Part
1 Now | duszą, wyciągali, to się tam człowiek różnych rzeczy napatrzył!
2 Now | rosnął. To jak na on cmentarz człowiek zajdzie, a po onych przykładzinach
3 Now | też znają tu wszyscy. Obcy człowiek rzadko zajrzy; każdy jakby~
4 Now | rzęsami przysłonił.~- Mądry człowiek, choćby w garści dwa kamienie
5 Now | to jest Gdański? To taki człowiek albo taka rzecz, co z Gdańska
6 Now | chłopiec, coby z to dziecko człowiek był, coby nikt na niego
7 Now | kredowobiałą. Wyglądał jak człowiek trafiony postrzałem. Chwilka
8 Now | dodał po chwili -jak sobie człowiek tak wszystko jedno po drugim
9 Now | odchodzi, na plecach by to człowiek rozniósł, a tu na każdy
10 Now | tabakę z wolna zażywał- Człowiek to był już stary, wysoki
11 Now | oczami leżała - no, toć człowiek nie kamień, toć już tak
12 Now | ukarany to często ocalony człowiek, ale za późno jest sięgać
13 Now | Jako łagodny. dobroduszny człowiek nie lubił on tych wszystkich
14 Obra| wszyscy się upodabniają. Człowiek przestaje istnieć jako indywiduum,
15 Obra| Genezy opiewających, iż człowiek ulepiony został z gliny
16 Obra| miało przewidzieć? Przecie człowiek nie pijany, jak Boga kocham,
17 Obra| pasji pan nadzorca. - A to człowiek nawet spokojnie odetchnąć
18 Obra| rozmówienia nie ma- Jak tam nieraz człowiek wejdzie, a odezwie się ot
19 Obra| mówił dalej Osmólec - człowiek trzeci raz już tu, Chwalić
20 Obra| rżnął! Niestrzymane rzeczy! Człowiek, jak się układzie, toby
21 Obra| za nim pałki nie nosił! Człowiek, chwalić Boga, swój wyrok
22 Obra| stękał jak ciężko chory człowiek.~Osmólec przechodząc koło
23 Obra| więc jest we wszystkim człowiek znający. Ano wziął go teraz
24 Obra| gminy. Miły Boże, po co się człowiek ma śpieszyć. Czas i tak
25 Obra| balasków miejsca sobie szukał. Człowiek może się namyśleć i w ostatniej
26 Obra| panowie, zęby kandydata? To człowiek silny jeszcze!~- I cóż tam
27 Obra| by z nich zrobił to samo. Człowiek się tak jak każda rzecz
28 Obra| udziela się wszystkim.~- Człowiek ma miłosierdzie - woła Tödi
29 Obra| pewnym rodzajem respektu. Człowiek jest silny, tęgi, ma spojrzenie
30 Obra| to już nieszczęście, że człowiek zawsze ,,popaść" w coś musi.
31 Obra| ja męża, ni ja dziecka, człowiek sam jeden, jak ten palec...
32 Obra| dwadzieścia siedm lat tu siedzę. I człowiek przywykł, i człowieka znają,
33 Obra| wszędzie - w złym i w dobrym - człowiek, tu widnieje - prawo.~Sam
34 Obra| murów zrobił p. nadzorca, człowiek obdarzony niezwykłym zmysłem
35 Obra| najpiękniejszych zasług, jakie człowiek, na tym stanowisku stojący,
36 Obra| przyzwoitej powierzchowności człowiek, także więzień, ma nad nimi
37 Wier| Przyzwał lekarza. Lekarz, człowiek młody,~Oświadczył, że tu
38 Wier| w piersi okrzykiem: Tyś człowiek!~Ach, ileż takich mogił
39 Wier| takie ci żyta,~Ze się w nich człowiek schowa!~A grusza na nie
40 Wier| I na tej bożej ziemi,~Że człowiek nie wie, na co ma pierwej~
41 1 | patrząc na powietrze,~- Człowiek tam jeden - rzekła - nędzny
42 1 | człowieka jednego na sznurze.~A człowiek miotał się i pianą broczył,~
43 1 | przeraźliwie ciche: koń i człowiek.~ ~Dalej pięć było, dalej
44 1 | niepocieszone?~Bo są godziny, gdy człowiek z aniołem~Tak się porówna
|