Part
1 Now | chłopcem, Mendel - Jak ja ciebie małego sierotę wziął i chował,
2 Now | matkę także był, i piastował ciebie, nu, to nie na to ja ciebie
3 Now | ciebie, nu, to nie na to ja ciebie chował i nie na to ciebie
4 Now | ciebie chował i nie na to ciebie piastował, co by ty głupi
5 Now | by ty głupi był! I jak ja ciebie uczyć dał, jak ja ciebie
6 Now | ciebie uczyć dał, jak ja ciebie do szkoły posyłał, jak ja
7 Now | głupi rośniesz i nie ma u ciebie żadnej mądrości! Jakby u
8 Now | żadnej mądrości! Jakby u ciebie mądrość była, to by ty tego
9 Now | nie uciekał, że kto na ciebie "Żyd" krzyknie. A jak ty
10 Now | ręką i dodał:~- A też z ciebie, Anulku, krzywe drewno,
11 Now | okrutnie mi się potem bez ciebie cniło, coś ze trzy dni -
12 Now | w tego Niemca, że się do ciebie przysiadł...~- A prawda!--. -
13 Now | ramionami.~- To i jakże wołają ciebie ? Syrycz, Huc czy Tichobaj ?
14 Obra| czoło uśmiechając się do ciebie i rzuca w stronę korytarza
15 Obra| silniejsza tylko, bucha na ciebie z cebra. To obiad. Stajesz
16 Obra| są śmielsze jeszcze. Na ciebie patrzą z ciekawością, szyderczą
17 Obra| Aresztantki rzucają się do ciebie, całują twoje ręce, twoje
18 Obra| słyszeć, garną się później do ciebie, aby cię słuchać!~Innym
19 Obra| opiekun najukochańszy do ciebie gada? A padnijże do nóg
20 Obra| dziecko najmilejsze! Toć ja ciebie ubić nie chciał! Toć ja
21 Obra| ubić nie chciał! Toć ja ciebie jak własną duszę miłował!"
22 1 | duchów latające~Pieśnią by ciebie budziły echową,~Gdybyś ty
23 1 | krzycz i wołaj, że zrobiono z ciebie~Rzecz zgrozy pełną, co ręce
24 1 | zbawić, ziemio, krzyż ten ciebie~I próżna miłość ta, i ta
|