Part
1 Now | i pokurć patrzyli w okna sali oświetlonej wcześnie, jarząco,
2 Now | niepokojem patrzył w okna sali.~Tam wszakże jasno było,
3 Now | wysokich oknach story nadawały sali mimo jej znacznych rozmiarów
4 Now | się zdawać dziwnym w tej sali, to, że zgoła nie było w
5 Now | książce, ale nie w sądowej sali.~Nie dlatego, żeby to były
6 Now | ciemnej ulicy do tej wielkiej sali.~Chciałby tam iść. Chciałby
7 Now | to go napełniało dumą.~W sali nastała cisza.~Tymczasem
8 Now | wpływem świateł palących się w sali nabrała ciepłych, południowych
9 Now | prokuratorska mina, a?...~W sali tymczasem wszystko odetchnęło
10 Now | brzmią w wielkiej pustej sali dźwięcznie i donośnie.~Nie
11 Now | została zadecydowaną.~Na sali zabrzmiał dzwonek. Panowie
12 Obra| olbrzymim wzrostem. Gdy mu na sali sądowej przedstawiono poplamione
13 Obra| ważniejsze stanowisko w sali. Jest tu powroźnik Sprungli,
14 Obra| nie ma.~Ucicha nareszcie w sali, a pan radca podnosi głowę
15 Obra| odzywa się kilka głosów w sali.~- A więc. moi panowie -
16 Obra| którego wszyscy znają.~W sali zapanowywa szmer głośniejszy
17 Obra| czoło. Łatwo się pocił, a w sali~stawało się gorąco.~Tymczasem
18 Obra| sobie najpierw, potem po sali i nagle drżeć zaczyna. Wydaje
19 Obra| spogląda ciekawie w kąt sali, stary Kuntz także podnosi
20 Obra| naraz głosów.~Szmer rośnie w sali; oburzenie udziela się wszystkim.~-
21 Obra| pokazać w urzędowej części sali.~Ale chustka! Chustka była
22 Obra| Wesołość teraz wybucha na sali, jedni śmieją się dobrodusznie,
23 Obra| czując za sobą zgodę całej sali.~- Ja bym nie brał i za
24 Obra| góry jak armatnią kulą!~W sali robi się wielka cisza, w
25 Obra| wiedzie do kancelarii, do sali widzeń, do niektórych warsztatów,
26 Obra| oczekiwało wraz ze mną w wielkiej sali, gdzie na ławach kamiennych,
27 Wier| upornie na gmach, kędy w sali~Rekrutów strzygli i mundurowali,~
28 Wier| trzaskiem otwarto drzwi sali: w natłoku~On jeden tylko
|