Part
1 Now | nogami chodząc, a nawet wtedy, kiedy się uśmiecha, piwne
2 Now | una będzie dobra, to una i wtedy będzie dobra, kiedy una
3 Now | Żydów jest. to i na Żydów wtedy nie ma słońce!~Odetchnął
4 Now | rzuciwszy dobranoc, wyszedł.~Wtedy Żyd ode drzwi wrócił, lichtarz
5 Now | znów zaległo milczenie.~A wtedy wśród tej ciszy podniósł
6 Now | do wielkanocnego placka. Wtedy to zwykle powtarzało się
7 Now | mnie pod żebro.~- Miałaś wtedy tę różową w kratkę suknię
8 Now | Graliśmy w zielone...~- A jak wtedy bez pachniał!... A co słowików
9 Now | śpiewało...~- A jaka ty wtedy śliczna była... Jak ta róża
10 Now | mnie w żebro.~- A jak ty wtedy grał. serce... Jak ty grał...~
11 Now | szczotkę i zgrzebło. Cośmy jej wtedy sierści nadarli! Cośmy naplątali
12 Now | czesała; opowiadała nam wtedy, jak to ona ozdrowieje,
13 Now | organach będzie. A miała wtedy płomień na twarzy, a oczy
14 Now | się szczególnym uśmiechem wtedy nawet, kiedy mówi zupełnie
15 Now | gdyby stał przy drzwiach, wtedy, oczywiście, należałby do
16 Now | i na woły ciężko. To my wtedy ostatni chleb jedli!~Mówił
17 Now | równie chłodnym, jak był wtedy, gdy się zabierał do niej.
18 Obra| Nogi więźnia stają się wtedy kabłąkowate i wątłe; ustawione
19 Obra| więzienne fartuchy. Zapytujesz wtedy, czyby one nie chciały -
20 Obra| Dieu, Madame - wyszeptała wtedy Dzika, przyciskając do piersi
21 Obra| kiedy Dzika głęboko zasnęła.~Wtedy jej głowę złożyłam na poduszce,
22 Obra| potrza! Pan strażnik dobrze wtedy na trzeci bok się wywróci,
23 Obra| się ku nieszczęśnikowi.~A wtedy pan nadzorca wstał i rzekł
24 Obra| moje kochające! Czemuś ty wtedy wyszło w złą godzinę? O
25 Obra| ciągle się uśmiechają, wtedy nawet, kiedy dwie łzy ciężkie
26 Obra| każdej sposobności i dopiero wtedy, kiedy je kto rozbroić chciał,
27 Obra| Złorzeczenia, klątwy, bójki są wtedy na porządku dziennym, tak
28 Obra| otaczała kącik jej spokojem, wtedy nawet, kiedy cała izba wrzała
29 Obra| zwykłe miejsce swoje. A ja wtedy zobaczyłam, że mam suknię
30 Obra| jakoby pokrzywdzoną była.~Wtedy Helena War.. do kłótni tym
31 Obra| pomyte, poczesane i odziane. Wtedy wypuszczano je do ogródka. "
32 Obra| nieco światła z "numeru" i wtedy zobaczyłam izdebkę, której
33 Obra| ogólnym. Sześciu chłopców było wtedy w arsenale; najstarszy miał
34 Obra| rozlegających się brzęków. Wtedy to i kobiety nosiły żelazo.
35 Wier| dzieje ludu epopeją...~I może wtedy nawet my, my sami,~Wśród
36 1 | łuny zgasiło za sobą.~ ~A wtedy pod tą siną, trupią zorzą~
37 1 | odkryła księżyca.~A szliśmy wtedy przez stare cmentarze,~Nad
38 1 | dzikim krzykiem,~Że gdybym wtedy go wypuścił z garła,~Rodzona
39 1 | jęków brzmiało fugą.~ ~A wtedy stanął kościół oniemiony,~
40 1 | krwawe łzy po licu ronił.~ ~A wtedy ono ciche światło boże~Zgasło
41 1 | niebo z łez doliny.~ ~A wtedy w izbie mojej słyszę łkanie,~
|