Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
x 4
xi 1
y 3
z 1115
za 302
zabarwienia 1
zabawiac 1
Frequency    [«  »]
1502 w
1314 na
1145 nie
1115 z
1036 a
933 to
660 do
Maria Konopnicka
Nowele, Wiersze Z Teki Artura Grottgera: Wojna

IntraText - Concordances

z

1-500 | 501-1000 | 1001-1115

     Part
1001 1 | Z TEKI ARTURA GROTTGERA: WOJNA~ 1002 1 | ścianach, co mnie zamykały,~Z myślami mymi w świat smętkiem 1003 1 | świat smętkiem sczerniały,~Z dłonią na oczach, przed 1004 1 | siła,~ ~Już serce drżące z piersi mi się rwało~Za 1005 1 | Jakoby brzozy szeptały tam z duchem~Albo wiatr trącał 1006 1 | sobie~I rzekłem: - Oto jest z tych bożych jedna,~ ~Co 1007 1 | wyciem obniosły się głuchem,~Z łąk się porwały żurawie 1008 1 | serce - o jasna, co pędzi~Z gwiazd starodawnych chmurę 1009 1 | By łez perłami posypać z kielicha.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 1010 1 | zieleni~Lip rozkwieconych, z których pachty miody,~Już 1011 1 | dwie mewy drżące,~Spadły z powietrza pełne wielkiej 1012 1 | tu dom rzuci i nie wróci z drogi,~ ~Po kim tu będzie 1013 1 | objawieniem klęski,~ ~Taki z niej duch szedł bolesny 1014 1 | obeszła opłatka,~Hostię z niej czyniąc, a potem sczerniała~ 1015 1 | srebrny, skowronkowy,~Gdyśmy z pól zeszli, co pod rosą 1016 1 | krzycz i wołaj, że zrobiono z ciebie~Rzecz zgrozy pełną, 1017 1 | pogrzebie~W dom powracała z garścią białych prochów,~ 1018 1 | jest dano do gniazd wracać z wiosną;~Ci zaś na piasku 1019 1 | święta.~I bił cień od niej, z światłem na przemiany,~Jako 1020 1 | światłem na przemiany,~Jako gdy z nocą świt walczy różany.~ ~ 1021 1 | strzech porwały się czarne,~A z piór ich padły drżące, długie 1022 1 | błękitność; i wyszły tchy parne~Z wody, jak z ludzkiej piersi, 1023 1 | wyszły tchy parne~Z wody, jak z ludzkiej piersi, kiedy cicha~ 1024 1 | miarowo,~A jeźdźcy sadzą z zwieszoną w dół głową.~I 1025 1 | urodna i młoda~Stała kobieta z dzieciątkiem maleńkiem~U 1026 1 | dzieciątkiem maleńkiem~U piersi, z oczu spuszczonych ku ziemi~ 1027 1 | zastygło w boleści~I żadnych z ziemi nie słyszał już wieści!~ ~ 1028 1 | przez wspomnień tych rózgi,~Z których jest każda maczana 1029 1 | każda maczana ołowiem~I z wężym sykiem nad sercem 1030 1 | ogniu i za miejskie bramy,~Z których się tłumy waliły 1031 1 | tym - huragan bitwy.~ ~Jak z ogniów owych wyszedłem, 1032 1 | pękających i przez gruzów kupy,~Z których sterczały groźne, 1033 1 | krwi strugą, sączącą się z rany.~Chciałem ratować, 1034 1 | słaby jestem, i nędzniejszy z duchów,~A język wyschły 1035 1 | na owe pierzchające tłumy~Z bólem, który czynił dziwnie 1036 1 | imieniem Chrysta!~Bo jest z nim świat ten na krzyżu 1037 1 | złamał mi się głos, i padłem z płaczem~Twarzą na ziemię, 1038 1 | cichość była przeraźliwa~I z jakim ptastwo leciało w 1039 1 | zburzonych, i jakie łuczywa~Z drzew osmalonych nad drogą 1040 1 | wielkie drzewa,~Gdzie stercząc z zgliszczów sczerniałym kominem~ 1041 1 | wierzbowe~Gałązki młode z zastygłą krwi rosą...~Przypadłem 1042 1 | krwi rosą...~Przypadłem z jękiem i martwą mu głowę~ 1043 1 | bosą,~By jej mogiłę dać i z mchów posłanie.~A niosąc 1044 1 | drobną upadłem sierocie.~A z krzyża Chrystus poglądał 1045 1 | Chrystus poglądał surowy~Z twarzą sczerniałą, z koroną 1046 1 | surowy~Z twarzą sczerniałą, z koroną w pozłocie~Blasków 1047 1 | ten był - jedyny.~ ~Tak z puchów gniazda dziobeczki 1048 1 | pisklęce~Sterczą dokoła z wrzaskliwym szczebiotem,~ 1049 1 | mój anioł i rzekł: - Zginą z głodu.~ ~ 1050 1 | Chceszli, wywiodę cię już z tej otchłani,~Bo z prędka 1051 1 | cię już z tej otchłani,~Bo z prędka ciężkie tutaj przyjdą 1052 1 | łuny gorzały zachodnie,~Z wierzchołków sosen zatliwszy 1053 1 | narodu,~Skąd, jak kipiątek z kotła i jak pary,~Huk bębna 1054 1 | wnęki,~I grube, smolne, z pnia sterczące sęki.~ ~Ledwie 1055 1 | gasło już słońce,~I wnet z mrowiska tego wyszły cienie,~ 1056 1 | roty milczące,~Wijąc się z wolna w przeguby ogromne.