Part
1 Now | to takie ręce są, co ten chleb i te wodę próżno do gęby
2 Now | słowo usłyszę, to mnie za chleb siarczy, jakby ja wielki
3 Now | spokojnie zjeść mój kawałek chleb, co ja na niego pracuję!
4 Now | tylko, bo okrasy brakło; chleb też się jakoś skończył,
5 Now | kiedy nam w chwilę potem chleb na śniadanie krajała. Od
6 Now | że mnie ojciec choć po chleb pośle, ale nie. Piotrusiowi
7 Now | matka posłała po węgle i po chleb.~Kiedy ojciec przyszedł,
8 Now | śmiał:~- A co? - rzekł - zły chleb, myślisz?~I trzasnąwszy
9 Now | trochu ją tylko, jak masła na chleb, na łopatę brał.~Ojciec
10 Now | chlebem, to skąd oskarżeni chleb ów mieli? Bo to, że nie
11 Now | niż pewnym.~Kto ma teraz chleb w chałupie, moi panowie?
12 Now | dadzą! Nie widać jakoś, żeby chleb gdzie leżał... Gdzieżby!"~
13 Now | we wsi. Ale to, że go o chleb pytają, wydaje mu się po
14 Now | prostu zabawnym. Skądżeby oni chleb wzięli, kiedy tam chleba
15 Now | nie chowają chleba. Jak chleb jest to go chowają do bodni
16 Now | uśmiechem nigdy.~- A kiedyżeś ty chleb ostatni jadł? - pyta nagle,
17 Now | Zochfijki od sąsiadów jeszcze... Chleb pachniał... W zapasce go
18 Now | Cóż ty, wesele robisz, że chleb kupujesz?" Tak matka na
19 Now | Jużcić że wesele! Jak je chleb, to je i wesele!" Rozśmiała
20 Now | ciężko. To my wtedy ostatni chleb jedli!~Mówił to powolnym,
21 Obra| zarobić mógł grosz jaki? Na chleb zaledwie mógł zarobić, a
22 Obra| dojadały, odkładając grosze za chleb na jakąś chustkę lub kaftan;
23 Obra| herbatę, masło, wędlinę, chleb biały, tabakę, a nawet wódkę.~
24 Obra| aresztantkom śniadanie i rozdają chleb; w południe obiad, po obiedzie
25 Wier| posil się na drogę...”~Chleb mu podała: wyjął nóż z kieszeni,~
26 Wier| zbladła,~Lecz rozłamała chleb - i z synem jadła.~ ~A wtem
27 Wier| westchnie, to zagada...~Ojciec chleb czarny wykuwa młotem,~Przy
|