Part
1 Now | przycieś, a "stara" podniosła głowę i wypatrzyła się na mnie
2 Now | owoc rodząca...~Spuściła głowę i zaszeptała z cicha: "Zdrowaś
3 Now | ręką stara zwiędłą swoja głowę i zaszeptała: "Wieczny odpoczynek".~ ~
4 Now | zmierzchem w jego drzwi głowę na długiej, cienkiej szyi
5 Now | robocie. Co i raz odwraca on głowę, by spojrzeć na chłopca,
6 Now | jego pałał, wargi parskały, głowę postawił jak kozieł.~- Ludzie?...
7 Now | pośrodka tłumu, trafił w głowę chłopca. Malec krzyknął,
8 Now | chwili dopiero podniósł głowę i odezwał się głosem namiętnie
9 Now | na bosiny! Ja popiół na głowę mam i wór gruby na głowie
10 Now | Mendel Gdański raz jeszcze głowę i rzekł:~- Pan powiada,
11 Now | siadłszy na ławie, ręką głowę podparł. Pytała się matka
12 Now | naszło, matka odwróciła głowę do ściany i stękała z cicha.~
13 Now | się na twarzy, zwieszał głowę, a oczy to mu się z siwych
14 Now | uśmiechać a przekrzywiwszy głowę patrzył na szkapę to z lewej,
15 Now | kiedy ojciec oderwawszy głowę od jej wyschłych piersi
16 Now | zydlu u łóżka siadł, ręką głowę podparł i patrzył: to na
17 Now | niuchał i na wóz pozierał, a w głowę się drapał, aż schyliwszy
18 Now | zagłębiony w swoim fotelu, głowę miał lekko na pierś skłonioną,
19 Now | za późno jest sięgać po głowę naznaczoną haniebnym piętnem
20 Now | Powstawszy pan obrońca przerzucił głowę z lewego ramienia na prawe;
21 Now | wybornie.~Zamilkł, przerzucił głowę na drugie ramię, a wzrok
22 Now | Pierwszy raz w ciągu tej mowy głowę sprostował nieco i z góry
23 Now | do chłopca.~Ustim podnosi głowę i zaczyna przypominać sobie.
24 Now | Zgarbił się na swoim stołku, głowę na ramię przechylił, o kolano
25 Now | nazwisko!~Rzekł, podniósł nagle głowę i uderzywszy bystrym wzrokiem
26 Now | prezentowała w obcisłym mundurze. Głowę miał postrzyżoną krótko,
27 Now | który widział podpartą jego głowę i rękę nastawioną u skroni.
28 Now | ucieszą, krzywda podniesie głowę, wina będzie okupiona, obciążone
29 Now | kuli ramiona, przechyla głowę w tył i mruży oczy.~Miecz
30 Obra| jego ogoloną i czarniawą głowę.~W tej chwili więzień był
31 Obra| strażnik chwyciwszy się za głowę.~W podwórzu sądny dzień
32 Obra| Cygan tymczasem pochylił głowę na piersi i przymknął zagasłe
33 Obra| numeru, krzyczy, prosi, traci głowę, nareszcie najciekawszych
34 Obra| pytający. Strażnik skłania głowę. W tej chwili pan nadzorca
35 Obra| z kątów; kilka z nich ma głowę głęboko spuszczoną.~Tymczasem
36 Obra| przemówienia.~Podnosi tedy głowę, podaje pierś naprzód i
37 Obra| spostrzegłszy cię pochyli głowę siwą i pójdzie wprost na
38 Obra| na łokciach i odwróciwszy głowę, pałającymi oczyma na niego
39 Obra| objęłam ją i przycisnęłam głowę jej do piersi. Po śmiechu
40 Obra| głęboko zasnęła.~Wtedy jej głowę złożyłam na poduszce, otuliłam
41 Obra| Osmólec, przekrzywiając głowę i mrużąc lewe oko. - A skąd
42 Obra| Zmarszczył się "wielmożny", głowę uniósł nieco i spod brwi
43 Obra| obwiązującej ją chustki wysunąwszy, głowę ku "wielmożnemu" podniósł
44 Obra| uderzywszy nim śpiącego w głowę. na miejscu go zabił. W
45 Obra| jeszcze w ręku gwichtem w głowę go ugodził. Krew i mózg
46 Obra| jeszcze inni zadarłszy głowę przypatrują się samemu gmachowi.
47 Obra| prawie z przybyłych podnosi głowę i odczytuje go z powagą.
48 Obra| sali, a pan radca podnosi głowę od biurka, przy którym stojąc
49 Obra| złote spinki. Podniósłszy głowę pan radca oczy mruży i znad
50 Obra| się kandydatowi!~Skłonił głowę i dobywszy fular, otarł
51 Obra| Nagle prostuje się, podnosi głowę i z uśmiechem na obecnych
52 Obra| krok naprzód, podnosi nieco głowę, prostuje grzbiet i macha
53 Obra| zebrawszy siły, podnosi głowę, wytrzeszcza spłowiałe oczy,
54 Obra| gromadzie~głów ludzkich, widzi głowę syna.~Tego się nie spodziewał.
55 Obra| stary Kuntz także podnosi głowę i patrzy.~Z boku nieco,
56 Obra| podniesionym głosem.~Syn przechyla głowę i patrzy na Tödi Mayera
57 Obra| Przeszli.~Stary opuszcza głowę i trzęsie nią w milczeniu.
58 Obra| wyschła. Kurczy się stary, głowę w ramiona chowa, przyciska
59 Obra| stronę ciężką swoją płaską głowę, przekrzywia w drugą, a
60 Obra| chustki lub fartuchy na głowę, dumały, podparłszy brodę
61 Obra| górę trzęsące się dłonie, a głowę schylił nisko, jakby miał
62 Obra| od czasu do czasu zwraca głowę i słucha, co mówię z innymi.~
63 Obra| niż usiadła i wielką swoją głowę, związaną w czerwoną chustkę,
64 Obra| dery, we dwoje złożony, pod głowę wąska poduszka, nałożona
65 Obra| głębiej jeszcze wtulając głowę między ramiona.~- I dobrze
66 Wier| mu przez okno upadał na głowę,~Jakby Bóg gładził włosięta
67 Wier| uczono batogiem~Odkrywać głowę przed pańskim tym progiem.~
68 Wier| bezpromienną i zimną swą głowę~Ukryło kędyś za chmury śniegowe.~ ~
69 Wier| Padły już na tę obnażoną głowę,~Którą dziś jeszcze ocieniał
70 Wier| płakał, o ściany tłukł głowę,~A ściany skrzyły się jak
71 1 | w drzwi otwarte~Jej siwą głowę pchał pomiędzy wartę,~Że
72 1 | Przypadłem z jękiem i martwą mu głowę~Podjąwszy, niosłem tę dziecinę
73 1 | kusi.~ ~I szła, spuściwszy głowę, aby onej~Rzeczy nie widzieć,
74 1 | Ale piorunem krwi rażony w głowę~Na widok jakiś szatański,
75 1 | że Chrystus sczerniały~Głowę na krzyżu odwrócił ze sromem~
|