Part
1 Now | drzewo nie ma skrętu. To drugi krzyż stoi, stoi, aż i zgnije,
2 Now | gałąź od onego kropidełka. Drugi raz, jak gałąź wierzbowa
3 Now | znów tydzień, przeszedł drugi. Co ono chłopaczysko trochę
4 Now | niebo...~To, pani moja, drugi raz i chałupa się pali,
5 Now | na siup po ten hunor ,y drugi po te mądrość a trzeci po
6 Now | ten jeden podniosę i ten drugi też podniosę. Mój grzbiet
7 Now | się un Pana Boga bał, a drugi raz. że un te swoje piętnaście
8 Now | Żyd łysnął oczami raz i drugi, zachłysnął się i unosząc
9 Now | oświetlenie. Malec jęknął raz i drugi i znów zaległo milczenie.~
10 Now | Pytała się matka raz i drugi, co mu, ale dopiero za trzecim
11 Now | Matka stęknęła z cicha raz i drugi.~- Filipie! Filipie!-rzekła
12 Now | moją stronę: chrząknąłem drugi raz, spojrzał, jakby mnie
13 Now | Ojciec potrącił ją raz i drugi, szukając odrobiny cukru,
14 Now | kiedy mnie zawołała raz drugi:~- Wicuś!...~Ale kiedym
15 Now | Felek pięścią oczy raz i drugi wytarł; aż rozciągnął ojciec
16 Now | wiaderka, aby żłopnąć raz i drugi wody którąśmy jej przynosili
17 Now | ramię.~Szarpnął się i na drugi bok przewrócił, ale gdy
18 Now | ścisnęli, potrzęśli raz i drugi z wielkim przyjacielstwem,
19 Now | jeden przeglądał papiery, a drugi bawił się wkładaniem w oko
20 Now | brzeżka ławy umykał ten i drugi.~Pan obrońca na swoim stołku
21 Obra| Tymczasem w bramę wjechał drugi wóz z kapustą.~- Jechać
22 Obra| coby mu się odechciało na drugi raz. Już my go...~Nie skończył.
23 Obra| wreszcie, że go odwołaj na drugi koniec korytarza, gdzie
24 Obra| Buch ją raz w kark, buch ją drugi raz. Ano dobrze! To taki
25 Obra| jeden nade mną na niebie, a drugi wielmożny pan na ziemi,
26 Obra| było, jakbym się na świat drugi raz narodził... hu!... hu!-
27 Obra| szerokich piersiach.~Ale jeden i drugi ogląda się ku drzwiom. Czemu
28 Obra| się nie zlęknie! - dodaje drugi.~Leu Peter, stolarz, przychyla
29 Obra| dodaje pesymistycznie drugi, wiedząc, że uwagi galerii
30 Obra| na przemiany to jeden, to drugi rękaw nieszczęsnej kurty,
31 Obra| ziemię i ucicha.~- Po raz drugi! - mówi głośniej jeszcze,
32 Obra| raz na dół - nic, niosę drugi raz - nic, niosę trzeci
33 Obra| przyjść i wypić kieliszek drugi; ale ani dwóch naraz, ani
34 Obra| wpuszczenia świeżego powietrza; drugi raz około drugiej, kiedy
35 Obra| podszedł w jeden kąt, potem w drugi, nareszcie czołem się o
36 Obra| Jeden zażądał szkaplerza, drugi tytoniu, jeszcze jeden o
37 1 | mrowia tego pełne żyły,~Drugi się zaniósł i trzeci gdzieś
38 1 | śmiertelny.~ ~Na pierś mu runął drugi, wystrzelone~Krócice cisnąc,
|