Part
1 Now | pokropują święconą wodą... To z jednej strony kłosy sterczą, a
2 Now | gadać to jakby zapomniał... Jednej niedzieli urwała się ona
3 Now | Tymczasem sąsiadka przynosi w jednej ręce garnczek z rosołem,
4 Now | moździerz z tłuczkiem z jednej strony, a żelazko z drugiej.
5 Now | kolano lub stanąwszy na jednej nodze, wywijał czapką i
6 Now | sądowego stołu wzniesioną. W jednej z tych ławek, tuż przy drzwiach
7 Now | karygodny zbierając się o jednej dnia porze i na jednym miejscu.~
8 Obra| wywarła kędy... Ino duchem, na jednej nodze.~Chłopak w chwilę
9 Obra| Aresztantów spędzono w jednej chwili w korytarze, pogoń
10 Obra| położeniu arcydelikatnym. Z jednej strony uśmiechało mu się
11 Obra| szydełkową robotę, wyjętą z ręki jednej z aresztantek. Jest przy
12 Obra| zakomenderował "wielmożny".~W jednej chwili zerwał się Onufer
13 Obra| plecami do muru przyparty, w jednej koszuli jak ten świątek
14 Obra| wszystko prawda.~Chłop w jednej koszuli stoi i trzęsie się
15 Obra| nie potrafił. Aż też tak jednej nocy zmarło ono chłopisko
16 Obra| rozdział stanowczy.~To z jednej, to z drugiej strony co
17 Obra| dżdżysty, w towarzystwie jednej z moich znajomych, która,
18 Obra| tak pomiędzy zamkniętymi w jednej izbie, jak i pomiędzy izbami
19 Obra| przeciwległych krańcach, oświetlały z jednej strony zbitą masę pogolonych
20 Obra| indywidualnego sprytu z jednej strony a różnorodnej pobłażliwości
21 Obra| charakterystyki, która stwarza imię w jednej chwili - i na zawsze. Jest
22 Obra| trzydzieści pracuje ich tam w jednej obszernej izbie. Hafty nie
23 Obra| ja straciłam ją z oczu.~W jednej przecież izbie arsenału
24 Obra| wszystkimi, jak żuraw na jednej nodze, i poprawiając wstrętne,
|