Part
1 Now | kołnierzem zajęczym, obierając wielkie, przemarzło nieco kapuściane
2 Now | introligatorskim, równając i obcinając wielkie arkusze papieru, warząc
3 Now | staje się bledszą jeszcze, wielkie oczy to rozszerzają się
4 Now | Malec wlepił w dependenta wielkie swoje oczy i dopiero kiedy
5 Now | fartuchu przy swoim warsztacie. Wielkie jego nożyce zgrzytały po
6 Now | przycisnął się do dziada. Jego wielkie, ciemne oczy pociemniały
7 Now | szkolnej bluzie, którego wielkie oczy otwierały się coraz
8 Now | Adonai! Adonai!... - a wielkie łzy toczyły się po jego
9 Now | chustka, co ją ojciec w wielkie święta na szyję wiązał;
10 Now | a co jest przestępstwo wielkie? W zasadzie jest to zawsze
11 Now | jest tym samym, co i zło wielkie, po co je zmniejszać, pytam?
12 Now | głupie; stosować do nich wielkie paragrafy karne to jakby
13 Obra| walić w bramę.~Rozległo się wielkie echo po sklepionym wnętrzu,
14 Obra| roku niezwykle dorodna. Wielkie jej głowy, jedne czubate,
15 Obra| Mayer szeroko rozkładając wielkie czerwone ręce - bierze sobie
16 Obra| Rozdrażnienie woźnego jest tak wielkie, iż zmiąwszy ten niebieski
17 Obra| tyle?~Wielki niepokój i wielkie zdumienie odbija się w jego
18 Obra| zauważyłam w mieszkankach Serbii: wielkie zdziczenie i wielką naiwność.
19 Obra| A tam był pies, takie wielkie psisko... Jak wziął szczekać,
20 Wier| oczyma jasnemi,~W których łzy wielkie i srebrne wzbierały~I gasły
21 Wier| dziecięcia nędzarzy?~Chyba te wielkie dwie łzy, co po twarzy~Leciały
22 Wier| gwiazdą, klejoną z tektury,~Wielkie i smutne oczy wzniósł do
23 Wier| kędyś pod sercem zaległy,~Wielkie i słone po licach mu zbiegły...~„
24 Wier| pogodnych swych powiek~Na wielkie cuda tworzącej przyrody~
25 Wier| wielkich sosnach niesie!~ ~I wielkie jakieś dziwy powiada~O starych
26 1 | Przed którym widać było wielkie tłumy.~Po ścianach dreszcze
27 1 | Pod las my przyszli i pod wielkie drzewa,~Gdzie stercząc z
28 1 | nie łaknie.~ ~I nagle wielkie przejęło mnie drżenie~O
29 1 | Jest miłość, która daje wielkie siły~I gwiazdą wschodzi
30 1 | trupią zorzą~Rozbrzmiało wielkie "amen", jak grzmot w górach,~
31 1 | i na pierś ją skłonił,~I wielkie, krwawe łzy po licu ronił.~ ~
|