Part
1 Obra| III. ONUFER~ ~1.~Już miałam wychodzić,
2 Obra| jęknął nagle po dwakroć Onufer i podniósł wzrok błędny
3 Obra| trzeci bok się wywróci, kiedy Onufer jak zapomniały po nocach
4 Obra| Jezu! - głucho znów jęknął Onufer, ale nikt nie zważał na
5 Obra| stał tymczasem olbrzymi Onufer, w siwym swoim, rozerwanym
6 Obra| biodro go pchnął. Wielki Onufer ocknął się i spojrzał na
7 Obra| podziękujże wielmożnemu panu!~Ale Onufer, zamiast ku fotelowi podejść,
8 Obra| zduszonym rykiem powtarzał Onufer. - O moje dziecko, moje
9 Obra| jednej chwili zerwał się Onufer na klęczki i ręce do "wielmożnego"
10 Obra| chrypiał. Począł się wreszcie Onufer na kolanach ku fotelowi
11 Obra| świadkowie zgodnie zeznają, iż Onufer Sęk obowiązki swoje sumiennie
12 Obra| coraz trudniej o ludzi było, Onufer całą robotę w domu i w sklepie
13 Obra| się powszechnie, dlaczego Onufer innej sobie służby nie szuka,
14 Obra| miejsce mu nastręczyć, ale Onufer odstać od kupca nie chciał.
15 Obra| równie poniewierany jak Onufer, miejsca przecież opuścić
16 Obra| parobkowi się rzucał i jak Onufer pocieszał, głaskał i całował
17 Obra| przyrósł, a kiedy widział, że Onufer~nad dolą swoją płacze, przynosił
18 Obra| poty go całował, póki się Onufer nie rozjaśnił.~W niedzielę,
19 Obra| ziemię stoczył, zakrzyknął. Onufer bezprzytomnie ku niemu się
20 Obra| była od jasności, a tam mój Onufer w kącie, plecami do muru
21 Obra| najsłodsze!"~Tak ja do niego: ,,Onufer! Co z tobą?" Tak on nic,
22 Obra| lazaretu wzięli, tak mój Onufer do cna skapiał. Leżeć nie
|