Part
1 Obra| kancelarii. Jeszcze wszakże pan nadzorca nie zdążył przysiąść i zapalić
2 Obra| bladej jak chusta twarzy.~Pan nadzorca zmarszczył czoło i wydawszy
3 Obra| przemówił wahające pan nadzorca - dobrze to jest, ale cóż
4 Obra| nowych wzdychań u progu.~Pan nadzorca bębnił palcami po stole-
5 Obra| to jest - powtórzył pan nadzorca - ale niechże kara nie będzie
6 Obra| go...~Nie skończył. Pan nadzorca podniósł się z fotela.~-
7 Obra| Właśnie podyktował był pan nadzorca powyższe słowa pomocnikowi
8 Obra| wskazując palcem datę.~Pan nadzorca spojrzał niedbale przez
9 Obra| licha - zawołał wreszcie pan nadzorca zapomniawszy zupełnie o
10 Obra| A co tam? - pyta pan nadzorca wchodzącego aresztanta w
11 Obra| dokumentnie według księgi...~Pan nadzorca przygryza czerwone, pełne
12 Obra| krzyczy w ostatniej pasji pan nadzorca. - A to człowiek nawet spokojnie
13 Obra| I ja...~- I ja...~Pan nadzorca czuje się złamany. Każe
14 Obra| odrzekł zakołysawszy się lekko nadzorca - to jest jeszcze jeden
15 Obra| głowę. W tej chwili pan nadzorca zaczyna rozmowę o pogodzie
16 Obra| odejścia zabierasz, kiedy pan nadzorca, który na chwilę był wybiegł,
17 Obra| zapewniasz, żeś niegodny. Pan nadzorca sam ci na talerz nakłada,
18 Obra| więcej cierpliwości niżli pan nadzorca, a także więcej czasu.~Długo
19 Obra| dojść możesz do tego, że pan nadzorca przestanie za tobą biegać,
20 Obra| nie można! - krzyknął pan nadzorca zrywając się z fotela. -
21 Obra| Osmólec - rzekł pan nadzorca silnym swoim, dźwięcznie
22 Obra| swój hunor, i wielmożny nadzorca ma swój hunor i ja mam swój
23 Obra| zawołał marszcząc czoło pan nadzorca. - Nie bądź taki rezolutny!
24 Obra| Dosyć już! - przerwał pan nadzorca z ojcowską surowością w
25 Obra| Aż mnie dziw brał, że pan nadzorca tak długo Osmólcowi gadać
26 Obra| podnosząc go łaskawie, pan nadzorca. - Ruszaj pod numer i żeby
27 Obra| przemówił po małej pauzie pan nadzorca. - W ziemię wrosłeś czy
28 Obra| ścianami kancelarii. Pan nadzorca cofnął się od stołu z fotelem,
29 Obra| nieszczęśnikowi.~A wtedy pan nadzorca wstał i rzekł suchym głosem:~
30 Obra| karcer - rzekł uprzejmie pan nadzorca, kiedyśmy się znaleźli w
31 Obra| zamaskowania tych murów zrobił p. nadzorca, człowiek obdarzony niezwykłym
32 Obra| pranie, kopanie, itp. Pan nadzorca ma zamiar rozprzestrzenić
|