Part
1 Now | przykładziny" funduje.~- Cóż to za "przykładziny"?~-
2 Now | skończyła szeptać zdrowaśkę.~- A cóż, "Dziady", jak "Dziady"...
3 Now | szeptać pacierz zaczęła.~- A cóż matka?~- Matce to my ta
4 Now | wszystkich Żydów bić?~- A za cóż by? - odrzucił swobodnie
5 Now | nie- właściwą i śmieszną.~- Cóż to pana tak dziwi? - zapytał
6 Now | być jedenaście złotych.~- Cóż chłopaki? - zapytał wreszcie -
7 Now | podszedł do nas.~- No i cóż? Ciepło wam. bąki? - zapytał.~-
8 Now | rękawem starego Spencerka.~- I cóż. Anulku? Jak ci tam?... -
9 Now | powtórzył ojciec. - No i cóż kożuch?... Wielka parada
10 Now | ta i straszna historia! Cóż to? Da mi kożuch jeść albo
11 Now | takie rzeczy będzie gadała? Cóż to, przykrzy mi się, czy
12 Now | po wąsach kipiały...~- A cóż chcesz! - dodał po chwili -
13 Now | ujmuję, to kto co za nią da? Cóż. Anulka! Jak se myślisz,
14 Now | Matka westchnęła ciężko.~- I cóż ja se mam myśleć, mój Filipie?...
15 Now | przeleciał nagły ogień.~- A cóż tam za insze gadanie ma
16 Now | drobnych przestępstw zbrodnie. Cóż to jest przestępstwo małe,
17 Now | Ale o to - mniejsza.~O cóż tu idzie? Idzie o zjedzone
18 Now | chleba a to kupiła". A Tyt: "Cóż ty, wesele robisz, że chleb
19 Now | usposobiony jak najlepiej. Cóż tam gadali we wsi: Sąd!
20 Now | Benedykt Huc, stoi w protokole! Cóż ty? A?...~Benedyć o krok
21 Obra| nadzorca - dobrze to jest, ale cóż wy z nim myślicie zrobić?~-
22 Obra| może mi się już skończył.~- Cóż znowu! - mówił zmieszany ,,
23 Obra| widziałam-odrzekłam spokojnie.-A cóż to za Dzika ?'~- A licho
24 Obra| Tak tu na nią wołają.~- Cóż to aresztantka?~- Iii -
25 Obra| wielmożnego" za kolana.~- A cóż to wielmożny pan - mówił
26 Obra| zadziwieniu podniósł.~- A cóż ty tam! Nie ruszysz się? -
27 Obra| nie zaniechamy"~ ~3.~ ~- A cóż tam z Onufrem? - zapytałam
28 Obra| sękate palce rzekł:~- Phi!... Cóż ta już Onufrowi! Wczora
29 Obra| przystąpił, że umarł.~- I cóż to było?~- Cóż ta miało
30 Obra| umarł.~- I cóż to było?~- Cóż ta miało być! Bieda była
31 Obra| w palcach ją ważąc.~- A cóż Osmólec? - zapytałam jeszcze.~
32 Obra| razy czmychnął.~- Iii... Cóż tam taki Osmólec! - rzekł
33 Obra| nową szczotką pod pachą. A cóż? Wszak tu wszyscy swoi.
34 Obra| Na miłosierdzie boskie, cóż to za kandydat? Któż to-weźmie
35 Obra| przypatrzyliście się kandydatowi?~- A cóż mu się tam przypatrywać -
36 Obra| Mayer swojego~sąsiada.~- A cóż? ja bym brał. Kiepski w
37 Obra| człowiek silny jeszcze!~- I cóż tam zęby! - odzywa się oberżysta
38 Obra| sięga. W swoim ubraniu? Cóż on za ubranie ma? Alboż
39 Obra| silniej. - Miłosierny Boże! Po cóż tu jakie warunki? Wszak
40 Obra| ten Łazarz przed ludźmi... Cóż tu za warunki..."~Po oświadczeniu
41 Obra| rozpalają do każdej stawki. Cóż syn? Syn go mógł darmo trzymać.
42 Obra| cztery złote w kieszeni!~- I cóż wam z tego przyszło? - pytałam
43 Obra| cicha.~- Na wolności...~- Cóż, pracuje?~- I... nie. Pracować,
44 Obra| więziennej kapoty...~- I za cóż ty siedzisz, biedaku? -
45 Obra| matka poszła do dom.~- I cóż dalej?~- Ano, tak mię wzięli.~-
46 Obra| wolna etaka godzina.~- A cóż drudzy robią? - rzekłam
47 Dzie| wezmę u swej spisy!~Lew!... Cóż lew jest?! - Kociak duży!~
|