do Pana Boga~I pacierz nie doleci..."~ ~.........................................~ ~
1901 Wier| w trawach kwiecie żółte i białe,~A bokiem modra struga,~
1902 Wier| słonko sobie po niebie chodzi~I złotem okiem mruga...~ ~
1903 Wier| mokradłach bocian szczudłuje~I żaby dziobem bierze...~A
1904 Wier| skowroneczek do Boga leci~I śpiewa swe pacierze...~ ~
1905 Wier| pacierze...~ ~A dziewczę idzie i krówkę pędzi -~Chuścina
1906 Wier| krówkę pędzi -~Chuścina i zapaska...~A krówka ryczy
1907 Wier| rowem, złocieniec rośnie~I wierzba na fujarki...~A
1908 Wier| wielkich sosnach niesie!~ ~I wielkie jakieś dziwy powiada~
1909 Wier| świeży,~Ze - gdzie!... i ksiądz sam nie ma~Na Boże
1910 Wier| Pod niebo się dźwigają,~Że i królowie w złotych pałacach~
1911 Wier| przez nie, jak sitem, sieje~I patrzy złotą rzęsą...~ ~
1912 Wier| jarzębiny w koralach stoją~I pachną leśne wiśnie...~ ~
1913 Wier| przejdzie, ten sobie westchnie~I szepce swe pacierze...~ ~
1914 Wier| dookoła...~Bo smółki topną i mirrę sączą,~I zdrowiem
1915 Wier| smółki topną i mirrę sączą,~I zdrowiem tchną tam zioła..."~ ~"
1916 Wier| tchną tam zioła..."~ ~"A to i ja bym może, maleńko,~Ozdrowiał
1917 Wier| łany, srebrzyste zdroje~I sady rozkwiecone...~ ~Oj,
1918 Wier| tam takie cuda na niebie~I na tej bożej ziemi,~Że człowiek
1919 Wier| się dla nich zieleni łąka~I jasne słonko świeci?"~ ~.........................................~ ~
1920 Dzie| ich całą zgraję~Pozabijam i pokraję!~Te hieny, te lamparty~
1921 Dzie| czyste żarty!~A pantery i tygrysy~Na sztyk wezmę u
1922 Dzie| Naczytałem się podróży!~I znam tego jegomości,~Co
1923 Dzie| radę!~Zaraz za ocean jadę~I nie będę Stefkiem chyba,~
1924 Dzie| Jak nie chwycę wieloryba!~I tak przez dzień boży cały~
1925 Dzie| Polna myszka siedzi sobie~I ząbkami serek skrobie!...~ ~
1926 Dzie| Toruń stary~Złotym żytem i pszenicą~Podniosła galary.~ ~
1927 Dzie| ramionami~Gdańsko powitała.~ ~I wzięła w ramiona~Wielu ziem
1928 Dzie| płacić~Po dwanaście groszy~I jeszczem sie zapożyczył~
1929 Dzie| miodzie.~Siedzą, piją koleją~I z pająków się śmieją.~ ~
1930 Dzie| coś mruga...~Prawi czwarta i piąta,~A coś czai się z
1931 1 | I~ ~O, jak ja dzisiaj spojrzeć
1932 1 | odważę~W ten cichy błękit i w te ludzkie twarze,~Jak
1933 1 | widziałem, jak słońce ją pije,~I nie upadłem w proch, i jeszcze
1934 1 | I nie upadłem w proch, i jeszcze żyję?~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
1935 1 | tajemnicze~Głębie boleści i umiesz w nich tonąć,~Ktokolwiek
1936 1 | sztalugą~Zadumałem się głęboko i długo.~Bo już mnie chwytał
1937 1 | przelata skrzydłami mrocznemi~I krzywdy ludów, i stare cierpienia~
1938 1 | mrocznemi~I krzywdy ludów, i stare cierpienia~W piorun
1939 1 | cierpienia~W piorun przekuwa i w burzę zamienia,~A czarę
1940 1 | Już byłem harfą, co drży i co śpiewa,~I miałem serce,
1941 1 | harfą, co drży i co śpiewa,~I miałem serce, jak kamień
1942 1 | żagle,~Chwieje się, pręży i puszcza na losy,~ ~ ~Tak
1943 1 | powstałem, już pełen płomienia~I wnętrznych głosów, i żaru,
1944 1 | płomienia~I wnętrznych głosów, i żaru, i drżenia,~I pędu
1945 1 | wnętrznych głosów, i żaru, i drżenia,~I pędu w sobie...~
1946 1 | głosów, i żaru, i drżenia,~I pędu w sobie...~Przede mną,
1947 1 | mi szły od niej moc jakaś i siła,~ ~Już serce drżące
1948 1 | Za tą dziewiczą, milczącą i białą.~Ponad jej czołem,
1949 1 | złotych blasków, przyćmione i smętne.~ ~Wielem zapomniał
1950 1 | Miesięczny płomyk, srebrzysty i siny,~A także głos jej pomnę -
