Part
1 Now | odpowiedzi też nie czekał, tylko mówił dalej głosem~wezbranym,
2 Now | Wnet się jednak pohamował i mówił dalej z jowialnym uśmiechem,
3 Now | boleści umierać musiała!~Mówił szybko, coraz szybciej,
4 Now | Dajta spokój, .Janowa - mówił twardym, brzmiącym jak dzwon
5 Now | tak, z grzeczności, jak mówił, dowiedzieć się, czy matka
6 Now | płaszcz, o którym ojciec też mówił, że jest raz na całe życie.
7 Now | państwo. Felek tak o żelazku mówił, jakby to była warząchew
8 Now | biegałem.~- Zimno tu jakoś - mówił pan doktor wychodząc - i
9 Now | złotych i szesnaście groszy; mówił też, że moździerz to się
10 Now | dziewięć złotych". To ,,równe" mówił takim głosem jakby do onych
11 Now | czysta.~- Na glanc... -jak mówił Felek.~Poszła gorsza matczyna
12 Now | ojciec wesoło, a grając tak mówił do matki:~- Pamiętasz. Anulka,
13 Now | cniło, coś ze trzy dni - mówił ojciec miękkim głosem. -
14 Now | Jak idziem do ochrony - mówił dalej Felek - to ci całą
15 Now | śmiechu z tej "hecy" -jak mówił Felek.~Wesołość nasza jednak
16 Now | pokrzywdzonego przez nas miał, nie mówił ,,powiem ojcu" albo "powiem
17 Now | Ależ tu zimno u was - mówił pan doktor zachodząc do
18 Now | U-u-u... szpat, psia... - mówił tymczasem pan Łukasz, wyciągając
19 Now | katolik, nie Żyd.~Ojciec mówił z wolna, hamując się. ale
20 Now | wisiał.~- Bóg świadkiem - mówił ojciec - że bym obcemu,
21 Now | i masło.~- Mizeria! -Jak mówił dowcipny pan Hieronim rozdając
22 Now | spojrzenie osowiałe nieco. Mówił głosem przyciężkim. trochę
23 Now | Drobne przestępstwa - mówił -jak drobne szczepy. Z drobnych
24 Now | prezydującego.~- Ja. na przykład - mówił dalej - masła nie jadam
25 Now | czuł jej gorycz. Po chwili mówił dalej:~- W pustych żarnach
26 Now | Kab husi widziały !~"Mama" mówił ot tak z głupoty z nawyczki
27 Now | wtedy ostatni chleb jedli!~Mówił to powolnym, dość cichym,
28 Now | wygolony podbródek. Pan prezes mówił. Benedyć słyszał dobrze,
29 Obra| jaką bym mu sam naznaczył.~Mówił to. aby coś powiedzieć.
30 Obra| zbić, żeby go aż ubić - mówił jeden.~- Przecie go nie
31 Obra| skończył.~- Cóż znowu! - mówił zmieszany ,,wielmożny" -
32 Obra| to, proszę łaski pani - mówił zniżywszy głos nieco -jak
33 Obra| szlachetnie skrojona. Brwie - jak mówił Jakub - silnie ściągnięte,
34 Obra| Przygasł już w sobie, ale mówił jeszcze ostrym, świszczącym
35 Obra| zważał na to, a Osmólec tak mówił dalej:~- Niech no by pan
36 Obra| idzie! Wie pan strażnik?~Mówił to zwrócony twarzą do strażnika,
37 Obra| biurowym.~- A po drugie - mówił dalej Osmólec - człowiek
38 Obra| komizmu pełna.~- A dziś - mówił Osmólec obtarłszy usta wierzchem
39 Obra| A cóż to wielmożny pan - mówił wzruszonym głosem - mało
40 Obra| majętności! hu... hu...~Mówił szybko, płaczliwym głosem,
41 Obra| oczy, pociągnął nosem i tak mówił dalej:~- Tak mu oto błąd
42 Obra| tabaki, po chwili zaś tak mówił dalej:~- Ale mu ta i tak
43 Obra| po całych dniach pacierz mówił, w piersi się bił, a już
44 Wier| Niechże was Chrystus - głos mówił - rozsądzi,~Kto więcej winien:
45 Wier| dworu do chaty przychodził~I mówił: "Bracia, Chrystus się narodził!"~
46 1 | i płacze?..;~Jeszczem to mówił, gdy nagle nade mną~Dziwnie
|