Part
1 Now | pieniądze u niego wszystko! A im kto mniejszy będzie albo
2 Now | progu stróżka - zejdźta im z oczów! Ja tu duchem w
3 Now | urwipołcie; a dziś. jakby im kto gęby miodem posmarował: "
4 Now | się nareszcie rozeszły, bo im obiad z garnków kipiał.~
5 Now | lezie, już knycha. Dużo im to pomoże! Akurat!~Tu woźny
6 Now | czarniawe grzywy zakrywały im czoła, policzki mieli śniade,
7 Now | widnokręgi, że udzieliło im się coś z siły i bezpośredniości
8 Now | Chce, by przysięgłym, gdy im między tak a nie wybierać
9 Obra| strażnika - wyprowadzić go im na górny korytarz- Niech
10 Obra| wszystko niszczą i że gdyby im tylko książek dać do ręki,
11 Obra| klepie je po ramieniu, grozi im palcem na nosie, zapytuje
12 Obra| ten snop omłócony... Aż im dziwno było.~Zanurzył dwa
13 Obra| stroskane. Stary Kuntz usiłuje im wszakże nadać filuterny,
14 Obra| do licha pójdą, nie może im przecież tak w oczy powiedzieć.~
15 Obra| wszakże nie przeszkadzało im bynajmniej lżyć się ostatnimi
16 Obra| dobre pobrali, tylko tak im jakoś zawsze wypadało, że
17 Obra| aniołem.~O mnie zaś, która im tyle dobrego zrobić nie
18 Obra| rodzinnym miejscu, przypominałam im wieś, las, pole, żniwa,
19 Obra| pociągnięcie trzciny, która im się w grubych rękach rwie,
20 Obra| najgorszego gatunku, służąc im za cel dowcipów i konceptów
21 Obra| chcieli. "Ale narobiłam im takiego gwałtu..."~Śmiertelność
22 Obra| niespodzianym obrotem sprawy. Szło im o chodzącego w podwórku
23 Obra| procent. Cała jedna izba jest im oddana wyłącznie, reszta
24 Obra| aresztantki do arsenału, strzygą im włosy, dają po dwie koszule
25 Obra| aresztantek. Tak samo strzygą im włosy, nakładają białe czepce,
26 Obra| swego; straż nie broniła im tej ostatniej pociechy.~
27 Wier| lat dawnych powieści;~Czy im kto powie, jak kochać potrzeba~
28 Wier| białe,~W dwojakach jeść im niosą..."~ ~.........................................~ ~
29 Dzie| A krajały sowy.~ ~Za to im musiałem płacić~Po dwanaście
30 Dzie| płaszczyk za krótki;~Jeszcze im musiałem dodać~Po kieliszku
31 1 | liche~Pieśnią, co będzie im się kiedyś śniła~Aż po wiek
32 1 | spokojność grobowa~Jest im odpłatą za burzę żywota,~
33 1 | ze dna nocy szły gwiazdy im świecić;~I uciszyły się
34 1 | odzieży do naga,~Piersi im gniotąc i szarpiąc po ziemi...~
|