1-500 | 501-1000 | 1001-1145
Part
1001 Wier| wydadzą trzy kłosy~I choć nie zaznasz przez rok cały chleba...~
1002 Wier| chwyci się pracy,~Nikt się nie spiera...~ ~I choćby garścią
1003 Wier| się, co robi, jak żyje, nie spyta...~Choćby padł trupem,
1004 Wier| padł trupem, nikt słówka nie powie...~- Wolny najmita!~
1005 Wier| pragnienia i walki, i ruchy~Nie dobiegają tam, gdzie ciężkie
1006 Wier| życzliwą,~Poczuć w swym bycie nie martwe narzędzie,~Lecz jakieś
1007 Wier| steru i w błędnym tym biegu~Nie umiał dostrzec przystani
1008 Wier| łańcuchy,~Każdej z nich ciasnym nie zamknęły kołem?~Przedmiotem
1009 Wier| głodna.~I nigdy dla nich nie mająca słowa~Miłości bratniej,
1010 Wier| krzyżu.~ ~Przy winowajcy nie było nikogo...~I któż by
1011 Wier| w wiosce jest szkoła?"~"Nie". - Pisarz zwykle chmurny
1012 Wier| gdzie myśl głucho śpiąca~Nie znała światła innego prócz
1013 Wier| świcie,~Przez którą przebić nie mogło się słońce,~I zmierzch
1014 Wier| ten nieświadomy,~Co drogi nie zna i w ciemnościach błądzi,~
1015 Wier| spisujecie tomy~Karnej ustawy, a nie dbacie o to,~By uczyć dziecię,
1016 Wier| rzecz pańska, wielmożna,~Nie to, co chaty ich, nędzne
1017 Wier| śnieżnej zamieci ujść można!~Nie wiem, czy które z tych biednych
1018 Wier| co godnym jest części;~Nie wiem, czy przyjdzie kto,
1019 Wier| garść tylko w komorze?~I nie ma ciepłej sukmanki na grzbiecie?~
1020 Wier| A jego dotąd na książce nie uczą?~Choć rad by wiedzieć,
1021 Wier| rzeką!...~Widać dla chłopów nie przyszedł Bóg może?~Wszakże,
1022 Wier| przecie nigdy, jak żyw, nie pamięta,~Żeby kto z dworu
1023 Wier| pytania...~Och! oby tylko nie wzeszedł on sądem~Klęsk
1024 Wier| przyszłemu~Grom pomsty twego nie powtórzył: "Czemu?!"~ ~
1025 Wier| który nigdy z ciemności nie sięga~Do światła żadną ożywczą
1026 Wier| sobie taka żałośliwa,~Jakby nie łachman, ale rana żywa~Na
1027 Wier| zbiegły...~„O matko!” - „Nie płacz! Pan Jezus przemieni...~
1028 Wier| Odkroił kęsek i szepnął: „Nie mogę!~Nie mogę, matko, sam!” -
1029 Wier| kęsek i szepnął: „Nie mogę!~Nie mogę, matko, sam!” - Jak
1030 Wier| dźwiękami tej nuty...~- Hej!... nie zobaczyć już tego w żołnierce! -~
1031 Wier| JAŚ NIE DOCZEKAŁ~ ~W ubogiej izbie
1032 Wier| stłumionym westchnieniem:~„Jaś nie doczekał!”~I otarł grubej
1033 Wier| i wielka,~Jakby to wody nie była kropelka,~Lecz kamień,
1034 Wier| ciężka była. Na kominie~Ogień nie co dnia rozniecał się lichy,~
1035 Wier| dnia rozniecał się lichy,~Nie co dnia ciepłą gotowano
1036 Wier| przychodził wieczorem bez siły,~Nie mogąc dźwignąć siekiery
1037 Wier| smutnemi.~Jak ci, co mówić nie śmią, że są głodni!~ ~Wreszcie
1038 Wier| głodni!~ ~Wreszcie z tapczana nie podniósł się wcale,~Ojca
1039 Wier| diamentowe...~Bo zima na nie rzuciła płaszcz biały.~Łzy
1040 Wier| Promienia słońca Jaś już nie doczekał!~ ~W mogiłce leży
1041 Wier| duszy~Żadne już światło nie zbudzi, nie wzruszy...~Nigdy
1042 Wier| już światło nie zbudzi, nie wzruszy...~Nigdy nie wzniesie
1043 Wier| zbudzi, nie wzruszy...~Nigdy nie wzniesie pogodnych swych
1044 Wier| zapał do wiedzy, swobody~Nie drgnie mu w piersi okrzykiem:
1045 Wier| bracia, czy w nas wcale nie ma winy,~Że słonka Jaś nie
1046 Wier| nie ma winy,~Że słonka Jaś nie doczekał?~ ~
1047 Wier| trawce, po zielonej?~ ~I nie mieszkają, jak my, w piwnicy?~
1048 Wier| zarasta trzciną...~ ~"A nie ma takich murów dokoła,~
