Part
1 Now | zwinnością, której by się nikt. w nim nie domyślał. Wzrok
2 Now | dziecko człowiek był, coby nikt na niego nie pluł, kiedy
3 Now | daleki...~Tego wieczora nikt się przy sosnowym stole
4 Now | sosnowym stole nie uczył i nikt przy warsztacie nie pracował.
5 Now | popiołem zasiadł' Przecie panu nikt nie umarł!~Stary Żyd milczał.~
6 Now | znowu przyszedł "handel". Nikt go nie wołał, ale przyszedł
7 Now | umarła w nocy tak cicho, że nikt nie słyszał nawet.~Piotruś
8 Now | jeszcze w całej kamienicy nikt na nas inaczej nie wołał,
9 Now | teraz nie szła tędy droga, nikt tu nie miał interesu przystanąć,
10 Now | w zajeździe Szyi Froima.~Nikt się też do tej "mizerii"
11 Now | woźny, który widząc, że nikt nie przychodzi, na palcach
12 Now | strzeżonego i sam Pan Bóg strzeże. Nikt wszakże chwalić Boga, nie
13 Now | w chałupie, moi panowie? Nikt zgoła! Rok był zły, chybiły
14 Obra| samodziałowym spencerze.~Nikt się jednak z otwieraniem
15 Obra| zaczynały.~Chwilę trwała cisza. Nikt bramy nie otwierał.~- Nada
16 Obra| przez długą wszakże chwilę nikt nie przybywał. Zaczłapały
17 Obra| sam nie zrobił, tego już nikt nie zrobi!~Ale może byś
18 Obra| gadała, ale po jakiemu, to nikt nie mógł wiedzieć. Bez to
19 Obra| wzrok błędny przed siebie.~Nikt wszakże nie zważał na to,
20 Obra| znów jęknął Onufer, ale nikt nie zważał na to.~Osmólec
21 Obra| zamyka. Zdaje się, że już nikt więcej nie przyjdzie.~-
22 Obra| się może...~- Jako żywo! Nikt go pijanym nie widział -
23 Obra| staje z podniesioną głową. Nikt mu tego za złe nie bierze.~
24 Obra| zresztą rzeczą konieczną, nikt chustki nie podejrzywał,
25 Obra| chustki nie podejrzywał, nikt nie pytał o nią. Rozdrażnienie
26 Obra| z nim będzie? A to może nikt i wziąć nie zechce? A potem,
27 Obra| chwała Bogu, każdy oczy ma, a nikt tak nimi człowieka nie umie
28 Obra| ożywionym wzrokiem, a gdy nikt nie podbija mleczarza, uderza
29 Obra| w kancelarii? Naturalnie nikt.~"Pobytowa" wie o tym dobrze
30 Obra| wprawdzie siwym kubrakiem, ale nikt jakoś bardzo ściśle do wykonywania
31 Obra| owinięta była. Ponieważ nikt go o nic nie pytał ani go
32 Obra| kolei droga dość daleka; nikt przecież nie przemówił i
33 Wier| utopi, czy chwyci się pracy,~Nikt się nie spiera...~ ~I choćby
34 Wier| garścią rwał włosy na głowie,~Nikt się, co robi, jak żyje,
35 Wier| spyta...~Choćby padł trupem, nikt słówka nie powie...~- Wolny
36 1 | Albowiem matce nie wróci nikt płodu,~Ani dziecięcia, aby
37 1 | XI~ ~Nikt mi już nigdy z duszy nie
38 1 | krwawi i co mi ją smuci...,~Nikt mi już nigdy sprzed oczu
|