1951 1 | A także głos jej pomnę - i jej oczy.~Oczy to były,
1952 1 | gwiazdy, zgaszone~We łzach i były dziwnie zadumane;~Mogły
1953 1 | brać świat ten w obronę~I wzejść bławatkiem nad pola
1954 1 | bławatkiem nad pola orane,~I duszy sięgnąć tajemną swą
1955 1 | Nie odsłoniły słów - ciche i święte.~ ~Czy znasz anioły,
1956 1 | mają w piorunowych kwiatach~I usypiają dzieciąteczka liche~
1957 1 | nią strwożyłem się w sobie~I rzekłem: - Oto jest z tych
1958 1 | ciemnym lampy zapalają grobie~I zapomniane prochy biorą
1959 1 | dna~Na siew przyszłości. - I wstrzęsło się moje~Serce
1960 1 | Serce nadzieją wielką - i omdlało.~Aż ona, widząc,
1961 1 | jak mgła, lekką podniosła i białą,~A obróciwszy się
1962 1 | Jeszcze ta ręka przejrzysta i biała~W cichym powietrzu
1963 1 | przestrzeń szeroka obleci~I chłód wieczorny, niesiony
1964 1 | powiewach~Po drżących wodach i po sennych drzewach.~ ~Ziemia,
1965 1 | rosach, pod nocną szła zorzę~I gwiazdy nagle tryskały w
1966 1 | W przejrzyste tony szła, i w coraz bledsze.~Naraz psy
1967 1 | porwały żurawie łańcuchem~ ~I, bijąc w skrzydła, leciały
1968 1 | Rzucając ziemi jęk taki i płacze?..;~Jeszczem to mówił,
1969 1 | Dziwnie się cicho zrobiło i ciemno,~A ucisk taki w powietrzu
1970 1 | cieniów martwego księżyca~I bicia skrzydeł, i jednego
1971 1 | księżyca~I bicia skrzydeł, i jednego jęku~Ptaków lecących...~
1972 1 | Zwrócona ku mnie litośnie, i w twarzy~Ciszę uśpionych
1973 1 | uśpionych harf słowiczych miała,~I była jak kwiat, gdy się
1974 1 | gdy się w rosach waży,~I dość mu tylko powiewu, co
1975 1 | domostwo ciche wszedłem i w ogrody,~Gdzie spokój rozwiał
1976 1 | anielskie~Na serca czyste i na rzeczy sielskie.~Pod
1977 1 | strzały~Za krzykiem w górę - i w górze zostały.~Tam, na
1978 1 | Wyrzuconego w błękity sztyleta~ ~I jako żagiew, co śmierć ją
1979 1 | szukające,~Kto tu dom rzuci i nie wróci z drogi,~ ~Po
1980 1 | duch szedł bolesny a męski,~I takie widzeń przyszłości
1981 1 | Najpierw ją zdrętwił strach i okamienił,~ ~Potem wichr
1982 1 | sczerniała~Jak święta ziemia - i tak już została.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
1983 1 | Schylił się anioł mój i szepnął: "Matka".~ ~
1984 1 | tamiem, prószące kwiat biały,~I długie miedze stóp bosych
1985 1 | Beatrycze,~Spokoju pełna bożego i ducha,~Ku zorzom miała podane
1986 1 | gdzie wiedzie ta droga.~I tak nam wzeszło pierwsze
1987 1 | smętny,~Bo wschód posępny był i mgłami mętny.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~
1988 1 | krzywd, gwałtów, ciemnoty i głodu!~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~-
1989 1 | Otrzęsie serca, jako nawałnica,~I we łzach stanie, jak pełna
1990 1 | Jasność szła w okna przyćmiona i chmurna,~W pośrodku izby
1991 1 | drogi, do gwiazd gadająca,~I podnosiła twarz wyschłą
1992 1 | podnosiła twarz wyschłą i białą~Jako opłatek na jasność
1993 1 | źrenic swych przeklina~Was i tę urnę, i dzień ten, i
1994 1 | przeklina~Was i tę urnę, i dzień ten, i losy,~Niechaj
1995 1 | i tę urnę, i dzień ten, i losy,~Niechaj na syna patrzy
1996 1 | straszliwie cicha!~O, krzycz i wołaj, że zrobiono z ciebie~
1997 1 | Była mniej trupią niż ty i mniej chmurną,~Ty, serc
1998 1 | polecą, jak stado gołębi~I jak żurawi wędrujących klucze -~
1999 1 | klucze -~Rzekła Beatryx i wielką tęsknotą~Nakryła
2000 1 | piasku zostaną czerwonym~I pod błyskami komet kędyś
1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2312 |