1049 Wier| tutaj do Pana Boga~I pacierz nie doleci..."~ ~.........................................~ ~
1050 Wier| człowiek schowa!~A grusza na nie cień rzuca chłodny,~A wkoło
1051 Wier| grochy w strąkach,~Że ich nie przejrzysz do dna.~ ~A tu
1052 Wier| oczy otwiera,~Czy czego nie zobaczą...~ ~.........................................~ ~"
1053 Wier| okienko,~Czy mu się czasem nie śni...~ ~.........................................~ ~"
1054 Wier| gdzie!... i ksiądz sam nie ma~Na Boże Ciało, na procesy!,~
1055 Wier| pałacach~Piękniejszych wież nie mają...~ ~A sosny śmigłe
1056 Wier| trzęsą,~A dzień się przez nie, jak sitem, sieje~I patrzy
1057 Wier| Nie płaczcie, matuś, nie plączcie
1058 Wier| Nie płaczcie, matuś, nie plączcie ino!~Możeć się
1059 Wier| bożej ziemi,~Że człowiek nie wie, na co ma pierwej~Oczami
1060 Wier| życie?~ ~A jaż, mateńko, nie taki samy,~Jako te insze
1061 Dzie| Burczymucha,~- Ja nikogo się nie boję!~Choćby niedźwiedź...
1062 Dzie| Brysia mijam zaś z daleka,~Bo nie lubię, gdy kto szczeka!~
1063 Dzie| radę!~Zaraz za ocean jadę~I nie będę Stefkiem chyba,~Jak
1064 Dzie| będę Stefkiem chyba,~Jak nie chwycę wieloryba!~I tak
1065 Dzie| śniadania mu się bierze.~Jak nie zerwie się na nogi,~Jak
1066 Dzie| zerwie się na nogi,~Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!~
1067 Dzie| Nasza zima zła!~A my jej się nie boimy,~Dalej śnieżkiem w
1068 Dzie| Czerpało z niej magiereczką~Nie mało junaków!~ ~Przeleciała
1069 Dzie| W zielonym płaszczyku.~- Nie bierzże mnie za skrzydełka,~
1070 Dzie| Miły mój chłopczyku.~ ~Nie bierzże mnie za skrzydełka,~
1071 1 | widziałem, jak słońce ją pije,~I nie upadłem w proch, i jeszcze
1072 1 | usta, jak pąki zamknięte,~Nie odsłoniły słów - ciche i
1073 1 | moja przewodnica:~ ~- Oto nie możesz wytrzymać bez lęku~
1074 1 | szukające,~Kto tu dom rzuci i nie wróci z drogi,~ ~Po kim
1075 1 | patrząc na nią taką zadumaną,~Nie śmiałem pytać, gdzie wiedzie
1076 1 | budziły echową,~Gdybyś ty nie szła do swego zachodu~Drogą
1077 1 | Przez noc tu szła całą,~Nie patrząc drogi, do gwiazd
1078 1 | miesiąca,~A choć na ustach nie miała pacierza,~Czuła, że
1079 1 | zimne, kamienne twe łono~Nie miało nigdy dzieci! Ty,
1080 1 | I żadne słońce już ich nie obudzi...~Zaprawdę, Bóg
1081 1 | piersi, kiedy cicha~Przemówić nie śmie, tylko ciężko wzdycha.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
1082 1 | nikł może na wieki,~A żaden nie śmiał przyzostać się w tyle~
1083 1 | I raz mi jeszcze daj na nie się rzucić~Twarzą zalaną
1084 1 | Twarzą zalaną łzami - i nie wrócić!~ ~Bo gorszy powrót,
1085 1 | boleści~I żadnych z ziemi nie słyszał już wieści!~ ~Dziś
1086 1 | tych myśli, co pełzną w nie mrowiem,~I znów iść muszę
1087 1 | I szarpie żywą pierś, i nie zabija!~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
1088 1 | ogniów owych wyszedłem, nie pomnę.~Dym mnie ogarnął
1089 1 | piekła obrazów,~A znieść nie mogę i padam, jak brzemię,~
1090 1 | czerwone...~ ~Lecz ona, jakoby nie słysząc zgoła,~Trwała w
1091 1 | przejściu zarazy.~O, nigdy tego nie wypowiem usty,~Jakie mi
1092 1 | przeminę.~ ~I nigdy tego nie wydam językiem,~Jaka tam
1093 1 | Pięciu ranami swymi...~ ~Nie mógł zbawić,~O, nie mógł
1094 1 | Nie mógł zbawić,~O, nie mógł zbawić, ziemio, krzyż
1095 1 | zabraknie?...~Dokończyć nie śmie i sama - nie łaknie.~ ~
1096 1 | Dokończyć nie śmie i sama - nie łaknie.~ ~I nagle wielkie
