Part
1 Now | słońce!~Odetchnął głęboko, ciężko.~- Pan dobrodziej na zabawy
2 Now | się z alkowy, na stołku ciężko siadł, oparł dłonie o kolana
3 Now | bezdźwięcznie, pierś dyszała ciężko, oczy utkwione były w podłogę.
4 Now | Mendel jedną rękę oparł ciężko na ramieniu chłopca, a drugą
5 Now | ku twarzy matki.~Dyszała ciężko, nierówno, w- piersiach
6 Now | dziewięć.~- A żeby was Bóg ciężko skarał za moją krzywdę -
7 Now | drugim rozpomni...~Westchnął ciężko, poleżał chwilę cicho i
8 Now | wszystkich żywi!...~Ojciec się ciężko na ręku wsparł i wąsy w
9 Now | serce? Matka westchnęła ciężko.~- I cóż ja se mam myśleć,
10 Now | Filipie?... Myślę, że nas Bóg ciężko dotknął tą chorobą. Myślę,
11 Now | cicha, machnął ręką i nieco ciężko opuścił się na fotel.~Tymczasem
12 Now | Koło potajnika i na woły ciężko. To my wtedy ostatni chleb
13 Obra| się skurczy. Dość już było ciężko (tu głośne sieknięcie pozostałych
14 Obra| jeszcze ciężej.~- O, co ciężko, to ciężko! - przerwał piskliwym
15 Obra| ciężej.~- O, co ciężko, to ciężko! - przerwał piskliwym głosem
16 Obra| toby mnie Pan Bóg za to ciężko skarał! Toć wielmożny pan
17 Obra| się zaczynał i stękał jak ciężko chory człowiek.~Osmólec
18 Obra| Czołgał się powoli, ciężko, ciągnąc za sobą grube swoje,
19 Obra| Dzieciaków gromadę ma, sam ciężko pracować musi. Jedna gęba
20 Obra| podniosła się Szymczakowa ciężko, sieknęła tak, jakby wielki
21 Obra| stróżka...~Zamilkł i westchnął ciężko, głębiej jeszcze wtulając
22 Wier| grzbiecie łachmany,~Tak ciężko musi pracować na dzieci~
23 1 | Przemówić nie śmie, tylko ciężko wzdycha.~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
24 1 | zmartwychwstań groby..~A jako ciężko znów iść do łańcucha~Temu,
|