Part
1 Now | miesiąc zejdzie, to tak one płótna bieleją jak żywe...
2 Now | dziadów, pradziadów...~Szli na one "Dziady" pańscy ze dworu,
3 Now | obrońcy. A jednak godne one były widzenia w tej chwili.
4 Now | dziatwy wbite, wydawały się one zrazu puste i bezbrzeżnym
5 Now | przynajmniej wrażenie robią one na panu obrońcy, który nagle
6 Obra| Zapytujesz wtedy, czyby one nie chciały - ponieważ tam
7 Obra| chrześcijańskiego miłosierdzia, są one nie tylko naszą zdobyczą
8 Obra| chlubą. Tak jest, panowie, one są naszą chlubą! Wiadomo
9 Obra| jej największą pociechę; one też nawzajem odpłacały jej
10 Obra| sióstr War. Oto należały one do zastarzałych recydywistek,
11 Obra| ograniczają do domowych zajęć: są one wprawdzie często tego rodzaju,
12 Wier| świat szeroki!~ ~Oj, widzą one pola i lasy~I łąki i zagaję;~
13 Wier| ziemia czarna...~ ~Oj, widzą one, jak źródła biją,~Jak mokre
14 Wier| Wszyściutko, co mówicie?~One to ptaki w lasach grające,~
15 Wier| ptaki w lasach grające,~One zajączki w życie?~ ~A jaż,
16 1 | jeszcze raz w drogi iść one,~Od kości białe, a od krwi
17 1 | krzyki i lamenty~Ducha, a one okropne widzenia~Głosem
18 1 | stopy.~A ja, wspomniawszy na one mogiły~Ciche: - Uczyńmy -
19 1 | wyciągnąwszy cienkie~Jako wróbliki one, patrzą w trwodze~Na matkę,
20 1 | czyniąc niemały.~A wszystkie one pogwałcone mury~Przeciw
|