Part
1 Now | ręce garnczek z rosołem, w którym pływają kawałki rozmiękłej
2 Now | zaledwie stuknie stołkiem, na, którym się buja podparłszy na stole
3 Now | siadając na brzegu stołu, przy którym uczył się malec.~- Nu -
4 Now | z jowialnym uśmiechem, w którym gorzką ironię dostrzec było
5 Now | powtarzało się to opowiadanie, w którym ja i moździerz byliśmy bohaterami,
6 Now | bierzmowanie i granatowy płaszcz, o którym ojciec też mówił, że jest
7 Now | rozproszyła, a za wozem, na którym pan Łukasz siedząc powoził,
8 Now | jednego jeszcze punktu, na którym sprawa moich klientów też
9 Now | kradzież.~Był to punkt, na którym stanęli mocno; i mówca,
10 Obra| przebywa ten punkt krytyczny, w którym cierpienie, jeśli nie przełamało
11 Obra| głosem jedną z tych melodii, którym katarynki szeroką popularność
12 Obra| wychodzisz do ogródka, w którym wolno ci zabawić dłużej
13 Obra| opłacać. Jedynym gruntem, na którym tu silnie stanąć można,
14 Obra| niepowstrzymany śmiech, przy którym te powracające na usta jej
15 Obra| kwadrans, a może i dłużej, w którym to czasie na próżno usiłowałam
16 Obra| września, to jest w dniu, w którym zabójstwo spełnionym zostało,
17 Obra| podnosi głowę od biurka, przy którym stojąc czytał papier jakiś.~
18 Obra| śnieżny gors u koszuli, na którym błyszczą drobne złote spinki.
19 Obra| uderza dłonią w biurko, przy którym stoi.~- A zatem - odzywa
20 Obra| pięści, drapanie paznokciami, którym to wybuchom dopiero nadchodzący
21 Obra| umieszczono melodykon, na którym, zastępując organistę, grał
22 Obra| oryginalna. Do cebrzyka, w którym się aresztantki umywają,
23 Obra| więzienia tak zwany "rozpis", z którym idzie sama, bez strażnika,
24 Obra| czyste bielone ściany, którym biegnące dokoła lamperie
25 Obra| Bywają jednak! Ale dzień, w którym bywają, jest dniem płaczu
26 Obra| nią wytoczył się wóz, na którym złożono węzełki; na węzełkach
27 Wier| znużony, z osłupiałym okiem,~W którym się palił płomyk jakiś siny,~
28 Wier| sala pusta była tronem,~Nad którym przyszłość z czołem zachmurzonem~
29 1 | stanęliśmy w gmachu,~Przed którym widać było wielkie tłumy.~
30 1 | swego i swego początku~I którym oczy zmęczone nakryli~Garsteczką
31 1 | i w mirze.~ ~A dla mnie, którym szedł z onym aniołem,~Wielkim
32 1 | zawisnął,~A ten krzyk trwogi, którym był niesiony,~Na wzdychające
|