Part
1 Now | przewiązana płócienna zapaska, ot, fartuch taki, czasem długi,
2 Now | dzieciński, taki krócieńki... Ot, jak się tam kto przepomóc
3 Now | mogiłkach swoich stały... Ot, nie trza pod wieczór wspominać...~
4 Now | żywota nosić nie chciał. Ot. żal się Boże takiego pochowu!
5 Now | tam i nie zawsze warzyło, ot, nie jedno, to drugie, a
6 Now | duszeczka, jak wyszło! A?... Ot, przywyczka! Ot czyn! Udawał
7 Now | wyszło! A?... Ot, przywyczka! Ot czyn! Udawał Iwan wilka,
8 Now | dziesięć, albo i mniej jeszcze. Ot, poganiacze wiejscy od gęsi.
9 Now | widziały !~"Mama" mówił ot tak z głupoty z nawyczki
10 Now | bowiem byt i ludzie go tak ot przygarnęli, z miłosiernego
11 Now | na ten deszcz siekający, ot tak, jak stoi, w tej pacześnej
12 Obra| i bez tych objaśnień.~- Ot, tu mają okno - mówi na
13 Obra| człowiek wejdzie, a odezwie się ot tak, po dobroci, to się
14 Obra| czyste jak szkło. Tylko - ot, takie to już nieszczęście,
15 Obra| przyszło? - pytałam baby.~- A ot co? - baba na to. - Musieli
16 Obra| spała? - pytam małej.~- A ot tu, na ziemi - odpowiada
17 Wier| słoma, jak trzcina, stoi,~Ot, gdzie tam do niej tobie!~
18 Dzie| Teraz latam, teraz kukam,~Ot, już wiesz dlaczego.~Kuku!
19 Dzie| wiesz dlaczego.~Kuku! Kuku!~Ot, już wiesz dlaczego~ ~
|