Part
1 Now | pracy, w to miasto ma grób ojca swego i matki swojej- i
2 Now | ludzie dzieci są od jednego Ojca i co wszyscy ludzie kochać
3 Now | My tam kołdry, proszę ojca. nie chcemy! - krzyknął
4 Now | powie!...~- Prawda, proszę ojca! - potwierdziłem gorliwie. -
5 Now | krzyknął Felek. - O, proszę ojca, jak mi to gorąco,~I wystawił
6 Now | patrzył.~- A może by, proszę ojca. garnek żelazny? A może
7 Now | nagle:~- A rondel, proszę ojca! A moździerz! A żelazko!...~
8 Now | tylko półkoszulki niedzielne ojca i swoje tiulowe czepki;
9 Now | stara miotła.~Spojrzałem na ojca; byłem pewny, że się Folkowi
10 Now | Ale matka spojrzawszy na ojca klasnęła w ręce i aż na
11 Now | mówiła gwoździarka do ojca.~- Tfu! - splunął ojciec. -
12 Now | Zaraz my we trzech obstąpili ojca, bo w kuferku bywały różne
13 Now | Były w pudełku brzytwy ojca, były w drugim korale matczyne,
14 Now | leżała kawalerska harmonijka ojca. Ojciec potrącił ją raz
15 Now | A harmonijka, proszę ojca! - krzyknął podnosząc czerwone
16 Now | balia, a kiedy i płaszcz ojca granatowy poszedł, straciłem
17 Now | słuchając. Piotruś oczy na ojca wytrzeszczył i otworzył
18 Now | ulubieńcom; po prostu rżała na ojca, żeby go wziął z sobą.~Kiedy
19 Now | przygwizdywać, jakeśmy to u ojca słyszeli. Największa bieda
20 Now | szeroko otwartymi oczyma to na ojca. to na przybyłego patrzył.~-
21 Now | insze gadanie...~Po twarzy ojca przeleciał nagły ogień.~-
22 Now | prosto pod nią stał; a jednak ojca tak zgięła do ziemi, jak
23 Now | skończył, za czym zerknąwszy na ojca, chyłkiem do szkapy pomknął,
24 Now | drapał, aż schyliwszy się do ojca. poszeptał z nim małowiele,
25 Obra| oczami wielmożnego pana i ojca naszego w brudną koszulę
26 Obra| dopraszać się wielmożnego ojca i dobrodzieja, cobyśmy mu
27 Obra| Wielmożnego pana martwił? Ojca, matki nie szanował, więzienia
28 Obra| dokazał, że go aresztanci jak ojca kochają, że wydatki są ogromne,
29 Obra| niósł jej do nosa.~- Ani ja ojca, ani ja matki, ani żadnego
30 Obra| skarży, hu! hu! hu! A ja ojca swego i wielmożnego opiekuna,
31 Obra| zawsze się najedzą. Trzymać ojca darmo nie może. Bóg widzi,
32 Obra| dziada żywić, a nie dopiero ojca, ale kto nie ma na to, jużci,
33 Wier| pieszczoty,~I spać na piersiach ojca... a tak drżący,~Jak ptak
34 Wier| siadał na ziemi,~Patrząc na ojca oczyma smutnemi.~Jak ci,
35 Wier| nie podniósł się wcale,~Ojca witając z daleka - uśmiechem...~
36 Wier| chłopca zrobiła się sina...~Do ojca sztywne wyciągnął rączęta,~
37 1 | pomście poczęty...~Z dziada na ojca, a z ojca na syna~Siew starych
38 1 | Z dziada na ojca, a z ojca na syna~Siew starych zbrodni
|