Part
1 Now | modlitewny starego Żyda; głos jego przechodzi wszystkie
2 Now | stron obu i dobył z niej głos tak żałosny, jak na organach,
3 Now | wolna, hamując się. ale glos mu kipiał.~Nagle, jakby
4 Now | nagle wśród tej ciszy cienki głos Piotrusia, który pełne rączyny
5 Now | niepowetowanych.~Zawiesił głos i wypoczywał, sapiąc z lekka.
6 Now | stały. Tymczasem prokurator głos zabrał:~- Jeszcze słowo -
7 Now | prezydującego: pan obrońca ma głos.~Pan obrońca podnosi się
8 Now | się lekko i zawieszając głos w oczekiwaniu.~A gdy kategorycznej
9 Now | zmęczonym głosem, Sam ten głos świadczył, że jarmark na
10 Now | pochłania w tej chwili żałosny głos pokurcia, ciche, niespokojne
11 Now | spojrzenie bystre i chłodne.~Głos jego był metaliczny, suchy
12 Now | szczupłej, długiej ręki, glos tylko był suchszy i twardszy.~
13 Now | Zostawia ona raz jeszcze głos oskarżonemu. Chce, by przysięgłym,
14 Now | wybierać przyjdzie, towarzyszył głos ten zalękniony, drżący i
15 Now | kategorycznym, jeden jeszcze głos oderwał się od mniejszości
16 Obra| w zamku dał się słyszeć głos cierpki i gniewliwy:~- Czego
17 Obra| wzruszony, a drżący z lekka głos jego i oczy, mgłą wilgotną
18 Obra| nieco, wolniej oddycha, glos ma równiejszy, ruchy nie
19 Obra| strażniku. Zostałeś sam, ale ani głos twój ani spojrzenie, ani
20 Obra| zupełnym spokojem. Owszem, głos twój jest raczej cichy niż
21 Obra| łaski pani - mówił zniżywszy głos nieco -jak była ta wojna,
22 Obra| otwierały się coraz szerzej, głos chrypiał. Począł się wreszcie
23 Obra| energicznie i podnosząc głos mówi:~- Woźny, wprowadź
24 Obra| Żona jędza... - odzywa~się głos z ławy.~- Baba spod ciemnej
25 Obra| Ponad wszystkimi słychać głos Spenglera. Na twarz pana
26 Obra| owszem, zagłuszała niemal głos jakiegoś wyrostka do mszy
27 Obra| wzdrygnęłam się mimo woli. Głos mi się targnął, gorąco uderzyło
28 Obra| ruchy niecierpliwe, nagłe, głos ostry, twardy.~Spokoju,
29 Wier| łoskotu~Chciałby usłyszeć głos ludzki, głos bratni,~Myśl
30 Wier| Chciałby usłyszeć głos ludzki, głos bratni,~Myśl z odrętwienia
31 Wier| Niechże was Chrystus - głos mówił - rozsądzi,~Kto więcej
32 Wier| mury.~ ~W piwnicznej izbie głos dziecka słychać:~To westchnie,
33 Wier| krząta...~W gęstnącym zmroku głos dziecka słaby~Z ciemnego
34 Wier| miedzy smyrgnie,~Przepiórka w głos zadzwoni...~A z łąki kędyś
35 Wier| W piwnicznej izbie głos dziecka wzdycha~Z wilgotnej,
36 1 | srebrzysty i siny,~A także głos jej pomnę - i jej oczy.~
37 1 | powietrzu był całem,~Że mi głos omdlał, zgasł, a idąc, drżałem.~
38 1 | pszczelny w ulu.~Naraz - głos jeden pękł, jak struna szklana,~
39 1 | pchnięty...~ ~I złamał mi się głos, i padłem z płaczem~Twarzą
40 1 | ciche.~Więc idąc na ten głos w najgęstsze ciemnie,~Ujrzałem
|