Part
1 Now| A rondel, proszę ojca! A moździerz! A żelazko!...~Struchleliśmy,
2 Now| Struchleliśmy, słuchając. Rondel, moździerz i żelazko-to były niemal
3 Now| wchodziło. Przy nim stał moździerz z tłuczkiem z jednej strony,
4 Now| strony, a żelazko z drugiej. Moździerz był rówieśnikiem moim. Kupił
5 Now| tak, jak szanowałem ten moździerz. Matka zdejmowała go raz
6 Now| opowiadanie, w którym ja i moździerz byliśmy bohaterami, Właściwie
7 Now| przyniósł bocian darmo, a za moździerz trzeba było zapłacić. Nic
8 Now| otwarte były szeroko.~- I moździerz... - szeptała tak cicho,
9 Now| samego sprzedawać miano.~- Moździerz? - powtórzyłem też szeptem
10 Now| mu w ucho. - I rondel, i moździerz, i żelazko, wszystko ci
11 Now| jej rondel niepotrzebny, a moździerz i żelazko ma swoje. Wyszliśmy
12 Now| obejrzał żelazko, obejrzał moździerz, obejrzał rondel i wykrzywiwszy
13 Now| chyba. Żelazko przepalone, moździerz mały, rondel cienki i nitowany
14 Now| Dziesięć złotych?... Sam moździerz kosztował pięć złotych i
15 Now| poszedł.~Ale obejrzawszy moździerz, rondel i żelazko, dawał
16 Now| szesnaście groszy; mówił też, że moździerz to się i na szmelc nie zda.
17 Now| między sobą. wyrywali sobie moździerz i nasze żelazko, hałas był
18 Now| narobiwszy; rondel, żelazko i moździerz stały rzędem przy matce
19 Now| Żyd z łoskotem żelazko, moździerz i rondel do brudnego worka
|