Part
1 Rota| ROTA~ ~Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,~Nie damy
2 Now | jakby te duszyczki spod ziemi wynikły i w giezłeczkach
3 Now | pod lasem w nie święconej ziemi, zwyczajnie, jak takiego
4 Now | Mój grzbiet już się sam do ziemi schyla...~Musnął dwa razy
5 Now | dużo dobrego zrobili, dużo ziemi obsiali, dużo obkopali,
6 Now | do ognia spalić, ani do ziemi zakopać. Un tu mądry będzie.
7 Now | łóżku, Anulka? Sypiam ja na ziemi, toż i oni mogą.~Spojrzeliśmy
8 Now | poduszkę! Będziemy teraz na ziemi na sienniku spali!...~-
9 Now | już dwa lata u majstra na ziemi sypiam i bez siennika nawet.~
10 Now | razu ojciec u kuferka na ziemi przysiadł, otworzył go i
11 Now | błogosławić, kiedy to ledwo od ziemi odrośnie, a już się rozpusty
12 Now | jednak ojca tak zgięła do ziemi, jak ten krzyż padającego
13 Obra| został z gliny i z mułu ziemi. Zmianom tym podlega większość
14 Obra| jakby go wiatr unosił, ziemi ledwo dotykając stopami.~
15 Obra| sekundzie niemal porwał z ziemi i znów pędził dalej, znać
16 Obra| a drugi wielmożny pan na ziemi, hu! hu!... Niech ta dziesięć
17 Obra| zaś mały, rozciągnięty na ziemi sierota z głęboko pękniętą
18 Obra| Piękne nasze ustawy wygnały z ziemi naszej żebraninę, a wprowadziły
19 Obra| piersiami i obliczem do ziemi, załamane ręce trzymając
20 Obra| pytam małej.~- A ot tu, na ziemi - odpowiada otwierając szeroko
21 Obra| gdzie indziej jeszcze niż na ziemi - spać można, l zaraz zaczęła
22 Wier| żegnał nikogo...~Tylko garść ziemi zawiązał do szmatki~I poszedł
23 Wier| rzęsach spuszczonych ku ziemi,~Blady jak nędza, a tak
24 Wier| snop światła krwawego po ziemi...~Kometa drżąca, dziwna,
25 Wier| jasnym snopem rzucił się po ziemi,~Jak złota strzała padł
26 Wier| kęs chleba - i siadał na ziemi,~Patrząc na ojca oczyma
27 Wier| ileż takich mogił jest na ziemi~I jakże smutne są takie
28 Wier| na niebie~I na tej bożej ziemi,~Że człowiek nie wie, na
29 1 | widziałem straszliwą rzecz ziemi:~Krew przelewaną rękami
30 1 | chwytał ten duch. co po ziemi~Mogił przelata skrzydłami
31 1 | powietrzni tułacze,~Rzucając ziemi jęk taki i płacze?..;~Jeszczem
32 1 | Sypały trawy rozchwiane przy ziemi.~ ~Ja, patrząc na nią taką
33 1 | koniu się zniżył,~Garść ziemi chwycił i do ust przybliżył.~ ~
34 1 | z oczu spuszczonych ku ziemi~Sypiąca łzami, jak skrami
35 1 | zastygło w boleści~I żadnych z ziemi nie słyszał już wieści!~ ~
36 1 | Uderzył we mnie jęk i łkanie ziemi -~I czułem, jak drży i jako
37 1 | zgrzebnej koszuli i twarzą do ziemi~Leżał pastuszek mały, włosów
38 1 | zrodzon w płaczu~I usta ziemi mówią mi: "Tułaczu"...~ ~
39 1 | im gniotąc i szarpiąc po ziemi...~I nie wiem, skąd ta upiorna
40 1 | długa cisza... A wtem z ziemi~Trup jeszcze jeden przez
|