Part
1 Now | chleb siarczy, jakby ja wielki bogacz był, wielki bankier,
2 Now | jakby ja wielki bogacz był, wielki bankier, nu, to ja by za
3 Now | śmiechem, a wciągnąwszy wielki kłąb dymu z fajeczki. pochylił
4 Now | go raz do roku tylko, w Wielki Piątek, aby w nim utłuc
5 Now | zanurzała w żłobie łeb swój wielki, a podniósłszy go żuła gołą
6 Now | się w naszej izbie tumult wielki zrobił, sąsiadek się naschodziło,
7 Obra| zatrzymuje się i wysunąwszy wielki klucz spogląda na "wielmożnego". "
8 Obra| jakaś niezgłębiona troska i wielki, wielki, niezwyciężony strach;
9 Obra| niezgłębiona troska i wielki, wielki, niezwyciężony strach; a
10 Obra| palca w biodro go pchnął. Wielki Onufer ocknął się i spojrzał
11 Obra| obwinięte szmatami nogi jakby wielki, wielki ciężar.~Widok był
12 Obra| szmatami nogi jakby wielki, wielki ciężar.~Widok był tak straszny,
13 Obra| w nim zakipiała, chwycił wielki gwicht w kącie pokoju na
14 Obra| czyniły odpowiedzialną za tak wielki zawód. Oczyma tymi świdruje
15 Obra| brać? Dlaczego aż tyle?~Wielki niepokój i wielkie zdumienie
16 Obra| ciężko, sieknęła tak, jakby wielki ciężar dźwigała, i powlokła
17 Obra| niezwykłym zmysłem organizacji i wielki miłośnik ogrodownictwa,
18 Obra| do owych potężnych, jak wielki dzwon rozlegających się
19 1 | nędzny ginie,~Jak Judasz, wielki ów przedawca Chrysta.~I
20 1 | wzgórze,~Kędyśmy stali, tłum wielki otoczył,~Ciągnąc człowieka
21 1 | brzegu...~ ~Lecz tu nalezion wielki jest i mały~I wyzwolony
22 1 | sobie te psy w pole wyły~Na wielki, srebrny księżyc. A dziś
|