Part
1 Rota| damy pogrześć mowy!~Polski my naród, polski lud,~Królewski
2 Now | nie ze wszystkim... To jak my na owo Wołynie z nieboszczką
3 Now | łaski pani, tak było, że jak my tam z nieboszczką panią
4 Now | A cóż matka?~- Matce to my ta nijakiego orędzia nie
5 Now | Pieniądze tylko leżą, tak my po pieniądze liziem. Ale
6 Now | smętnie rzekł:~- To już my go nie nazywali Mendel,
7 Now | nazywali Mendel, to już my go nazwali Jakub.~- Kubuś,
8 Now | odpowiedzieć nie mogła.~- My tam kołdry, proszę ojca.
9 Now | chcemy! - krzyknął Felek. - My się tylko o tę kołdrę co
10 Now | po izbie świstał, i zaraz my się rozśmieli. Stałem już
11 Now | na Ordynackie.~Na głowach my z nimi paradowali samym
12 Now | przykrzy mi się, czy co? Czy my to tylko na zdrowe czasy
13 Now | siedział, taki delikacik! A my z Felkiem piguły ze śniegu
14 Now | piersiach coś rwało. Zaraz my we trzech obstąpili ojca,
15 Now | się już w piecu ogień, a my popijaliśmy~kolejno wodziankę
16 Now | Piotrusia podać do~łóżka, a i my stanęliśmy w pobliżu.~Zrazu
17 Now | Bielany? Pamiętasz, jak my się to poznali? Jakem ci
18 Now | przecie było na Woli, co my tam ze szwagrem poszli,
19 Now | zapowiedzie dał. W Czerniakowie my byli z nieboszczką matką...~-
20 Now | po głowie, podczas kiedy my obaj dusiliśmy się od śmiechu
21 Now | głośniej jeszcze.~I zaraz my wylecieli do sieni, bo nas
22 Now | Szkapa należała do nas, a my do niej: ani my od niej
23 Now | do nas, a my do niej: ani my od niej ani ona od nas nić
24 Now | woda zimna była jak lód, a my już zawijamy porcięta i
25 Now | do domu, szkapa naprzód, my za nią, mokrzy, ociekający
26 Now | oczach stanęły. Za czym my się oba za czupryny chwycili
27 Now | sobą zabierze, jakie to my tam zobaczymy wieże, jaki
28 Now | Łukasz. Szkapa ruszyła, a my przy niej kłusem.~Na rogu
29 Now | naszelniki... jaki ci kantar...~I my znów dalej chórem:~- Szkapa!
30 Now | nas ojciec surowo, więc my poklękli z Felkiem, trzymając
31 Now | potajnika i na woły ciężko. To my wtedy ostatni chleb jedli!~
32 Obra| deputatów u progu.~- Tak my przyszli prosić i dopraszać
33 Obra| Pokłonił się Wiewióra. - Już my go tam tak oporządzim, coby
34 Obra| odechciało na drugi raz. Już my go...~Nie skończył. Pan
35 Obra| właśnie po obiedzie.~- Ale my chcieli zobaczyć księgę.
36 Obra| ją do nas przywieźli, tak my ją zamknęli pod czternasty...
37 Obra| pani...~- Wiem, wiem.~- Jak my ją pod czternasty zamknęli,
38 Obra| kotlarz Kissling. - Toć my go co dzień widzimy. Stary
39 Obra| Oho! Nie ma biedy! Już my go napędzimy! - mówi Kägi
40 Obra| głodna była, może z biedy... My już i tak mamy, co nasze,
41 Obra| Pracować, to ona nie pracuje, my już tam nie do tego.~- Coś
42 Wier| epopeją...~I może wtedy nawet my, my sami,~Wśród narodowych
43 Wier| I może wtedy nawet my, my sami,~Wśród narodowych skarbów
44 Wier| I nie mieszkają, jak my, w piwnicy?~I widzą het...
45 Dzie| Hu1 Ha! Nasza zima zła!~A my jej się nie boimy,~Dalej
46 1 | A już my wtenczas byli wśród zieleni~
47 1 | we mgłach sinem,~Pod las my przyszli i pod wielkie drzewa,~
48 1 | ciało pod ciałem.~ ~A nim my przeszli te pierwsze okopy~
49 1 | ciemną zachodu głębinę.~I tak my doszli na próg tego dwora,~
50 1 | stały karabiny.~ ~Zaczem my na próg weszli...~Wielka
|