Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
cokolwiek 2
com 8
córa 1
coraz 56
córce 1
córka- 1
córki 1
Frequency    [«  »]
58 cos
58 wszystko
57 wielmozny
56 coraz
56 nich
56 ona
56 taka
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

coraz

   Part
1 Now | padały z głuchym łoskotem na coraz rosnącą kupę.~Biała królica 2 Now | Panno Mario". Mrok po kątach coraz gęstniał, króliki poszły 3 Now | umierać musiała!~Mówił szybko, coraz szybciej, głosem namiętnie 4 Now | też...~Trząsł siwą brodą, coraz silniej tuląc malca do swego 5 Now | pytał głosem syczącym, w coraz~wyższe wpadającym tony. - 6 Now | wymówionym wyrazem pochylał się coraz bardziej naprzód. przysiadał 7 Now | ciało złamie się i runie.~Coraz bliższa, coraz wyraźniejsza 8 Now | i runie.~Coraz bliższa, coraz wyraźniejsza wrzawa wpadła 9 Now | wielkie oczy otwierały się coraz szerzej, utkwione w wyjący 10 Now | wynosić.~Szczególniej Felek coraz miał nowe pomysły. Jak tylko 11 Now | też na nią przychodziły coraz częściej, osobliwie na świtaniu.~ 12 Now | osłupiałym prawie. A gdy mróz coraz większy na noc brał. a Piotruś, 13 Now | piernikami głowy!~Żyd cmokał coraz silniej z podziwu.~- A kluger 14 Now | wesołości co przymieszało, coraz smutniej, coraz smutniej, 15 Now | przymieszało, coraz smutniej, coraz smutniej, jakoby do płaczu, 16 Now | jakoś mowy.~Matka miała się coraz gorzej. Jej ciężki, chrypiący 17 Now | bo nam samym jakoś się coraz szczupłej dostawało.~Weselej 18 Now | kobietę, kiedy chora. Z nią coraz gorzej i musi być gorzej 19 Now | Ojcu podnosiły się wąsy coraz wyżej, je ręką w dół 20 Now | mnie; oczy robiły mu się coraz większe, coraz przeźroczystsze, 21 Now | robiły mu się coraz większe, coraz przeźroczystsze, usta i 22 Now | chcieli.~Słońce przygrzewało coraz silniej, droga stała się 23 Now | grobach, a za nami z głuchym, coraz głuchszym łoskotem padała 24 Now | swoich ruchów, podnosiła się coraz wyżej, coraz śmielej: oczy 25 Now | podnosiła się coraz wyżej, coraz śmielej: oczy już nie z 26 Now | otwarte oczy jego robią się coraz przezroczystsze, coraz bardziej 27 Now | się coraz przezroczystsze, coraz bardziej srebrne; posiniałe, 28 Now | tłumaczy tymczasem sądowi coraz rezolutniej Benedyć. Jest 29 Now | indagacja podobała mu się coraz bardziej. Wysunął się z 30 Obra| rozwierają się pod kątem coraz prostszym; naprzód wygięte 31 Obra| najpierw z bliska, potem coraz dalej, dalej.~O sto kroków 32 Obra| Okrzyki goniących dościgały go coraz bliżej, a przestrzeń, która 33 Obra| wszakże jeszcze chwilę, coraz wolniej, wolniej, nareszcie 34 Obra| się nie zdejmując ze mnie coraz głębszym cieniem zachodzących 35 Obra| zrazu i rozpaczliwe, potem coraz cichsze, coraz cichsze, 36 Obra| rozpaczliwe, potem coraz cichsze, coraz cichsze, się rozpłynęło 37 Obra| Głowa jego trzęsła się coraz silniej. Osmólec całkiem 38 Obra| swoim, rozerwanym kubraku, coraz silniej cisnąc czapkę do 39 Obra| złowrogim cieniem. Palce jego coraz szybciej po poręczy fotela 40 Obra| ruchem, oczy otwierały się coraz szerzej, głos chrypiał. 41 Obra| gospodarstwo prowadził, coraz trudniej o ludzi było, Onufer 42 Obra| a chude kolana drżą mu coraz silniej. Jest wzruszony. 43 Obra| wysiłkiem, stara jego głowa coraz silniej trząść się zaczyna, 44 Obra| nędzne jego nogi dygocą coraz silniej. - Miłosierny Boże! 45 Obra| Lewa jego powieka drży coraz silniej, spojrzenie słupieje. 46 Obra| się w jego nędznej twarzy. Coraz wyżej podnosi brwi siwe, 47 Obra| patrząc w ziemię, a głowa coraz szybszym ruchem opada mu 48 Obra| jakby wrósł w podłogę. Tylko coraz niżej opada mu dolna szczęka, 49 Obra| szczęka, a oczy otwierają się coraz szerzej.~- Sto dwadzieścia 50 Obra| pod piersiami trzęsły się coraz bardziej. Ta nie przemówiła 51 Obra| oczy jej nabierały wyrazu coraz większego przerażenia i 52 Obra| poruszać, z wolna zrazu, potem coraz szybciej, zniknął w końcu, 53 Wier| tymczasem, w nędznej koszulinie,~Coraz to bledszy, coraz bardziej 54 Wier| koszulinie,~Coraz to bledszy, coraz bardziej cichy,~Na kształt 55 Wier| W piwnicznej izbie zmrok coraz gęstnie,~Wilgotne ściany 56 1 | przejrzyste tony szła, i w coraz bledsze.~Naraz psy wyciem


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License