Part
1 Now | ognia krzesze, a modli się głosem... Lecą iskry w chrust,
2 Now | zaczął, ale już łagodniejszym głosem:~- Nu, co to jest Żyd? Nu,
3 Now | czekał, tylko mówił dalej głosem~wezbranym, pełnym:~-Nu,
4 Now | szybko, coraz szybciej, głosem namiętnie przyciszonym,
5 Now | Ludzie powiadają? - pytał głosem syczącym, w coraz~wyższe
6 Now | twardym, brzmiącym jak dzwon głosem. - Dajta spokój! Ja wam
7 Now | podniósł głowę i odezwał się głosem namiętnie drgającym:~- Pan
8 Now | wrzasnął Felek przyduszonym głosem, gdyż właśnie na głowie
9 Now | poszewki! - odezwała się słabym głosem matka.~Natychmiast wyrwaliśmy "
10 Now | zaprzeczył natychmiast zaspanym głosem.~Matka ciężej jeszcze stęknęła,
11 Now | gadasz? - odezwała się słabym głosem matka, - A toć byś ty niedługo
12 Now | matka bardzo stanowczym głosem. -~Taki "porządek" to nie
13 Now | zawołał matka słabym głosem z łóżka.~Ojciec się zaczerwienił.
14 Now | rzekła zmęczonym, przerywanym głosem:~- Wpadnij no, Wicuś, do
15 Now | rzekłem równie cichym głosem.~Skinęła tylko ręką, głowa
16 Now | Nic, to nie! - zawołała głosem drżącym z gniewu. - Widzicie
17 Now | odezwała się matka przerywanym głosem - biegaj do tego najpierwszego ,,
18 Now | To ,,równe" mówił takim głosem jakby do onych dziewięciu
19 Now | dni - mówił ojciec miękkim głosem. - A to Anulka?...~- Tego
20 Now | chłopcy? - zapytała słabym głosem matka.~- A to z Piotrusia -
21 Now | odparł ojciec krótko, suchym głosem.~Pociągnąłem Felka za rękaw,
22 Now | odrzekł na podziw spokojnym głosem ojciec, choć znów mu się
23 Now | rzekł porywczym nieco głosem. - Ślepa, to ślepa! Przecie
24 Now | mówiła takim cichuchnym głosem jak ten wiatr letni. - Już
25 Now | Zaraz też brzęknął cienkim głosem dzwonek, a w chwilę potem
26 Now | spojrzenie osowiałe nieco. Mówił głosem przyciężkim. trochę może
27 Now | obojętnym. nieco rozwlekłym głosem:~- Zadanie moje, Wysoki
28 Now | polnych rosach opłukanym głosem. - Szcze bliże !~Wszystkich
29 Now | cichym, jakby zmęczonym głosem, Sam ten głos świadczył,
30 Now | szczo? - zapytał stłumionym głosem.~- Prusy skusali! - odrzekł
31 Now | obojętnym, nieco drżącym głosem:~- Wysoki Sąd darować mi
32 Now | przenikliwym, dziecięcym głosem.:-Kozyrek heto zawywaje...~
33 Now | gromadki i rzekł raźnym głosem:~- Tichobaj!~Benedykt Huc,
34 Now | rzekł suchym, obojętnym głosem:~- Wysoki Sąd przyjąć zechce
35 Obra| na bok i nucąc bezbarwnym głosem jedną z tych melodii, którym
36 Obra| Gdzie? - zapytała powolnym głosem niańka.~- A gdzie by? Akuratnie
37 Obra| ciężko! - przerwał piskliwym głosem najbliżej stojący Żeglarek.~
38 Obra| panie - odparł Wiewióra głosem szczerego przekonania o
39 Obra| szept stłumiony. Kto za tym głosem iść może, dochodzi czasem
40 Obra| zdławionym, hamowanym widocznie głosem wyrzuciła z piersi kilka
41 Obra| swoim, dźwięcznie wibrującym głosem. - Ty co znów? Doigrać się
42 Obra| jeszcze ostrym, świszczącym głosem człowieka zmęczonego bójką.
43 Obra| wielmożny pan - mówił wzruszonym głosem - mało się nad nami naturbuje,
44 Obra| Mówił szybko, płaczliwym głosem, spode iba tylko zerkając,
45 Obra| czułości - rzekł miększym już głosem pan nadzorca- - Ostatni
46 Obra| zaczął, wołając zdławionym głosem:~- Ani drgnął! Ani zipnął,
47 Obra| nadzorca wstał i rzekł suchym głosem:~Na dwadzieścia cztery godzin!~
48 Obra| rzecze pełnym inicjatywy głosem:~-Moi panowie, kończymy!
49 Obra| warunkiem! - odzywa się grubym głosem Dödöli, właściciel winnicy.~"
50 Obra| pięć! - woła podniesionym głosem.~Syn przechyla głowę i patrzy
51 Obra| odzywa się dźwięcznym, jasnym głosem - sto czterdzieści i pięć
52 Obra| przyciszonym, zirytowanym głosem, szarpiąc na przemiany to
53 Obra| rzecze silnym, dobitnym głosem: - Sto dwadzieścia pięć!~
54 Obra| kończyła stłumionym, syczącym głosem kłótnię, za którą siedziała
55 Obra| rzekła cichym i słodkim głosem: "To macocha... wszystko
56 1 | śmierć, odrzekła dźwięcznym głosem:~- Wojna.~ ~A gdy ten wyraz
57 1 | wyszły cienie,~I pod trąb głosem szły roty milczące,~Wijąc
58 1 | a one okropne widzenia~Głosem wołały we mnie - zapomnienia.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~
59 1 | być ruszony~Tym wielkim głosem żałości i trwogi,~Który
|