Part
1 Now | Justyś, synku! A zleź ino! Niech cię moje oczy uwidzą!" On
2 Now | sobie tedy ono kobiecisko, niech ją ta Bóg sądzi, położyło
3 Now | i jemu oprawiał książki, niech un zdrowy żyje!~Tu uchylił
4 Now | cofając łokcie. - Nu, to niech mi tak od razu pan dobrodziej
5 Now | samo powiadam. Czemu nie? Niech un nie będzie obcy. Na co
6 Now | natrętnego owadu opędzał.~- Niech mi pan dobrodziej nie powie
7 Now | pieniądz wszystko jest? Nu, niech i tak będzie! A wie pan
8 Now | tym sądzie króla Salomona; niech nie będzie ani mnie, ani
9 Now | gniazda precz zruci. Tak niech już pan dobrodziej kłopotu
10 Now | machnął nią wzgardliwie.~- Niech pan dobrodziej śpi spokojnie,
11 Now | kołdrę co noc bić musimy. Niech Wicek powie!...~- Prawda,
12 Now | Idźcie!... Idźcie!... Niech was moje oczy nie widzą!...
13 Now | Do tego czarnego, wiesz? Niech przychodzi. - I przymknąwszy
14 Obra| ciężkie i nieubłagane.~- Niech już wielmożny pan na nas
15 Obra| go im na górny korytarz- Niech i inni posłuchają dla swojej
16 Obra| razem brudne i zaniedbane, niech cię to nie zraża. Za drugą
17 Obra| Osmólec tak mówił dalej:~- Niech no by pan strażnik choć
18 Obra| strażnik kiedy taki mądry, to niech. Onufra na osóbek wytransportuje,
19 Obra| pan na ziemi, hu! hu!... Niech ta dziesięć razy bez dzień
20 Obra| insze aresztanty tłuką?" ,,A niech mnie ta tłuką - peda - niech
21 Obra| niech mnie ta tłuką - peda - niech i zatłuką, żebym ja aby
22 Obra| zgłoski piekarz Lorche. - Ale niech przynajmniej tę zimę w ubraniu
23 Obra| gminie i na starym nie chce. Niech tylko mu się własny grosz,
24 Obra| tam, byle sobie nie psuł. Niech każdy pilnuje swego i już.~
25 Obra| Nie z biedy, proszę pani! Niech mnie tak Bóg da zdrowie,
26 Wier| niechaj żyje, a chce - niech umiera!~Czy się utopi, czy
27 Dzie| śnieżkiem w plecy zimy,~Niech pamiątkę ma!~Nasza zima
28 1 | Puśćcież ją, ludzie! Niech rwie siwe włosy,~Niech łzami
29 1 | Niech rwie siwe włosy,~Niech łzami krwawych źrenic swych
30 1 | wstać mają wskrzeszeni,~Niech lepiej zaraz świat w garść
31 1 | mocnych szafarzy.~ ~A w ciszy niech trwa sąd, aż szale zniosą.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
32 1 | przepaście obejmą mnie chłodne,~Niech się pierś moja ciemności
33 1 | zasłony,~A świat się o to niech modli przed Panem,~Aby choć
34 1 | powieści,~Wstań a pójdź, niech cię uścisnę jak brata.~Boś
|