~ 1057 1 | śmierć miała już prawo.~Bo z życiem o nie ciągnęła już 1058 1 | Potem~Buchnęła wielka pieśń z olbrzymią siłą~I pod tym 1059 1 | zerwała pieśń i jęk modlitwy~Z takim ogromnym natchnieniem 1060 1 | natchnieniem proroczym~Śmierci i z taką dziką wrzawą bitwy,~ 1061 1 | taką dziką wrzawą bitwy,~I z takim płaczem, i z taką 1062 1 | bitwy,~I z takim płaczem, i z taką żałobą,~Że słońce łuny 1063 1 | mej świętej chwyciłem się z trwogą.~A ona: - Oto idziesz 1064 1 | trwogą.~A ona: - Oto idziesz z nieszczęść domu~I z domu 1065 1 | idziesz z nieszczęść domu~I z domu gniewu idziesz czarną 1066 1 | się i rzucał na smyczy,~A z członków kręte uczynił gadziny;~ 1067 1 | cofnąwszy się krokiem~I patrząc z wielką litością na tłuszczę,~- 1068 1 | Jako dni onych, nim wyszli z jej łona.~ ~Błogosławiony 1069 1 | A dla mnie, którym szedł z onym aniołem,~Wielkim spoczynkiem 1070 1 | zostawia czerwonym,~Aby z nich zgniłość szła na świat 1071 1 | ludzie!~ ~Cisi i szybcy, z worami zgrzebnemi,~Zdzierali 1072 1 | zgrzebnemi,~Zdzierali trupy z odzieży do naga,~Piersi 1073 1 | mojej świętej tuliłem się z trwogą,~I tych pobitych 1074 1 | godziny, gdy człowiek z aniołem~Tak się porówna 1075 1 | to rozciągnięte psisko,~Z łbem rozpłatanym, jak granat, 1076 1 | drogę,~Bo drzwi zgwałcone i z haków wyparte~Widną czyniły 1077 1 | martwym mściwość.~ ~Na wznak, z obliczem ściągniętym, zsiniałem,~ 1078 1 | mi włosy.~ ~Bo szedł nie z piersi ludzkiej, lecz z 1079 1 | z piersi ludzkiej, lecz z otchłani~Takiego piekła 1080 1 | otchłani~Takiego piekła i z takiej czeluści,~Gdzie się 1081 1 | takiej czeluści,~Gdzie się z letargów budzą pogrzebani...~ 1082 1 | pomyślałem: Jeśli Bóg dopuści,~Że z takim jękiem wstać mają 1083 1 | znów długa cisza... A wtem z ziemi~Trup jeszcze jeden 1084 1 | przez pół się podźwignął,~Z twarzą zakrytą włosami lepkiemi~ 1085 1 | była, pewno żona młoda~ ~Z tych dwu jednego, co tam 1086 1 | tam w krwi kałuży~Leżeli, z krzywdą na licach przywarła;~ 1087 1 | Krzyknąłem... Chciałem biec z tej krwawej sieni~Do tego 1088 1 | Za nimi sługa stary, z niemowlątkiem~Na ręku, stanął 1089 1 | do Boga~Apelujący stał, z łzą na rzęsie~I z głową 1090 1 | stał, z łzą na rzęsie~I z głową siwą, co się w ciszy 1091 1 | trzęsie.~ ~A takie na nas szły z ciszy tej jęki,~Takie obrazy 1092 1 | ściągnąwszy swej ręki,~Z szat oczom swoim zrobiła 1093 1 | anioła.~ ~A ja, gdym wyjścia z onej rzeźni dożył~I złote 1094 1 | szaleństwo~Przez piersi szły mi z takim dzikim krzykiem,~Że 1095 1 | gdybym wtedy go wypuścił z garła,~Rodzona matka by 1096 1 | przed Panem,~Aby choć jeden z was był naleziony,~Który 1097 1 | piekło to obaczył~I wrócił z drogi tej, i nie zrozpaczył.~ ~ 1098 1 | A tam, gdzie z sobą mieliśmy te mowy,~Leżał 1099 1 | których zieleń błyskały z wież krzyże,~Miał smukłe, 1100 1 | róść i iść przed nami~Razem z tym jękiem dzwonów - błękitami.~ ~ 1101 1 | nią licem sinem.~ ~A wtem z kościoła gwar buchnął i 1102 1 | czarnym kirem swe oblicze~Z głową nakrywszy, raz tylko 1103 1 | raz tylko westchnęła~I z oczu moich zeszła, i zniknęła.~ ~ ~ 1104 1 | XI~ ~Nikt mi już nigdy z duszy nie wyrzuci~Tego, 1105 1 | pajęczą~Wskroś duszy snują z żałosnym wzdychaniem.~Lecz 1106 1 | wkoło oblatuje.~ ~Wróciłem z drogi śmiertelnych przestrachów~ 1107 1 | śmiertelnych przestrachów~I z drogi gwałtów, i z przerażeń 1108 1 | przestrachów~I z drogi gwałtów, i z przerażeń drogi,~I wywiedziony 1109 1 | drogi,~I wywiedziony jestem z śmierci gmachów,~A pełnym 1110 1 | oczu moich mnie rzuciła~Z , co mi gwiazdą na drodze 1111 1 | siedzę, jak kruk osamiały,~Z dala od ludzkich zaprzątnień 1112 1 | Dym, co wstępuje w niebo z łez doliny.~ ~A wtedy w 1113 1 | słyszę łkanie,~Idące ku mnie z wieków głębokości.~Bo nie 1114 1 | jesteś i w pomście poczęty...~Z dziada na ojca, a z ojca 1115 1 | poczęty...~Z dziada na ojca, a z ojca na syna~Siew starych


1-500 | 501-1000 | 1001-1115

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License