Part
1 Now | Ale się z chłopakiem nigdy zobaczyć nie mogła, bo jak
2 Now | jedzenia, co przyniosła, to nigdy nie tknął, ani tego obleczenia
3 Now | wprawdzie, a grzbiet zgarbiony nigdy jakoś nie chce się rozprostować,
4 Now | obrazy i takie, które już nigdy nie wrócą, mruczenie to
5 Now | dziadka zalęknionym wzrokiem. Nigdy go jeszcze tak gniewanym
6 Now | całym repertuarze jego. Nigdy mu w nim dorównać nie mogłem.
7 Now | bo Felek ambitny był i nigdy mi o włos .przed sobą nie
8 Now | gromadce, to by brakło, ale nigdy szkapy. Toć to była cała~
9 Now | jeździec z suteryny, co nigdy nie traci miny! Nazywa się
10 Now | czyściliśmy co dzień. Ale nigdy nie obeszło się przy tym
11 Now | jak rok długi nie zajrzało nigdy.~- Ależ tu zimno u was -
12 Now | stękać.,- Myślałem, że temu nigdy końca nie będzie, aż się
13 Now | zełże, ale takim uśmiechem nigdy.~- A kiedyżeś ty chleb ostatni
14 Obra| prawodawstwo kryminalne nigdy dość szeroko uwzględnić,
15 Obra| dość szeroko uwzględnić, nigdy dość bacznie rozpoznać nie
16 Obra| wszystkim nie należy niczym i nigdy wzbudzać nieufności w strażniku.
17 Obra| wtóre nie należy strażnikowi nigdy ofiarować żadnych datków.
18 Obra| i powszednich grzechów. Nigdy też nie wypytujesz o samo
19 Obra| sposobności pytasz o imię, nigdy zaś o nazwisko, które i
20 Obra| warsztacie.~Nie zwracasz nigdy uwagi na rzeczy wstydzące
21 Obra| gasną.~Nie posługujesz się nigdy w tej pierwszej chwili takimi
22 Obra| przestępstwach nie dopuszczasz nigdy. Nigdy też, nawet w najpoufniejszej
23 Obra| przestępstwach nie dopuszczasz nigdy. Nigdy też, nawet w najpoufniejszej
24 Obra| dobyć by z niej nic zdołało nigdy.~Gdy się to stanie, możesz
25 Obra| drogach jako wstrętny żebrak ? Nigdy!~Potrząsa głową energicznie
26 Obra| wiedząc, że uwagi galerii nigdy nie są dla interesowanych
27 Obra| staremu Kuntzowi zdaje się, że nigdy, nigdy nie zdoła dojść aż
28 Obra| Kuntzowi zdaje się, że nigdy, nigdy nie zdoła dojść aż do nich...
29 Obra| tak jak i on o niej.~ ~II~Nigdy nie zapomnę ranka spędzonego
30 Obra| zbliżała się do Szymczakowej nigdy, odpychana jakby obawą jakąś.
31 Obra| ani ona nie przemówiłyśmy nigdy do siebie.~Najmłodszymi
32 Obra| pochodzące z wydziału nie są nigdy "pod numerem" zupełnie pewne;
33 Obra| na to śliczne dziewczę, nigdy byś nie przypuściła, że
34 Wier| siermięgą,~Wolny najmita.~ ~I nigdy wyraz nie był dalszym treści,~
35 Wier| zestawieniu takim urągliwym!~Nigdy nie było tak głuchej boleści~
36 Wier| i łez ludzkich głodna.~I nigdy dla nich nie mająca słowa~
37 Wier| w tej porze,~On przecie nigdy, jak żyw, nie pamięta,~Żeby
38 Wier| grzbiecie~Nędzarza, który nigdy z ciemności nie sięga~Do
39 Wier| doczekał!~ ~W mogiłce leży i nigdy mu duszy~Żadne już światło
40 Wier| nie zbudzi, nie wzruszy...~Nigdy nie wzniesie pogodnych swych
41 Wier| cuda tworzącej przyrody~I nigdy zapał do wiedzy, swobody~
42 1 | kamienne twe łono~Nie miało nigdy dzieci! Ty, przeklęta!~Grobie
43 1 | po przejściu zarazy.~O, nigdy tego nie wypowiem usty,~
44 1 | mając oczy, aż przeminę.~ ~I nigdy tego nie wydam językiem,~
45 1 | przeguby ogromne.~Stanęli.~ ~...Nigdy tych głów nie zapomnę,~Co
46 1 | oczy moje tam widziały,~Nigdy nie będzie nikomu wiadomem.~
47 1 | XI~ ~Nikt mi już nigdy z duszy nie wyrzuci~Tego,
48 1 | ją smuci...,~Nikt mi już nigdy sprzed oczu nie zetrze,~
|