Part
1 Rota| Niemiec pluł nam w twarz~Ni dzieci nam germanił.~Orężny wstanie
2 Now | chrustu przyniósł i cisnął. A dzieci, chłopaki, to gałęzie ciągały
3 Now | dzień pogodny słońce; ile dzieci przebiegnie rankiem, drepcąc
4 Now | liście wichrem gnane, i dzieci synów tych, i smutki różne,
5 Now | zapłata moja jest w szkole u dzieci,, u tych paniczów, u te
6 Now | to przez to, co nas było dzieci czternaście, a ja się piętnasty
7 Now | tam urodził, to nas było dzieci piętnaście, cały mendel.
8 Now | że un te swoje piętnaście dzieci tak kochał, że jak matka
9 Now | sam już tylko pół tuzina dzieci miał, a moja córka- Lija,
10 Now | powiadał, co jak bocian więcej dzieci ma, niż ich wyżywić może,
11 Now | wiedział. co wszyscy ludzie dzieci są od jednego Ojca i co
12 Now | miasto się urodził, w ten dom dzieci miał. ja 'tu nikogo nie
13 Now | tak dobrze bawiących się dzieci na czele. Zwłaszcza na moście,
14 Now | zalęknionych i zbiedzonych dzieci, ale szajka złodziejska
15 Now | obdartych i znędzniałych dzieci odgrywała tu rolę takiego
16 Obra| obrzmiałe na twarzyczkach dzieci. Siwa, gruba spódnica więzienna
17 Obra| biegali kraść tak, jak inne dzieci w ich wieku biegają gonić
18 Obra| cielęciny, wieczorem herbatę. Na dzieci chore takaż sama porcja
19 Obra| Do dwóch lat wieku tylko dzieci oddawane są uwięzionej matce,
20 Obra| nich karmią niemowlęta. Dzieci te blade, przejrzyste nieledwie,
21 Obra| pióra - i tak więzienie tych dzieci zmieniło się w szkołę. Władza
22 Wier| odkrywszy z pokorą.~Zwyczajnie, dzieci, z maleńka już karne,~Wiedzą,
23 Wier| głowami bosych, chłopskich dzieci...~Drżące od zimna podniosły
24 Wier| po drogach się włóczą?~A dzieci we wsi z maleńka już kradną?~
25 Wier| ciężko musi pracować na dzieci~Wśród skrzących mrozów i
26 Wier| na wsi onej ?~Czy też tam dzieci chodzą w słoneczku,~Po trawce,
27 Wier| być musi~I patrzy na te dzieci...~A od nas tutaj do Pana
28 Wier| taki samy,~Jako te insze dzieci,~Co to się dla nich zieleni
29 Dzie| Z WIERSZY DLA DZIECI~
30 1 | twe łono~Nie miało nigdy dzieci! Ty, przeklęta!~Grobie ty,
31 1 | chciał ich dalsze losy,~Tych dzieci, rzekłem: - Kto czyni te
32 1 | drobiażdżek nędzny, o te dzieci...~Gdy wtem, przez ciemne
|