Part
1 Obra| frazes udał, robi krótką, lecz znaczącą pauzę. Obejmuje
2 Obra| gorsza! Podnosi tedy drugą, lecz jeszcze szybciej spuszczają
3 Obra| że mnie razić przestało.~Lecz był jeszcze inny powód przewagi
4 Obra| bruździe, pod płotem, na polu. Lecz zimą - rzecz inna. Zimą
5 Wier| bycie nie martwe narzędzie,~Lecz jakieś żywe ludzkości ogniwo...~
6 Wier| cząstką i ruchu, i siły,~Lecz nieświadomą i bierną jak
7 Wier| jego na głębię od brzegu...~Lecz brakło steru i w błędnym
8 Wier| kieliszków i klątwy, i krzyki...~Lecz gdzie je znaleźć? Ach, gdyby
9 Wier| obcemu nawet mówi: bracie...~Lecz gdzież są drogi, na których
10 Wier| Niechże was Chrystus sądzi!"~Lecz krzyż czarny~Stał nieruchomy
11 Wier| wielkim łańcuchu ogniwem,~Lecz wiem, że z dawna uczono
12 Wier| Jak chusta zbladła,~Lecz rozłamała chleb - i z synem
13 Wier| wody nie była kropelka,~Lecz kamień, który, wyrzucony
14 1 | zapomniał od onej godziny;~Lecz dotąd widzę ten u jej warkoczy~
15 1 | krwi, morze czerwone...~ ~Lecz ona, jakoby nie słysząc
16 1 | palcami rozwartą na chmurach,~Lecz nie ojcowską i błogosławioną,~
17 1 | członków kręte uczynił gadziny;~Lecz choć znać było, że dusza
18 1 | tłuszczę,~- Prosiłam - rzecze - lecz Pan się obłokiem~Pomsty
19 1 | a już jest u brzegu...~ ~Lecz tu nalezion wielki jest
20 1 | cichej zapragną mogiły.~ ~Lecz teraz idź a patrz! - I rękę
21 1 | ludzie byli! To - szakale!~ ~Lecz jam ich widział i nic już
22 1 | wpatrzona, szła cicha i biała,~Lecz owa jasność nad czołem jej -
23 1 | szedł nie z piersi ludzkiej, lecz z otchłani~Takiego piekła
24 1 | tego domu gwałtu i boleści,~Lecz pani moja i surowa ksieni:~-
25 1 | Wszystkich piekielnych mar, lecz niechaj twarzy~Tych nie
26 1 | z żałosnym wzdychaniem.~Lecz cięższą nad to jest boleść
|