1097 1 | smętkiem mglista.~ ~A ja, nie wiedząc, o czym by mówiła,~
1098 1 | Stanęli.~ ~...Nigdy tych głów nie zapomnę,~Co się odkryły
1099 1 | już prawo.~Bo z życiem o nie ciągnęła już losy~I ustawiła
1100 1 | rozwartą na chmurach,~Lecz nie ojcowską i błogosławioną,~
1101 1 | czarną drogą,~A jeszcześ nie zwykł i mrużysz powieki:~
1102 1 | Pomsty otoczył i rzekł: "Nie odpuszczę!~Straszną ten
1103 1 | spuściwszy głowę, aby onej~Rzeczy nie widzieć, co się tam czyniła.~
1104 1 | zgaszonej,~Bo u tych bożych nie zawsze jest siła.~A zaraz
1105 1 | czoła!~ ~Albowiem matce nie wróci nikt płodu,~Ani dziecięcia,
1106 1 | Umarłych prochy, iż wiatr ich nie miota.~Albowiem wielka spokojność
1107 1 | zawodnik w swym biegu,~Dobra nie widział, a już jest u brzegu...~ ~
1108 1 | srebrny księżyc. A dziś piórem~Nie wydam onej troski i nudności,~
1109 1 | o pani,~Iżby spoczęli ci nie pogrzebani!~ ~A ona: - Nie
1110 1 | nie pogrzebani!~ ~A ona: - Nie jest mi to dozwolonym,~Ale
1111 1 | Chryste! Tą się hańbą spalę...~Nie! To nie ludzie byli! To -
1112 1 | się hańbą spalę...~Nie! To nie ludzie byli! To - szakale!~ ~
1113 1 | jam ich widział i nic już nie zetrze~Tej okropności sprzed
1114 1 | dycham w tym brudzie...~Nie! To nie były szakale...
1115 1 | w tym brudzie...~Nie! To nie były szakale... To - ludzie!~ ~
1116 1 | i szarpiąc po ziemi...~I nie wiem, skąd ta upiorna odwaga~
1117 1 | zakrzyczy~Na te zmierzchniki, i nie da zdobyczy.~ ~Jak nieprzytomny
1118 1 | pobitych czułem w ciele rany~I nie wiedziałem, gdzie stąpić
1119 1 | czerwienią nakryty.~Brytan nie bronił wejścia - był zabity.~ ~
1120 1 | przez izby połowę,~Jakby nie wroga zabity wystrzałem,~
1121 1 | I patrzy na to, i gromem nie błyska.~ ~Jeszcze mi oczy
1122 1 | powstały mi włosy.~ ~Bo szedł nie z piersi ludzkiej, lecz
1123 1 | mdleć i trwożyć~Sobą, i oczu nie mogła otworzyć.~ ~Krzyknąłem...
1124 1 | stargane włosy ma, tak blada,~Nie patrzy na nich wcale...
1125 1 | patrzy na nich wcale... i nie gada...~ ~Za nimi sługa
1126 1 | gdybym usta me otworzył,~Nie jęk by wyszedł ze mnie,
1127 1 | człowieczeństwo~I jużem duszy nie władał językiem-,~A niepamiętna
1128 1 | O wojno!~Nie przeleciałaś ty nad ziemią
1129 1 | przeleciałaś ty nad ziemią cwałem,~Nie przeleciałaś ty nad polem
1130 1 | słońce ucieka,~Abym oblicza nie widział człowieka.~Rzekłem,
1131 1 | onej przed nami zostało.~Bo nie jest wszystko tobie pokazanem,~
1132 1 | I wrócił z drogi tej, i nie zrozpaczył.~ ~Albowiem przyszłość
1133 1 | przyszłość ziarn swoich nie siewa~Na polu ornym ani
1134 1 | miały błysnąć~Pożogą, która nie jest zwykłą klęską,~Ale
1135 1 | w górze~Na tym, którego nie chciał puścić, sznurze.~ ~
1136 1 | lecz niechaj twarzy~Tych nie oglądam, które mi tam były~
1137 1 | były~Zjawione, bobym skonać nie miał siły.~A to, co oczy
1138 1 | moje tam widziały,~Nigdy nie będzie nikomu wiadomem.~
1139 1 | Nikt mi już nigdy z duszy nie wyrzuci~Tego, co krwawi
1140 1 | mi już nigdy sprzed oczu nie zetrze,~Ani na żadnym rozwieje
1141 1 | płaczą,~Iż ich już stare oczy nie obaczą.~ ~I tak dziś siedzę,
1142 1 | uciec od nich chcę precz - i nie mogę.~ ~A kiedy o tym zadumam
1143 1 | z wieków głębokości.~Bo nie jest dotąd insze panowanie~
1144 1 | skamieniałej milczenie boleści.~ ~A nie nalezion jest czas w dziejach
1145 1 | co jęczą,~A odpocznienia nie najduje sobie,~Bo potop
1-500 | 501-1000 | 1001-1145 |