Part
1 Now | opisała, co i jak. i dobrze. Z pięć dni to ta było tego rejwachu,
2 Now | nową czapkę gubisz, co pięć złotych bez sześciu groszy
3 Now | Sam moździerz kosztował pięć złotych i trzynaście groszy!
4 Now | pić to wołała więcej niż pięć razy. Lekarstwa nie było.
5 Now | owies drogi tera, kumeńku. Pięć złotych ćwiarteczka, kumeńku!
6 Obra| siedzi już najmniej cztery, pięć lat może. Musiała to być
7 Obra| mówi na przykład - tu piec. tam tapczany...~Kieruje
8 Obra| interesujących pamiątek. Oglądasz ich pięć, sześć, dziesięć, ale nie
9 Obra| pobiły, a ty zostajesz sam na pięć, na dziesięć minut. Innym
10 Obra| licytuje?~- Sto ośmdziesiąt pięć wezmę! - mówi z wolna cedząc
11 Obra| licytuje?~- Sto siedmdziesiąt i pięć! - mówi dobitnie Tödi Mayer.
12 Obra| Zazwyczaj opuszczano po pięć franków, po siedm zresztą.
13 Obra| przedwczesną. - Sto pięćdziesiąt i pięć! - podbija syna Tödi Mayer
14 Obra| prawo.~- Sto czterdzieści i pięć! - woła podniesionym głosem.~
15 Obra| głosem - sto czterdzieści i pięć franków! Po pierwsze...
16 Obra| głosem: - Sto dwadzieścia pięć!~Słowa te wywołują silne
17 Obra| szerzej.~- Sto dwadzieścia i pięć! - woła Probst raz jeszcze.~
18 Obra| dostateczne; w jednym kącie piec kaflowy, w drugim poskładane
19 Obra| robionej cienkiej pończoszki. Pięć lat już siedziała tak w
20 Obra| zaciągnąwszy tapczan swój pod piec, trawiła w tym kącie dni
21 Obra| dźwigała, i powlokła się pod piec na zwykłe miejsce swoje.
22 Obra| rozmachem, wylewa z miski pod piec. Po czym wszystkie łyżki
23 Obra| oddaje w ciągu dwóch dni pięć koszul, czasem nawet wykańcza
24 Obra| nareszcie czołem się o piec wsparł i zaczął mocno ucierać
25 1 | koń i człowiek.~ ~Dalej pięć było, dalej siedem, dalej...~
|