Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
narzedzie 4
narzedziem 2
narzekaly 1
nas 71
naschodzilo 1
nasiedli 1
naskrobie 1
Frequency    [«  »]
73 znów
72 nu
71 nagle
71 nas
70 bez
70 by
70 ci
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

nas

   Part
1 Rota| szczep Piastowy,~Nie damy, by nas zniemczył wróg...~- Tak 2 Now | przykład, to nie tak, jak u nas, co to krzyż jeden duży 3 Now | Ano, jak się też to do nas doniosło, tak mego Ustima 4 Now | nazywam, to przez to, co nas było dzieci czternaście, 5 Now | jak ja się tam urodził, to nas było dzieci piętnaście, 6 Now | się Mendel nazywam1'. Czy nas ojciec nieboszczyk potopić 7 Now | nieboszczyk potopić miał? Nie miał nas potopić! Raz. że się un 8 Now | się ojciec, spojrzał na nas, spojrzał na matkę; wszystkiego 9 Now | naszym.~Tego dnia był u nas doktor, a ja biegałem 10 Now | granatowy i rzucił go na nas.~Wrzasnęliśmy z uciechy 11 Now | raz jeszcze podszedł do nas.~- No i cóż? Ciepło wam. 12 Now | przyjemne ciepło szło na nas z. pieca, bo ojciec koksu 13 Now | radośnie, a ojciec nie mógł nas napędzić do kaszy, którą 14 Now | handel" to już tak do nas przywykł, że czy go kto 15 Now | niego. Po szafie kupił od nas "handel" cztery na orzech 16 Now | że ,,sztuki"; przecie nas "handel" dopadł i chwyciwszy 17 Now | ze stróżką, która je od nas pożyczyć chciała.~- Moja 18 Now | Tego dnia znów był u nas pan doktor i znów do apteki 19 Now | nie jedno, to drugie, a z nas to najwięcej jeśli posyłka 20 Now | na świecie. - i posłała nas natychmiast po innego "handla", 21 Now | handla", po rudego, co od nas stół ostatni kupił.~Lubiliśmy 22 Now | tym pierwszym, który od nas wyszedł. Zaraz jednak worek 23 Now | wieczór przyszedł, było u nas jeszcze z pięciu "handlów"; 24 Now | Zupełnie jakby czekał na nas. Kiedy Felek podleciawszy 25 Now | popatrzył na ogień, na nas. potem po izbie spojrzał, 26 Now | Bój się Boga, Filip! A toć nas ona wszystkich żywi!...~ 27 Now | my wylecieli do sieni, bo nas taka żałość zdjęła, że tylko 28 Now | końca. Szkapa należała do nas, a my do niej: ani my od 29 Now | ani my od niej ani ona od nas nić mogła się odłączyć. 30 Now | skórkę z cytryny...~I szkapa nas kochała bardzo. Z daleka 31 Now | łeb swój ciężki, skubała nas po włosach, po kurtkach 32 Now | szatańską wrzawa, jakby nas nie trzech, ale ze trzydziestu 33 Now | za pokrzywdzonego przez nas miał, nie mówił ,,powiem 34 Now | znieść, kiedy tak patrzyła na nas smutnie jednym okiem swoim, 35 Now | szkapa dla uwolnienia się od nas i naszej opieki parę kroków 36 Now | razem do progu. A taka w nas żałość była, taka z tej 37 Now | mój Filipie?... Myślę, że nas Bóg ciężko dotknął chorobą. 38 Now | snu dziecięcego po nocach nas budził. Raz w raz też zasypiała 39 Now | życia przybyło, a rękę na nas twardą miał i o byle co 40 Now | podwójnie drogą. Rozrzewniało nas teraz każde jej parsknięcie, 41 Now | srebrnym kolczykiem. Do nas zaglądał pan Łukasz rzadko, 42 Now | panu Łukaszowi ojciec jakby nas me widział-do żłobu prosto 43 Now | mu kipiał.~Nagle, jakby nas dopiero co zobaczył, chwycił 44 Now | Częstochowy pójdzie, jak nas ze sobą zabierze, jakie 45 Now | dnia doskonale, bo taka u nas ciżba Była, jak na Ordynackiem. 46 Now | suterynie; co kto przejdzie koło nas, to po głowach głaszcze, 47 Now | całej kamienicy nikt na nas inaczej nie wołał, tylko 48 Now | nią.~- Stęskniła się bez nas szkapa, co?... Przyszła 49 Now | szkapa, co?... Przyszła do nas szkapa? Przyszła?... Poczciwa, 50 Now | postało, po co ta szkapa do nas przyszła, na co to wóz ten 51 Now | czekał.~Ale i ona poznała nas także, i ona cieszyła się 52 Now | ochoczo jakoby krzesząc dla nas iskierki radości; łeb jej 53 Now | donośne jej rżenie przenikało nas niewymowną rozkoszą.~Rżenie 54 Now | i zwieszoną głową.~Co do nas. biegliśmy tuż przy szkapie 55 Now | Parę razy nawet krzyknął na nas pan Łukasz, żeby za wozem 56 Now | miał kto nieść, puszczono nas z wozem za bramę. Ale tu 57 Now | i kropidłem. Spojrzał na nas ojciec surowo, więc my poklękli 58 Obra| Niech już wielmożny pan na nas się ubezpieczy. - Pokłonił 59 Obra| oczów skakała- do nas przywieźli. Jak do nas 60 Obra| nas przywieźli. Jak do nas przywieźli, tak my zamknęli 61 Obra| się mówić:~,,A co? Tak u nas! Szaleją po prostu za mną 62 Obra| prostuje ktoś z ławy.~- On nas jeszcze wszystkich przeskoczy! - 63 Obra| jużeśmy weszli na schody i tu nas opuściła jasność niebieska, 64 Obra| na drugie piętro, gdzie nas spostrzegła druga z dozorczyń, 65 Wier| zwlekał!~O bracia, czy w nas wcale nie ma winy,~Że słonka 66 Wier| patrzy na te dzieci...~A od nas tutaj do Pana Boga~I pacierz 67 Dzie| kawał świata,~Nim tu do nas przyszła.~ ~Przeleciała 68 1 | mijali, zagroda,~Wielkim w nas płaczem buchnęła i jękiem.~ 69 1 | szedłem zadumany.~A wiodła nas tam ścieżeczka pochyła,~ 70 1 | pierwsze okopy~Trupie, już na nas uderzył wiatr zgniły -~I 71 1 | ciszy trzęsie.~ ~A takie na nas szły z ciszy tej jęki,~Takie


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License