Part
1 Now | aż psi wyją. To nie daj Boże iść człowiekowi w pobliskości,
2 Now | jak "Dziady"... Nie daj Boże takich "Dziadów" nikomu~-
3 Now | by się mógł. Oj, nie daj Boże takiego życia nikomu! A
4 Now | nie chciał. Ot. żal się Boże takiego pochowu! Mogiły
5 Now | lepiej kupą się trzymać, broń Boże jakiego przestrachu.~A droga
6 Now | bić się w piersi zaczęłam. Boże, bądź miłościw grzesznej
7 Now | miłościw grzesznej duszy jego! Boże, bądź milościw...~Wołam
8 Now | Wszystko dobrze, broń Boże od złego! - odrzekł Mendel
9 Now | nie chciał, żeby go broń Boże nie przestraszyć, bo to
10 Now | zrobię...~- A jakby, nie daj Boże - tu głową wskazał na matkę,
11 Now | trzy sery i osełka masła.~- Boże ty mój! Toże nasz brat z
12 Obra| miał pozostać dłużnym. Broń Boże. Ale da ci taką odpowiedź,
13 Obra| się w opiekę" albo "Święty Boże". Gdy skończysz, spostrzegasz,
14 Obra| ją z zegarem gminy. Miły Boże, po co się człowiek ma śpieszyć.
15 Obra| coraz silniej. - Miłosierny Boże! Po cóż tu jakie warunki?
16 Obra| tam z własnej winy. Broń Boże! Wszystkie były czyste jak
17 Wier| myślał sobie: „Czemu to, mój Boże,~Choć Chrystus przyszedł,
18 Wier| i ksiądz sam nie ma~Na Boże Ciało, na procesy!,~Takiego
19 1 | głowy!~Bodajeś pierwej... Boże, mocny Boże!~Już, już wyciąga!...
20 1 | Bodajeś pierwej... Boże, mocny Boże!~Już, już wyciąga!... Puśćcież
21 1 | wtedy ono ciche światło boże~Zgasło nad czołem mojej
|