Part
1 Now | Boże jakiego przestrachu.~A droga na cmentarz wypadała jak
2 Now | szynelem, siedzeniem w szkole, drogą, dźwiganiem tornistra; ma
3 Now | stała się nam ona podwójnie drogą. Rozrzewniało nas teraz
4 Now | Szkapa! Nasza szkapa! Nasza droga, kochana, stara! - wołaliśmy
5 Now | Szkapa! nasza szkapa! Nasza droga, siara szkapa!~Ludzie oglądali
6 Now | przygrzewało coraz silniej, droga stała się piaszczysta, żmudna;
7 Now | Nikomu teraz nie szła tędy droga, nikt tu nie miał interesu
8 Now | żeby przed podsądnym żadna droga obrony zamkniętą nie była:
9 Obra| skorzystać nie potrafił.~Drogą, na której tu wszystko zrobić
10 Obra| wszystko zrobić można, jest droga powściągliwości i umiarkowania.
11 Obra| własnych oczach, czyhać komuś drogą, słowem, zachowujesz się
12 Obra| jej, mniejsza o to jaką drogą, nowe trzewiki. Były to
13 Obra| koszule, a wracając tą samą drogą, zabiera brudne, przy drzwiach
14 Obra| Syn mnie zgubił, pani moja droga, pies nie syn! Od maleńkości
15 Obra| zbornego do dworca kolei droga dość daleka; nikt przecież
16 Wier| zawiązał do szmatki~I poszedł drogą.~ ~W powietrzu ciche zawisły
17 Wier| Leciały jakąś pełną iskier drogą.~Chyba dzieciństwo, nędz
18 Wier| Wzięła go z sobą tajemniczą drogą...~Promienia słońca Jaś
19 1 | Ledwom ją uczuł, już była mi droga,~Już mi szły od niej moc
20 1 | pytać, gdzie wiedzie ta droga.~I tak nam wzeszło pierwsze
21 1 | nie szła do swego zachodu~Drogą krzywd, gwałtów, ciemnoty
22 1 | młodych chwiejącej się fali~I droga, w słońcu lekkim pyłem wzdęta,~
23 1 | pełna była wielkich głosów droga,~Płaczu, i jęku, i klątw,
24 1 | łuczywa~Z drzew osmalonych nad drogą tam stały~I nieżywymi gałęźmi
25 1 | oślepłym prochami,~Szedłem tą drogą krzyżową i czarną,~Jako
26 1 | domu gniewu idziesz czarną drogą,~A jeszcześ nie zwykł i
|