Part
1 Now | nie widział tego, zaczął znowu gwizdać. Ale gwizdanie to
2 Now | gorzkość...~Zamilkł i twarz znowu w ręce ukrył. Mała zielona
3 Now | Chłopcy! - odezwała się znowu matka - a czego tam Piotruś
4 Now | samego rana.~W parę dni potem znowu przyszedł "handel". Nikt
5 Now | chciał.~Nazajutrz "handel" znowu przyszedł. Tego dnia mieliśmy
6 Now | zajrzało. Ale matce było znowu gorzej. Całą noc kaszel
7 Now | młotem.~Rżenie odezwało się znowu.~- Felek! Szkapa rży! -
8 Now | paznokcie ręki prawej, potem znowu lewej, potem raz jeszcze
9 Now | Szcze bliże! - krzyknął znowu jakimś świeżym, młodym,
10 Obra| się już skończył.~- Cóż znowu! - mówił zmieszany ,,wielmożny" -
11 Obra| nie wybuchnąć.~Po chwili znowu ta sama historia. Za kwadrans -
12 Obra| historia. Za kwadrans - znowu. Dziewięciu, piętnastu,
13 Obra| tabakę.~Naraz odwrócił się znowu.~- Bo to, proszę łaski pani -
14 Obra| radcy. Wyprzedza go, wraca, znowu go wyprzedza, znów w paru
15 Obra| za równe dwieście!~- Co znowu! Co znowu! - odzywa się
16 Obra| dwieście!~- Co znowu! Co znowu! - odzywa się tracąc cierpliwość
17 Obra| kieliszek. Za godzinę może znowu przyjść i wypić kieliszek
18 Wier| pochylił czoła~I spytał znowu: "Czy w wiosce jest szkoła?"~"
19 Wier| śmiertelnej podniosła się męce~I znowu wzrokiem błyszczącym i suchym~
20 1 | słyszał już wieści!~ ~Dziś znowu muszę zranione mieć mózgi~
21 1 | sczerniało i zbladło.~ ~I znowu cisza, i znów bęben. Po
22 1 | oplotach, po rosie...~Ustał - i znowu zawył... Taka żałość~I taki
|