Part
1 Now| zabawy z dziećmi w podwórku.~Malec rzadko kiedy namówić się
2 Now| kilka chwil po obiedzie malec zasiada przy prostym sosnowym
3 Now| wieczorem scena się odmienia: malec uczy się przy oknie, kołysząc
4 Now| nie stało się nic. Tylko malec powrócił ze szkoły bez czapki,
5 Now| sapiąc, po izbie chodził. Malec także do lekcji się nie
6 Now| płakać, bo to głupstwo jest!~Malec pocałował w rękę dziada
7 Now| zwykle wydały.~Gdy jednak malec powrócił ze szkoły wesół,
8 Now| chłopca spod brwi nasuniętych. Malec wlepił w dependenta wielkie
9 Now| stołu, przy którym uczył się malec.~- Nu - odparł Mendel -
10 Now| obecność chłopca. A gdy malec wstał ze stołka i szastnąwszy
11 Now| jutro do szkoły pójdziesz.~Malec znów szastnął buciętami
12 Now| go pod sam nos chłopaka. Malec się zakrztusił, zerwał.
13 Now| sypały iskry gniewa. Wylękły malec kłębkiem potoczył się aż
14 Now| uciekali od niej.~Nagle malec wystraszony rozszlochał
15 Now| Mendla od rozpasanej ciżby. Malec przestał szlochać i trzęsąc
16 Now| trafił w głowę chłopca. Malec krzyknął, kobiety rzuciły
17 Now| widmowe niemal oświetlenie. Malec jęknął raz i drugi i znów
18 Now| jakoś nacisnąć Piotrusia, bo malec nagle piszczeć zaczął, a
19 Now| jeszcze stęknęła, a gdy malec nie przestawał płakać, zwlokła
20 Now| objaśnił natychmiast malec.~- Dobre! - zawołał obrońca. -
|