Part
1 Now | wsadza zmierzchem w jego drzwi głowę na długiej, cienkiej
2 Now | niedługo. O samej drugiej drzwi izdebki otwierają się głośno,
3 Now | izbie, kiedy przez niskie drzwi wcisnął się gruby zegarmistrz
4 Now | wyszedł.~Wtedy Żyd ode drzwi wrócił, lichtarz na stole
5 Now | szynel na ramiona wziąwszy do drzwi zmierzał, drzwi otwarły
6 Now | wziąwszy do drzwi zmierzał, drzwi otwarły się gwałtownie,
7 Now | głośno. Student z naciskiem~drzwi zamknął i zniknął w pustej
8 Now | wynosili szafę. Ojciec ode drzwi zastąpił, żeby dużo mrozu
9 Now | wołał, co dzień choć przez drzwi zajrzał. Już nawet Hultaj,
10 Now | rodzinne. Na półce wprost drzwi ustawione, błyszczały olśniewające
11 Now | słowa i trzęsącą się ręką drzwi mu pokazywała,~- Idźcie!...
12 Now | zęby świeciło tu nam przez drzwi na ścieżaj otwarte, a do
13 Now | bezpieczniej mi się zdało bliżej drzwi się trzymać, ale mnie tylko
14 Now | kark i. pchnąwszy go we drzwi, krzyknął:~- A nie pójdziecie
15 Now | błyszczący bagnet stojącego u drzwi żołnierza.~Co wszakże mogło
16 Now | procesją wlecze, już pode drzwi lezie, już knycha. Dużo
17 Now | patyk! Patyk, jakim każde drzwi w poleskiej chacie otworzyć
18 Now | cudze zamki otwiera i cudze drzwi uszkadza; w chropowatości
19 Now | jak słońce jasna, że kiedy drzwi były zamknięte, a zostały
20 Now | włamanie.~Jeżeli zaś spoza drzwi otwartych w ten sposób skradziono
21 Obra| teraz podwórze, oblatywały drzwi i okna w wewnętrznych murach
22 Obra| sieknięcie pozostałych u drzwi deputatów), tera będzie
23 Obra| wszakże następnych tygodni drzwi kancelarii nie zamykały
24 Obra| dwudziestu wali naraz we drzwi, wszyscy wołają strażnika,
25 Obra| gdzie w głębi widać było drzwi na klucz zamknięte.~- To -
26 Obra| zupełną gotowość. Strażnik drzwi otwiera, wychodzisz, a za
27 Obra| tej chwili doszliśmy do drzwi. Jakub klucz przekręcił
28 Obra| więziennej kołdry.~Chociaż drzwi skrzypnęły dość głośno.
29 Obra| wyniósł się dyskretnie i drzwi za sobą przymknął.~- Au
30 Obra| palcach. Nie opodal ode drzwi stał Jakub. Spojrzał na
31 Obra| jak stał, tak na kolana u drzwi runął, a podniósłszy obie
32 Obra| chłopa, pchnęli go, po czym drzwi się zamknęły, a ciężkie
33 Obra| wybornych humorach w otwarte drzwi kancelarii. Zaraz za nimi
34 Obra| tej chwili właśnie woźny drzwi zamyka. Zdaje się, że już
35 Obra| wydobywa się szczęśliwie ze drzwi i przy progu staje. Pełne
36 Obra| sala wydłuża się, rośnie, drzwi uciekają kędyś, ściany nabierają
37 Obra| otwiera osłupiałe oczy. U drzwi, w gromadzie~głów ludzkich,
38 Obra| patrzy.~Z boku nieco, bliżej drzwi, poza ramionami licytantów,
39 Obra| wstrętem pod wieszadło u drzwi stojące. Nie może w tej
40 Obra| ostatniej sylaby, kiedy drzwi otwierają się szeroko i
41 Obra| korytarz, z którego szereg drzwi wiedzie do kancelarii, do
42 Obra| kilka razy, dozorca otworzył drzwi wszystkie, a kamery ukazały
43 Obra| solidaryzującymi się z sobą. Drzwi, których zamek izbę od izby
44 Obra| Serbii, że z rana otwierający drzwi strażnik przynosi pod numery
45 Obra| wszystkim i wszystkich. Drzwi główne otwierają się cicho,
46 Obra| kancelarii owej, kiedy się drzwi otwarły i weszła młoda panna,
47 Obra| szereg przeciwległych sobie drzwi, w które wpierw nosem trącić
48 Obra| półkami, które, zamiast drzwi, mają firanki płócienne,
49 Obra| końcu korytarza.~Otworzył drzwi i ciemność, w jakiej znajdowaliśmy
50 Obra| dwie wieśniaczki.~O kilka drzwi dalej szwalnia, którą trzyma
51 Obra| kobiety, a kiedy otworzono drzwi na peron, u krat tych gęsto
52 Wier| buchnęła gorąca,~Tłum w drzwi otwarte cisnął się nawałem,~
53 Wier| błyszczącym i suchym~Patrzyła na drzwi zamknięte, przed siebie.~ ~
54 Wier| Królu!~ ~Z trzaskiem otwarto drzwi sali: w natłoku~On jeden
55 Wier| stanął jak zmartwiały,~We drzwi wlepiwszy źrenice błyszczące...~
56 1 | Po tym uporze, który w drzwi otwarte~Jej siwą głowę pchał
57 1 | próżno zawalał tu drogę,~Bo drzwi zgwałcone i z haków wyparte~
58 1 | A wtem skrzypnęły drzwi u drugiej ściany~I weszło
59 1 | wśród ognisk drużyny,~A u drzwi w kozłach stały karabiny.~ ~
|