Part
1 Now | dobrodziej zna! Czy ja tu przyszedł jak do karczmy? Zjadł, wypił
2 Now | zapłacił? Nu, ja tu nie przyszedł jak do karczmy! Ja tu tak
3 Now | znów było gorzej; ale kiedy przyszedł wieczór, tośmy ledwie ziemniaki
4 Now | W parę dni potem znowu przyszedł "handel". Nikt go nie wołał,
5 Now | Nikt go nie wołał, ale przyszedł tak, z grzeczności, jak
6 Now | Nazajutrz "handel" znowu przyszedł. Tego dnia mieliśmy na obiad
7 Now | go ojciec, gdym na świat przyszedł, aby matkę uradować i dobre
8 Now | nich uwarzył.~Nazajutrz przyszedł zziębnięty i zacierając
9 Now | sprawa nie kończy. "Handel" przyszedł, obejrzał żelazko, obejrzał
10 Now | zaczęła płakać.~Nim wieczór przyszedł, było u nas jeszcze z pięciu "
11 Now | i po chleb.~Kiedy ojciec przyszedł, palił się już w piecu ogień,
12 Now | zwykle wieczorem.~Ale gdy przyszedł ranek, leżała niby bez duszy,
13 Now | dzwonek, a w chwilę potem przyszedł ksiądz w komeżce i kościelny
14 Obra| sprzątać bez żadnej złej myśli przyszedł, gdy jednak dręczyciela
15 Obra| się bił, a już jak wieczór przyszedł, to ino cości po kątach
16 Obra| kto przy robocie stał, tak przyszedł. Zwyczajnie, za interesem.~
17 Obra| grzbietach; rzeźnik Wallauer przyszedł w różowym, dymkowym kaftanie,
18 Obra| się ku drzwiom. Czemu nie przyszedł Probst? Spodziewano się,
19 Obra| iż każdy z tych, co tu przyszedł, na ręce jego patrzy, czy
20 Wier| mój Boże,~Choć Chrystus przyszedł, tak źle jest na świecie~
21 Wier| Widać dla chłopów nie przyszedł Bóg może?~Wszakże, choć
|